Wielkie Czarne Łabędzie

Dziś będzie o bardzo ciekawym ptaku: łabędziu, a właściwie o jego “gorszym” sorcie: Czarnym Łabędziu. Ile razy widziałeś takiego ptaka? Jak wygląda? Ma długą szyję i jaskrawoczerwony dziób z białym końcem, a nogi są ciemnoszare. Samce są nieco większe od samic i mają dłuższy i prostszy dziób. Młode ptaki są ciemnobrązowe a ich pióra jasno obrzeżone. Tak jak inne blaszkodzioby, czarne łabędzie gubią w czasie pierzenia wszystkie lotki. Najczęściej wydaje trąbiący głos. Ciekawostka: do dziś angielskie łabędzie są własnością królowej Wielkiej Brytanii, nie można ich jeść, gdyż surowa kara za to grozi:)

Skąd się wzięły czarne łabędzie? Tu już musimy prześledzić historię ornitologii i ciekawą na pierwszy rzut oka historię szoku, jaki spotkał świat ornitologii. Otóż, przez wieki ludzkość była przekonana, iż łabędzie występują wyłącznie w jednej barwie upierzenia – białej. Prowadzono liczne badania, powstawały rozprawy naukowe i raporty, dokumentowano fenomen białych łabędzi, aż tu któregoś dnia pojawił się… ON … czarny łabędź, zaobserwowany pierwszy raz w 1697 w Australii przez holenderskiego podróżnika Willema de Vlamingha. Jakie to musiało być zaskoczenie ornitologów i akademików 🙂 Wydarzenie to w ułamku sekundy przekreśliło wszystkie koncepcje i wyjaśnienia, a cała wiedza o przyczynach ubarwienia łabędzich piór znalazła się w koszu. Szok wywołał oczywiście nową serię R&D pod tytułem Dlaczego ON? Pytanie na 100pkt: Co by się stało gdyby Kargul z Pawlakiem zawitali w ówczesnej Australii wehikułem czasowym? Jednym z możliwych scenariuszy były by zapewne czerwone lub niebieskie łabędzie, bo w pastowaniu i farbowaniu skóry nie mają oni sobie równych 🙂

Gdzie żyją te Pierzaki? Oryginalnie w Australii, ale globalizm poroznosił je po całym świecie i nawet w Kołobrzegu można je czasami pooglądać 🙂 A w parku safari w chińskim Shenzen, czarne łabędzie żyją w świetnej komitywie z rybkami. Prawdziwa Symbioza. 

Czarny Łabędź może być jednak bardzo groźny, jak czarna wołga i czarny kot razem wzięci. Dlaczego zapytasz? Otóż jego pojawienie się poza swoim habitatem odbywa się znienacka i ma nie-banalne skutki 🙂 

SZOK… nie tylko ORNITOLOGICZNY

Występują na świcie zdarzenia równie rzadkie jak czarne łabędzie, jednak podobnie jak te rzadkie ptaki – istnieją i pojawiają się od czasu do czasu, których nawet najstarsi ze wsi mogą nawet nie pamiętać. Ale szok jednak ten sam: Ogromny. Ten rodzaj ptaka to metafora “Czarny Łabędź”, rozumiana jako zdarzenie rzadkie, o bardzo istotnym wpływie na otaczającą nas rzeczywistość, którego nie byliśmy w stanie przewidzieć, a które wywarło ekstremalny wpływ na naszą rzeczywistość, a jego wystąpienie uświadomiliśmy sobie zazwyczaj post factum. Nie liczy się rodzaj wydarzenia, ale ważne, iż jest ono nieprzewidywalne i niesie za sobą ogromne konsekwencje.

Współczesny świat pełen jest Czarnych Łabędzi, za które uznaje się większość znaczących odkryć naukowych, przełomowych innowacji technologicznych i zdarzeń historycznych oraz finansowych, które były nieukierunkowane i nieprzewidziane, i co najważniejsze postawiły świat “na głowie”. Zdarzenia te mogą mieć wymiar zarówno pozytywny, jak i negatywny. Jak np. rozpad Związku Sovieta, powstanie Internetu, wybuch WW1, Wall Street Crash, nasz polski frank i zaskakująca decyzja SNB o odejściu od obrony parytetu CHF/EUR. 


Klauzula Symbiozy

Drogi czytelniku, właśnie zacząłeś czytać od dechy darmowy wpis. Jak już doczytasz do końca dechy to w ramach podziękowań za ciężką pracę autora chcielibyśmy cię prosić abyś ocenił przeczytane wypociny, bo autor nie-wielbłąd i pić musi, a i energii swojej musiał trochę przepalić. Na końcu wpisu masz mechanizm oceny w skali 1-5. Twoja nota dostarczy nam żywą ocenę sytuacji, wpłynie na rozwój bloga i poprawi jakość wpisów. Tobie z kolei będzie się lepiej i więcej czytało w przyszłości. Logicznie, twoje podziękowania widzimy mniej-więcej tak:   

Zafundowałeś ocenę 3 czy poniżej to wypadałoby abyś napisał w komentarzu co cię boli. Negatywne spostrzeżenia? Ortografia z gramatyką? Słaby Research? Wszystko na raz?  Jak dasz 4 lub więcej to wypadałoby byś pochwalił się znajomym - przecież właśnie stwierdziłeś ze materiał jest dobry, może nawet pierwszorzędny. Mechanizm Podzielisz Się linkiem znajdziesz tuż obok Gwiazdek Oceny. Czyli klikasz i pomagasz rozprzestrzeniać to co sam doceniłeś. W końcu „sharing is caring”

Mechanizm ten to nic innego jak Czym więcej Dajesz tym więcej Dostajesz, gdyż Linkując Dalej przekazujesz wiedzę komuś a ten ktoś może ci w przyszłości dostarczyć INFO2 i Twoja Edukacja przyśpieszy. Tak więc Twoje Szanse rosną wraz z ilością Kliknięć. Twoje działania to nasz marketing, który powoduje iż sumarycznie jako Bmen Team rośniemy, a nam Pismakom być może uda się stworzyć jeszcze lepsza zawartość, gdyż będziemy wiedzieli czego po nas oczekujesz. W końcu - jeśli nie będzie publiki to i my nie będziemy pisać, a i ty nie będziesz miał czego czytać i z czego się edukować. Bez was nie będziemy istnieć i my. Mechanizm SYMBIOZY jest raczej ci znany, także rozwijajmy się razem. Koncepcja tego bloga jest darmowa i chcielibyśmy aby taka została gdyż edukacja to temat przedni. Działasz i będzie ci dane, nie działasz i może być ci odebrane. Tak więc Klik&Share lub jak wolisz Klik&Comment. Obie akcje nie-gryzące, a więc śmiało. Ilość gwiazdek to od teraz wskaźnik Przód-OR-Regres.


Dziękujemy za Podziękowania

Problem z Black Swan jest więc taki, iż możesz go nigdy w życiu nie zobaczyć ale jak już ci ukarze, to włosy mogą ci w noc osiwieć. Ponieważ nie potrafimy tego przewidzieć to go ignorujemy, co sprawia, że narażamy się na większe ryzyko, niż gdybyśmy brali pod uwagę ich istnienie. 

“Czarne łabędzie są nieprzewidywalne, dlatego powinniśmy przystosować się do tego, że istnieją zamiast naiwnie próbować je przewidzieć.”

Rzecz właśnie w tym, iż nie sposób przewidzieć “czarnego łabędzia”. Przykładowo masz staw i nagle spadł na niego meteor. Cała woda się wylała a karpie ci się podusiły 🙂 Kupiłeś ubezpieczenie od takiego zdarzenia?

TEORIA NIEMOŻLIWOŚCI

Specjalistą od czarnych łabędzi jest pono Nassim Taleb, były trader opcji a obecnie profesor Uniwersytetu Nowego Jorku, znany z fundamentalnej krytyki dominujących poglądów o naturze rynków finansowych.

Wolę mieć w przybliżeniu rację niż z dużą dokładnością się mylić – Nassim Taleb

Jest on wyznawcą filozofii “Czarnego Łabędzia”, którą opisał w “The Black Swan: The Impact of the Highly Improbable” (“Czarny Łabędź: o skutkach nieprzewidywalnych zdarzeń”). Ta filozoficzno-matematyczna teoria opisuje niepewność i przypadkowość jako główne siły sprawcze na świecie. Zgodnie z nią zdarzenia nieprzewidywalne są znacznie częstsze niż nam się wydawać, ale my ludzie nie zawsze jesteśmy w stanie udowodnić ich istnienie. Zjawisko Czarnego Łabędzia charakteryzuje się trzema cechami:

  • jest nieoczekiwane dla obserwatora (outlier) i cechuje się bardzo niskim prawdopodobieństwem (subiektywnie). Jest nietypowe, ponieważ wykracza poza domenę naszych zwykłych oczekiwań, jako że żaden element przeszłości nie wskazuje wyraźnie na możliwość jego zaistnienia.
  • ma znaczne/kolosalne konsekwencje.
  • w retrospektywie ocenia się je jako przewidywalne i wytłumaczalne.

Zjawisko Czarnego Łabędzia jest subiektywne i w znacznej mierze zależne od wiedzy bądź doświadczenia jednostki/ populacji. Ciekawym przykładem jest historia o indorze. 

Indyk jest karmiony przez farmera codziennie przez 1000 dni z rzędu. Rośnie jego ciało, samopoczucie, jak i każdego dnia wzrasta ufność i przekonanie indyka, że tak będzie żarł i kopulował w nieskończoność. Znaczy się jest dobrze i będzie po staremu, dobry farmer intencje ma jak najlepsze 🙂 Każdy kolejny dzień wyżerki jest “potwierdzeniem” trafności tej tezy. Aż tu nadchodzi dzień 1001 (Dzień Dziękczynienia-1), kiedy to farmer przychodzi z siekierą, aby zakończyć żywot indyka, który nawet w najgorszych koszmarach nie-spodziewał się takiego rozwoju sytuacji. Z kolei dla farmera, mającego większe doświadczenie i operującego w dłuższym horyzoncie czasowym, sytuacja taka jest w pełni normalna i przewidywalna (z góry zakładał taki finał) i stanowi naturalną kolej rzeczy. Dzień 1001 jest dla indyka Czarnym Łabędziem, dla farmera jest to dzień zbierania plonu 🙂

Myślał Indor o niedzieli a w sobotę łeb ucięli …

Nie-inaczej jest i z Iksińskim i Kowalskim, których zachowania oparte są na dążeniu do modelowaniu życia, przez co pomijają możliwości występowania zjawisk nadzwyczajnych. Zapominają, że przyszłość jest praktycznie nieprzewidywalna i dlatego też mało zależna od teorii jak i historii. Zaistniałe nietypowe zdarzenia dopasowują do znanych im schematów. Szufladkowanie i stereotypowe myślenie sprawia, iż intuicyjnie starają się przystosować do przyszłych zdarzeń, ignorując wyjątkowość i jednorazowość zdarzeń rzadkich. Wynikowo ich możliwości obserwacyjne zostają zaburzone, a rozpoznanie kolejnych Czarnych Łabędzi jest utrudnione. I oto ci cały otaczający nas świat, w którym klują się Czarne Łabędzie.

EKSTREMISTAN i ŚREDNIOSTAN

Cały globus, który nas otacza to dwa żyjące koło siebie równoległe światy: ŚredniostanEkstremistan. 

Średniostan to rzeczywistość opisująca realia życia statystycznego Iksińskiego: wzrost 160-180cm z wagą 60-100kg itp. To kraina przewidywalności i liniowości, to statystyka w czystym wydaniu, the “bell-curve” models = średnie + STD odchylenia SIGMA, to uwikłanie w rutynę lub “status quo”, to wszystko co robią i o czym mówią nam “eksperci”, ekonomiści i psychologowie itp.

Ekstremistan to kraina, gdzie “zwycięzca bierze wszystko”, to miejsce gdzie jeden przypadek może całkowicie zmienić jakiekolwiek próby uśredniania, jak i losy świata i Kowalskiego. To kraina gdzie żyją miliarderzy, królewska arystokracja, zastępy celebrytów, to kraina w której króluje nieoczekiwanie i nieuczciwość, nieoczekiwane zdarzenia. W Ekstremistanie tracą sens próba opisywania zjawisk poprzez ścisłe formuły i statystyczne prawidłowości, jako że nie odzwierciedlają one nieprzewidywalnej rzeczywistości. To kraina, w której klują się Czarne Łabędzie.

Extremistan is not the best place to visit, except, perhaps, if you are a winner.

Ekstremistan jest często mylony z Średniostanem, jeśli zdarzenia ekstremalne nie występują przed długi czas, dłuższy niż czas rejestracji danych i zjawisk, jak w przypadku indyka.

LOGIKA NIEMOŻLIWOŚCI

Teoria Nassima Taleba ma na celu pokazanie niemożności określenia prawdopodobieństwa występowania pewnych zdarzeń, znajdujących się poza sferą poznawczą współczesnej nauki, historii, finansów i technologii. Niewielkie prawdopodobieństwo zdarzenia nie czyni go mniej realnym i odczuwalnym. Teoria obnaża psychologiczne aspekty funkcjonowania ludzi, którzy myślą schematycznie i pełni są uprzedzeń. Pozostają oni bezsilni w obliczu niepewności, jak również nieświadomi ogromnej wagi rzadkich zdarzeń w kreśleniu historii. Dlaczego jest tak a nie inaczej? Poniżej mały zarys logiki niemożliwości.

Missing a train is only painful if you run after it. Likewise, not matching the idea of success others expect from you is only painful if that’s what you are looking for.

Przypadkowość jest funkcją losowości i zawiera sama w sobie wbudowane dodatnie sprzężenie zwrotne, które powoduje, iż zdarzenia rzadkie mogą mieć katastrofalny albo wysoce pozytywny wpływ. Dlatego też wszelakie próby przewidywania obarczone są wrodzonym błędem prognozowana, wynikającym z niezrozumienia natury niepewności. Opisywane jest to trzema problemami. Pierwszy to poważne traktowanie prognoz, przy ignorowaniu szacowania ich dokładności. Gdyby prognoza była 100% pewna nie byłaby prognozą tylko wiedzą o przyszłości. Dlatego każda prognoza wymaga marginesu błędu. Tylko jak go określić? Drugi błędem jest zapominanie, iż poziom niepewności (czyli dokładność prognozy) zmienia się w czasie i zwiększa się wraz z horyzontem czasowym dla danej prognozy. I po trzecie  prognozowane zmienne podlegają losowości tak więc mogą materializować się także scenariusze mało prawdopodobne a nawet skrajnie nieprawdopodobne. W wielkim skrócie oznacza to, iż żyjemy w bardzo złożonym świecie (system z niewiadomą liczbą stopni swobody) gdzie prognozowanie przyszłości nie tylko jest bardzo trudne ale także niemożliwe. Dlaczego? Otóż jak opisać właściwości nieskończonej liczby zmiennych? Dlatego już rozumiesz dlaczego Futurologia to domena szklanych kul i cyganek, która za 100PLN prawdę ci powiedzą:)

Przejdźmy do naszego bohatera. Homo sapiens, posada pono dwa obwody neuronowe służące do myślenia. Empiryczny (E) jako szybki, intuicyjny, automatyczny i nieświadomy, jest wysoce emocjonalny i impulsywny. Matka natura wymyśliła go jako szybki system obronny np. ucieczka przed sztachetami na wiejskiej dyskotece, oraz Kognitywny (K) polegający na rozumowaniu; stosunkowo wolny (parę ms różnicy) ale logiczny. Przeznaczony on jest do działań równoległych i wymaga wysiłku. Dzięki niemu potrafimy prześledzić tok rozumowania krok po kroku. 

Większość błędów popełniamy podczas wykorzystywania systemu E, ponieważ nie uświadamiamy sobie sposobu podejmowania decyzji, jak również nie jesteśmy w stanie wykryć popełnionych błędów. System E jest jednak wykorzystywany częściej i chętniej przez homo sapka, przez co można tłumaczyć wiele błędnych zachować jak np. klasyczny błąd rozumowania z “Dowód na Nieistnienie”. Czy brak dowodu może świadczyć o niezaistnieniu zjawiska? Lub inaczej: czy brak u badanego symptomów raka, jest dowodem na to, że jest on zdrowy ? Żaden dowód. Podobnie “brak dowodu na istnienie Czarnych Łabędzi” to nie to samo co “dowód na brak istnienia Czarnych Łabędzi”. 

We tend to use knowledge as therapy. 

Nasze życie oparte jest na statystyce i modelu rozkładu normalnego. W wielkim skrócie, rozkład normalny mówi nam, iż mniej/więcej możemy polegać na przeszłości, ponieważ są pewne zdarzenia które zachodzą bardzo często i są wydarzenia występujące rzadko. I tak dochodzimy do normalnego rozkładu prawdopodobieństwa, gdzie 68% zdarzeń występuje z prawdopodobieństwem 1Sigma, 95.4% z 2Sigma, 99.7% z 3Sigma itp. Co bardzo ważne bell curve charakteryzuje się dramatycznym wzrostem prędkości malenia szans wystąpienia zdarzenia, w miarę oddalania się od średniej.

Problem z rzeczywistym rozkładem zdarzeń jest taki, iż nie jest on realnie normalny. Jego “dzwon” jest zawsze przechylony mniej/bardziej na którąś stronę, powodu jakichś nieprzewidzianych zdarzeń. Dlaczego nie mamy rozkładu normalnego? Otóż średnia i mediana nie są takie same, co oznacza różną dyspersję danych i różnorodność zdarzeń w badanej próbce. Dlatego tez bell curve się przechyla. Dodatkowo z powodu ograniczenia ilości danych do analizy ogony dzwonu są nam prawie nie znane, a tam właśnie mogą się kluć i żyć różnorakie łabędzie. Dlatego też jest nam bardzo trudno zauważać sytuacje z Ekstremistanu, jako że są one bardzo daleko od średniej.

Kowalski ma słabość do opisywania obserwowanych zjawisk w schematy, formuły i modele, w których dopowiadamy sobie resztę z tego, czego nie zaobserwowaliśmy i dopasowujemy na siłę obserwacje do schematów. Budujemy w ten sposób model Średniostanu. Wszystko pozostałe co nie mieści się w modelach (posiada atrybuty Ekstremistanu) jest odrzucane jako nieistniejące/nieistotne. Czarny Łabędź nigdy nie wpisuje się w modele, zawsze pozostaje poza marginesem obserwowanej i analizowanej rzeczywistości. A jak już wystąpi to staje się wzorem do przygotowywania się na nowe Łabędzie.

Ludzka pamięć jest ograniczona i filtruje elementy rzeczywistości, dlatego mamy tendencję do zapamiętywania tych danych, które odpowiadają późniejszym faktom.

Dodatkowo Kowalski ma skłonności do upraszczania i szukania skrótów, co skutkuje tym iż potrzebuje on tylko trochę danych (o ograniczonym rozmiarze), które łączy ze zmiennymi i w ten oto sposób powstaje mu model wskazujący przyszłość. Pozwala mu to na łatwiejsze życie w przewidywalny sposób. Mówiąc w skrócie jego konwencjonalna wiedza oparta o jakąś historię ma się bardzo dobrze 🙂

Dane historyczne mają to do siebie, że pozwalają w sposób bardziej przejrzysty interpretować bieżąca wydarzenia. Historia ma bowiem tę złośliwą właściwość, że lubi się powtarzać. Problem w tym, iż ludzik jako gatunek ma tendencję albo do zapominania o lekcjach z przeszłości, albo też do wyciągania z niej zbyt daleko idących/opacznych/spóźnionych wniosków. A co z prawdopodobieństwem zdarzeń skrajnych? Raz na jakiś czas (o czym kiedyś przypominali nam najstarsi w wiosce) zdarza się coś nieprzewidywalnego. Co to może oznaczać? Bezużyteczność danych historycznych przy próbach przewidywania “czarnych łabędzi”. Zdarzenia black swans są inne, gdyż z definicji nie możliwe jest określenie prawdopodobieństwa takiego zdarzenia.  Dlatego też nie można polegać na przeszłości, gdyż przyszłość może być katastroficzna.

Studying historical data makes you conscious that history runs forward, not backward …. History is opaque. You see what comes out, not the script that produces events, the generator of history. 

Kowalski jako zwierz pospolity ma tendencję do racjonalizacji zdarzeń i doszukiwania się ciągów przyczynowo skutkowych nawet tam gdzie ich nie ma, mając przy tym tendencję do nadmiernego przypisywania własnych sukcesów przymiotom osobistym, racjonalnym decyzjom czy zrealizowanym projektom, a porażki chętniej zwala na przypadek. Kowalski myśli że sukces jest deterministyczny, a co z 1000em przypadków tego samego ataku na ten sam sukces? A co jak są wynikiem czystego zbiegu okoliczności (był we właściwym miejscu we właściwym czasie)? A co z czynnikiem ludzkim, przyjaciółmi królika i innymi gangrenami? Dlaczego tak jest? Otóż, z całej populacji próbujących osiągnąć sukces docierają do nas zwykle pozytywne informacje, pojedyncze spektakularne przypadki, a nie wielokrotnie większe spektrum porażek, z których znacznie więcej można się nauczyć. Fakt, iż TV nie pokazuje przegranych to nie znaczy że nie istnieją 🙂 Wszystkie nieujawniane porażki stanowią cichy dowód, że nie jest tak dobrze i łatwo. Powoduje to zafałszowanie obraz rzeczywistości, gdzie Czarne Łabędzie są przed nami ukrywane. Prowadzi to do nieświadomego i ślepego podejmowania ryzyka znacznie przewyższającego naszą gotowość na jego podejmowanie.

Racjonalność stała się kaftanem bezpieczeństwa dla tradycyjnej ekonomii. Ekonomiści nie zwracają uwagi na to, iż ludzie mogą kierować się w zachowaniach czymś innym niż maksymalizacja zysków ekonomicznych. Jak to się ma do teorii Richarda Koo mówiącej, iż podczas Balance Sheet Recession ludziki zaczynają minimalizować dług zamiast maksymalizować zysk?

Dodatkowo Kowalski ma skłonności do nadmiernej pewności siebie, dlatego też podejmuje dodatkowe (dość często bardzo szkodliwe) ryzyko. Nadmierna pewność siebie sprawia iż lekceważy on nie-znaność, a przeszacowuje znaność. Dlaczego tak jest? Otóż ulega on złudzeniu, iż “zwycięzcy” osiągnęli sukces dlatego, iż „umieli podejmować ryzyko”. A co tysiącami próbujących “nieudaczników”, którzy nie “umieli podjąć ryzyka”?

Idąc dalej Kowalski z Iksińskim inaczej oceniają zdarzenia pozytywne niż negatywne, czyli tzw. Asymetria percepcji zdarzeń losowych. Sukcesy wyjaśniają swoimi umiejętnościami, a porażki okolicznościami zewnętrznymi poza ich kontrolą, czyli przypadkowością. Czują się odpowiedzialni za dobre wyniki, ale w złych nie widzą już swojej winy. Znaczy się, udało mi się bo są najlepsi, nie udało się bo czarny kot przeszedł mi drogę a malarz nam postawił drabinę na chodniku.

Idąc jeszcze dalej Kowalski z Iksińskim uwielbiają formuły pozwalające im wyliczyć prawdopodobieństwo określonych zdarzeń w oparciu o tzw. gry losowe, które są bezużyteczne w świecie rzeczywistym, bowiem zakładają określone warunki laboratoryjne i niezmienne reguły gry oraz powtarzalność. A co jak reguły gry zmieniają się podczas rozgrywek bez ostrzeżenia, podobnie jak sama stawka, albo jeżeli zmienia się struktura instytucji rynkowych i rynku? Jak to się ma do logiki “Street-Smart” nie opartej o normal distribution a o day-to-day life experience? Matka natura nie wie ile przegródek jest na kole ruletki, ani nie przedstawia problemów w sposób akademicki.

Podsumowując teorię Taleba, świat nie wpisuje się w statystyczne modele książkowe, gdyż tylko niewielka cześć otaczającej nas rzeczywistości da się opisać za pomocą “rozkładu normalnego”. Kowalski jednak uśrednia i popełnia błąd indukcji, zakładając jak indyk, który stał się rosołem w dniu 1002 (Dzień Dziękczynienia). Dlatego też teoria wyśmiewa klasyczne ideę “zarządzania ryzykiem” argumentując, że opiera się ona na opisanych błędnych założeniach.

Teoria mówi za to, iż długo-falowo sukcesem mogą okazać się takie działania, w których zdarzenia losowe wykorzystywane są na swoją korzyść np. poprzez budowanie odpornych na losowość systemów inwestycyjnych, gdzie uwzględniamy możliwość wystąpienia zdarzeń skrajnie nieprawdopodobnych ale o olbrzymim potencjale wpływu.

ADHD, czyli PRZEZORNY BARDZIEJ UBEZPIECZONY

Nie ma recepty na Czarne Łabędzie, gdyż po pierwsze nie mamy żadnych szans aby przeanalizować i przygotować się na wszystkie możliwe scenariusze, a po drugie przewidziany Czarny Łabędź niejako z definicji przestaje nim już być. Mówią brutalniej wcześniej czy później napotykamy tego ptaka. Czyli jak działać? Pozostaje nam zwinność organizacyjna i szybkość reagowania, a wszystko w oparciu “życiowe/finansowo ADHD” czyli ciągłe eksperymentowanie i edukacja. Punktem wyjścia do ciągłego doskonalenia się na każdym poziomie (indywidualnym, zespołowym i organizacyjnym) jest następujące pytanie: 

Pomyśl czasem, kiedy ostatni raz zrobiłeś coś po raz pierwszy w życiu?

RYZYKO JEST PIĘKNE

Dlaczego? Ponieważ pozwala zarabiać więcej! Risk = Return. No ale jak “zarządzać ryzykiem skoro nie sposób przewidzieć “czarnego łabędzia”? Otóż celem zarządzania ryzykiem nie jest budowanie awersji do ryzyka, ale właściwe jego rozumienie, które pozwala na właściwe jego wykorzystanie, i stać cię na więcej niż konkurencja.

Znacznie rozsądniej jest podejmować ryzyko, które potrafimy zmierzyć, niż mierzyć ryzyko, które podejmujemy. 

JAK ŻYĆ PANIE KAPITANIE

Cała teoria mówi w wielkim skrócie: Black Swan to problem mapetów i frajerów (Black Swan is suckers’ problem). Jak zaradzić? Odpowiedzi na to pytanie jest zapewne więcej niż polaków w Polsce, ale sugerowałbym rozpocząć od podstawy podstaw:

Jedz, pij, wesel się i bądź szczęśliwy. Edukuj się i zarabiaj.
Nie słuchaj też rad facetów, którzy noszą krawaty 🙂

Black Swan to ptak nie do przewidzenia, dlatego pozostaje nam być przygotowany na najgorsze ( Bmen rule #10), gdyż to coś może się wydarzyć a jak się już wydarzy to skutki ma poważne. Bądź przygotowany = bądź zdywersyfikowany i przygotowany na różne okoliczności. Dlatego pozostaje nam bycie sceptycznym i ciągle się edukować.

Edukacja to słowo klucz, ale edukacja a “edukacja” to dwa różne światy. Dlatego też jak się uczyć to tylko od najlepszych. Jak ich rozpoznać? Bardzo prosto: drzewa się poznaje po owocach, zawodowców po wynikach, a inwestorów po wynikach. NAJ nie rodzi się bez powodów, a Taniość jest symptomem 🙂 Oczywiście jakoś wyników powinna iść w parze z długofalowością ich osiągania. Gwiazdorów jednego występu bądź sezonu jest na pęczki, ale tylko prawdziwi mistrzowie trzymają formę długoterminowo.

Tak więc ucz się od najlepszych, ale bądź też świadomy że to tylko człowiek i jemu też się może przydarzyć porażka, jak kapitanowi Titanica 🙂

DLACZEGO NIE WARTO PŁACIĆ 

Bo “ekspert” ma taki sam mózg jak ja czy ty. Prawdziwi eksperci nie marnują czasu za parę groszy. A dodatkowo nie wiesz jakimi pobudkami kieruje się “krawaciarz” przy sprzedawaniu ci rekomendacji i Tipów 🙂 Można zapłacić za edukację czy też analizy, gdyż to wymaga pracy ale czyste Tipy to droga donikąd. Polecam wpis w temacie od AmerBrokera -Rekomendacje inwestycyjne. Fakty i mity.

DEKALOG PRZYKAZAŃ GLOBALNYCH

Taleb jest bardzo aktywny publicystycznie, gdzie analizuje i prezentuje lekarstwa na otaczające nas problemy. W jednym ze swoich artykułów zaproponował on receptę (10 zasad dla świata bardziej odpornego) na znaczące obniżenie w ujęciu globalnym ryzyka pojawienia się kolejnego Black Swan.

  1. To co kruche/słabe, powinno rozpaść się wcześnie, gdy jest jeszcze małe. Nic nie powinno stać się zbyt duże, aby upaść. 
  2. Brak uspołecznienia strat i prywatyzacji zysków.
  3. Ludzie, którzy prowadząc autobus szkolny z opaską na oczach rozbili się nie powinni mieć już nigdy prawa aby znów prowadzić autobus. Stracili oni legitymizację w momencie klęski. Jest więc nieodpowiedzialnością i głupotą aby nadal im ufać.
  4. Nie pozwalajmy komuś czekającemu na premię motywacyjną zarządzać elektrownią atomową lub ryzykiem finansowym. Jest prawdopodobne, że będzie on omijał wszystkie zabezpieczenia, tak aby tylko wykazać zysk, twierdząc jednocześnie, iż działa “konserwatywnie”. Premie nie idą w parze z ukrytym ryzykiem wybuchu. Ta właśnie asymetria zawarta w systemie premii doprowadziła nas do obecnej sytuacji. Kapitalizm polega nie tylko na nagradzaniu, ale także na karaniu.
  5. Przeciwważ złożoność prostotą! Złożoność wynikająca z globalizacji i wysoce powiązanego globalnego życia gospodarczego powinna być równoważona przez prostotę produktów/usług finansowych. Złożona gospodarka jest już pewną formą lewarowania: lewarowania skuteczności. Zwiększanie długu powoduje dzikie i niebezpieczne fluktuacje i nie zostawia wiele miejsca na błędy. Kapitalizm nie unika manii i baniek spekulacyjnych. Bańki na rynkach akcji mogą być umiarkowane, ale bańki na rynku długu są po-prostu zabójcze.
  6. Nie dawajmy dziecku laski dynamitu, nawet jeśli jest na niej poważne ostrzeżenie. Złożone instrumenty pochodne powinny zostać zakazane, gdyż nikt nie rozumie ich do końca, a niewielu jest na tyle rozsądnych, aby zdawać sobie z tego sprawę. Obywatele muszą być chronieni przed nimi samymi, przed bankierami sprzedającymi im produkty “chroniące” jak również przed łatwowiernymi regulatorami, którzy słuchają teoretyków ekonomii.
  7. Tylko piramidy finansowe powinna opierać się na zaufaniu. Rząd nigdy nie powinien stawać przed koniecznością “odbudowy zaufania”. Lawina plotek to produkt złożoności systemu i rząd nie może jej powstrzymać. 
  8. Nie dawajmy uzależnionemu więcej narkotyków kiedy cierpi na odwyku. Wykorzystanie lewarowania do leczenia problemów zbyt dużego lewarowania to nie jest homeopatia, to zaprzeczanie faktom. Kryzys zadłużenia nie jest problemem tymczasowym, jest strukturalnym zagrożeniem, a my potrzebujemy rehabilitacji.
  9. Emerytury obywateli nie powinny być zależne od wyceny aktywów finansowych lub/i wątpliwych rad ekspertów. Życie ekonomiczne powinno być z-definansowane. Musimy nauczyć się nie traktować rynków jak magazynów wartości, gdyż nie reprezentują one poziomu pewności, wymaganej dla zwykłego obywatela. Obywatele powinni martwić się własnym biznesem (który kontrolują), a nie inwestycjami (których nie kontrolują).
  10. Zróbmy omlet z rozbitych jaj. Ten kryzys nie zostanie zakończony w drodze doraźnych napraw, tak jak łódź z przegniłym kadłubem nie może zostać naprawiona przez zasłanianie kolejnych dziur łatami. Musimy odbudować kadłub wykorzystując nowe i mocniejsze materiały. Musimy zmienić system zanim on sam to zrobi. Wejdźmy dobrowolnie w Kapitalizm 2.0, przyzwalając, by upadło to, co chyli się ku upadkowi, zamieniając dług na udziały, marginalizując establishment gospodarki i szkół biznesu, likwidując ekonomicznego Nobla, zakazując lewarowanych przejęć, wysyłając bankierów na miejsce, które powinni zajmować, obcinając premie ludziom, który wpędzili nas w obecne kłopoty. Uczmy ludzi orientacji w świecie, w którym nic nie jest pewne.

Wtedy zobaczymy nasze życie gospodarcze bliżej naszego biologicznego środowiska: mniejsze firmy, bogatsza ekologia, brak dźwigni. Świat, w którym to przedsiębiorcy a nie bankierzy podejmują ryzyko, a firmy rodzą się i giną każdego dnia bez pojawiania się w wiadomościach dnia.

CZARNE ŁABĘDZIE PRZESZŁOŚCI

Świat jest pełen Czarnych Łabędzi. Co o wiele ważniejsze zdarzenia black swan kształtują historię świata, jak np. zabójstwo ks. Ferdynanda i dojście Hitlera do władzy, zamach z 9/11 2001 itd. Poniżej przedstawiona jest krótka lista ważniejszych black swan w historii naszej planety:

 CZARNE ŁABĘDZIE PRZYSZŁOŚCI 

  • Atak Kosmitów
  • Patogen GMO zabijający prawie całą ludzkość
  • Wybuch Superwulcanu
  • Nuklearne WW3
  • Wyhodowanie małej czarnej dziury w akceleratorze
  • Ostra kontrakcja światowego kredytu/handlu
  • Wybuch Hyper-Nowej w pobliżu ziemi
  • Trojan/Wirus, który zaszyfruje cały internet
  • Rozpad EU
  • Upadek Izraela
  • Nowa Ice-Age
  • Narodziny SkyNetu

To byłoby na tyle o Wielkich Czarnych Łabędziach. W kolejnym wpisie zajmiemy się Małymi Szarymi Łabądkami, dającymi się czasami wypatrzeć i przedstawimy też co tam Lornetka pokazuje na rok 2018.


Korzystając z okazji życzę wszystkim Bmen-om, aby w 2018

  • żaden lekarz/znachor nie przyczepił się do naszego stanu zdrowia, a to kapitał najważniejszy,
  • aby rozwój duchowy i rodzinny był na 5+, a to kapitał umysłowy i rodzinny,
  • aby rozrywka się ciągle działa i gorzała non-stop lała, a to kapitał optymizmu,
  • aby byzness się kręcił na 6biegu, a wszystkim traderom i spekulantom życzę aby całoroczna pozycja wyszła im na 69% na najwyższym w historii wolumenie.

Do siego 2018ego.


LITERATURA


Aby mieć możliwość przeglądania literatury musisz być Zalogowany
Jeżeli nie masz jeszcze konta to możesz go Założyć.

Ocenisz ?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (47 votes, average: 4.83 out of 5)
Loading...
Podzielisz się ?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Komentarze ( 15 )

  • “A dodatkowo nie wiesz jakimi pobudkami kieruje się “krawaciarz” przy sprzedawaniu ci rekomendacji i Tipów”

    To po co ludzie pokroju trader21 lub longterm korzystają z płatnych serwisów gdzie też im krawaciarze dostarczają rekomendacji…? Może te kilka złotych oddziela szum informacyjny od rzetelnego info. Nawet za Financial Times trzeba płacić, nie płacisz to nie ogladasz linkow wstawianych przez bmen. Za darmo to mozna dawac jak sie buduje swoja pozycje marketingowa…
    • Zapytaj ich to ci może powiedzą dlaczego płacą komuś za korzystanie z płatnych serwisów.

      Jest zasadnicza różnica płacenie za czyste tipy i rekomendacje, a za poważne analizy rynków/instrumentów itp.
      A jeszcze inaczej jest z zarządzaniem portfolio.
      Ja uważam że nie warto płacić za tipy i rekomendacje. Pełnowartościowe analizy i raporty to inna para kaloszy.
      Jak przeczytałeś art od amer-brokera to zrozumiałeś.

      FT cz WSJ to serwisy informacyjne i to ich biznes aby zarabiać. Sprzedają dostęp do informacji.
      Płacisz i masz dostęp do informacji, nie to znajdź sobie inne dobre źródło:)

      Każdy ma swój jakiś model działania. Nasz jest, a właściwie będzie oparty o marketing socjalny. Prace trwają.
      Życzysz sobie abym ci wprowadził dodatkowo opłatę za korzystanie?
    • @bmen

      Ten wpis o rekomendacjach od amerbrokera dobry jest. Po tym wpisie zaczalem sie zastanawiac po co wogole ktos kto na co dzień zajmuje się inwestycjami i to jest jego główny dochód poświęca kupę swego czasu i energii i kasy na prowadzenie blogów inwestycyjnych. Pewnie lepszym dochodem są rekomendacje, dzienne komentarze i szkolenia…smutne bo większość z blogerow mowi ze robia to w imię szeroko pojętej edukacji i robia to z przyczyn finansowych…na poczatku….potem się okazuje że mają produkty na sprzedaż…jak ktos robi na etacie a w wolnych chwilach cos trejduje więc poświęca czas na analizę rynku, dokształcanie się, to kiedy taki ktos znajduje czas aby robić za free edukację ?
      No i jeszcze jak znajduje czas aby udzielać się na innych forach.

      Jakiś pomysł jak to możliwe, jak trzeba byc super zorganizowanym, a gdzie rodzina lub kot ?
    • Dostęp do WSJ i FT jest bezpłatny dla każdego.
      Jak?
      Kopiując bezpośredni link do artykułu z WSJ lub FT i wklejając ten link na swoją tablicę na FB.
      Następnie klikamy w artykuł na swojej tablicy i vualaa mamy pełny artykuł.
  • Rozumiem, że według autora należy kreślić różne scenariusze, jakie może nam przynieść życie? Wówczas będziemy mniej zaskoczeni, a może i lepiej przygotowani. Ale na podstawie czego takie przewidywania snuć? Jak mniemam dobrą praktyką jest czytanie tego co inni mają do powiedzenia – wszak spory wysyp prognoz z różnych źródeł na nowy rok się pojawia. No i historia, która jak słusznie piszesz lubi się powtarzać.

    Co do ekstremistanu, to trochę mało o nim napisałeś. Ledwo napomknąłeś, że to w nim klują się ‘czarne łabędzie’. Może jakieś konkrety? Czym się ten stan wyróżnia? Co na tym zyskuje?
  • Tak mi przyszło go głowy po przeczytaniu tekstu…

    Typowy dobrze wykształcony młody Kowalski przechodzi taką drogę:
    1. Kończy studia, bo tak każą. Pracuje w korpo, bo tak każą. Zarabia. Później zarabia nieźle.
    2. Kupuje mieszkanie, auto i smartfona, bo taka jest presja społeczeństwa. Wydaje mu się z kredytem na 0,7mln i autem w leasingu jest klasą średnią.
    3. Głównie konsumuje, ale nawet uzbierał trochę zaskórniaków. Wszyscy mówią, że trzeba inwestować.
    4. Kupuje polisolokate/jednostki funduszu/sam kupuje badziewia na GPW/udziały w startupach/zostaje “rentierem” na kredyt, itd, itd.
    5. Czasami zarobi, ale nie będzie wiedział tak naprawdę dlaczego (i co gorsza nie będzie sobie z tego zdawał sprawy).
    6. Prędzej czy później zostaje solidnie orżnięty (lepiej wsześniej niż później).

    I teraz staje na rozdrożu, ma do wyboru:
    1. Zrobić to samo inwestując w …”coś innego”, bo tym razem wydaje mu się, że nauczył się słowa dywersyfikacja. Później, nieunikniony powrót do rozdroża.
    2. Zmienia mu się postrzeganie, ale pozostaje na zwyzywaniu bankierów od banksterki i globalnych układów. Nie poszukuje przyczyn porażki. Relatywnie bezpieczne dla niego.
    3. Szukać odpowiedzi na pytanie “jak to działa” (edukacja samodzielna). Porzuca główny ściek, kupuje książki o fundamentach finansów/geo/wpływach, etc. Później wyrywa się z mainstreamowego myślenia i całej papki. W pierwszej kolejności szuka zagrożeń, a w drugiej okazji. A na końcu myśli sam.

    A poza tym to z tymi “łabędziami przyszłości” to trochę popłynąłeś… Oh wait! Czy ja właśnie wpisałem się w model kowalskiego ze średniostanu?
  • #silver
    Przezorny zawsze bardziej ubezpieczony, a trzeźwe myślenie jest zawsze w cenie. Czy jesteś w stanie kreślić scenariusze przyszłości? Jesteś, ale pytanie się rodzi jaki jest ich prawdopodobieństwo zaistnienia? NIEWIADOME, bo nie potrafimy nawet określić ilość stopni swobody w takim modelowaniu, nie mówiąc iż każdy z nich jest obarczony zmiennością.

    Jak smuć przewidywania? Poprzez krytyczną obserwację świata, oczy widzące więcej niż tylko na wprost. tzn, bez klapek blokujących widzenie boczne 🙂 Czy mamy na no szanse? Jakieś tam mamy, ale szumu są tony.
    Możesz mniej lub bardziej obserwować realny świat. Nie dywersyfikujesz info to raczej mniej rozumiesz co w trawie piszczy. Pisałem o tym we wpisie Linkownia. (http://www.bogaty.men/projekt-linkownia/)
    Większość ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy z tego jak bardzo ważne są właściwe informacje. Taka przewaga informacyjna czynni jednych wygranymi, a innych przegranymi. I tak będzie.
    Dobrą praktyką jest codzienne śledzenie info, samemu, i nie łykanie propagandy jak dropsów.

    Czy czytanie tego co inni mają do powiedzenia jest dobre? raczej tak, ale na czytanie wszystkiego nie starczy ci czasu, należy sortować. Swego czasu It21 miał 500 komentarzy pod wpisem. Skutek, poważni nie czytali 80%, ale tylko najpoważniejszych userów, cześć odeszła itp. Wniosek? Nie zawsze więcej znaczy lepiej. Jakość a nie ilość. Ale żeby dojść do jakości to potrzebna jest wiedza. Czym masz ją większą tym szybciej nabywasz kolejną itp. Widzisz kogoś wpis pierwszy raz i już mnij/więcej wiesz co on sobą reprezentuje.

    Historia lubi się powtarzać i się powtarza bo świat cyklami stoi. Należy umieć je analizować, a do tego też potrzebna jest wiedza.

    Ja bym sobie nie zawracał 4L prognozami. “Bredzić każdy może, trochę lepiej trochę gorzej” 🙂
    Skup się na szukaniu ludzi, którzy potrafią poważnie u-argumentować swoje widzenia. Dlatego tak ważne że ktoś podaje źródła itp.

    Pytasz jak? Dywersyfikacja życiowa, finansowa itp to jakiś sposób na życie. To tak jak jajkami w koszyku. Nie wkłada się ich wszystkich do jednego bo jak kosz spadnie to wszystkie masz na miękko w środku.
    Bo zawsze coś może uchować się jak masz w wielu miejscach i wielu koszykach.

    Nie mogę opisywać wszystkiego (np. Ekstremistan) w szczegółach, bo to spowodowałoby iż wpisy były by bardzo długie.
    Różnica pomiędzy Średniostan a Ekstremistan:
    Średniostan to land gdzie żadna pojedyncza obserwacja nie wpływa znacząco na średnią.
    Ekstremistan to land gdzie pojedyncza obserwacja może znacząco wpłynąć na średnią, ale nie medianę.
    Przykałdowo zarobki na Kubie, gdzie każdy zarabia pomiędzy 10-30 USD.
    a teraz zarobki w PL , gdzie ludzie zarabiają od 2k-10k, ale są też te przypadku ekstremalne np. 1mln PLN. I ten właśnie punkt ma potężny wpływ na średnią.

    W temacie: poniżej masz w oryginale od samego Taleba
    http://www.dailymotion.com/video/xgl87v
    Albo jeszcze wiecej.
    http://kmci.org/alllifeisproblemsolving/archives/black-swan-ideas-mediocristan-extremistan-and-randomness/

    #mirkus
    Każdy jest kowalem swojego losu. Zdrowie i optymizm a potem samo przyjdzie. No przebywanie z optymistami.
    podobno człowiek jest średnią 5 otaczających go osób?
    Jest jeszcze kwestia “dobrego” urodzenia. Nie którzy tylko się urodzili i już mają zapewnioną całą dobrą przyszłość. Nie nazwał byś tego Ekstremistan?
    Co rozumiesz dobrze wykształcony? w PL MGR na pęczki. Znaczy się skończył dobrą uczelnie i/czy ma poważna wiedzę? bo to zasadnicza różnica.

    A poza tym to z tymi “łabędziami przyszłości” to trochę popłynąłeś… Oh wait! Czy ja właśnie wpisałem się w model kowalskiego ze średniostanu?
    Popłynąłem? to poparz
    Atak Kosmitów – NYT times pisał ostatnio o UFO i specjalnej jednostce w Pentagonie.
    Patogen GMO zabijający prawie całą ludzkość – ebola 3.0 staje się air-born, mówisz i masz.
    Wybuch Superwulcanu – pod Yelowstone podobno się gotuje.
    Nuklearne WW3 – Kim w orędziu Noworocznym powiedział że przycisk ma zawsze przy sobie.
    Wyhodowanie małej czarnej dziury w akceleratorze – CERN działa w temacie.
    Ostra kontrakcja światowego kredytu/handlu – cyber-atak na chińskie systemy przesyłu energii i mówisz i masz.
    Trojan/Wirus, który zaszyfruje cały internet – pojedyncze komputery już są szyfrowane. googlowskie AI analizuje 10 najpotężniejszych wirusów wszech czasów i masz kilera NETA
    Rozpad EU – IT pęka i było sobie EU
    Upadek Izraela – sam Kissinger mawiał 🙂
    Nowa Ice-Age – aktywność plam słonecznych zbliża się do minimum 🙂
    Narodziny SkyNetu – gugle wyprodukowało już własnie AI, które samo sobie urodziło dziecko, o wiele bardziej rozwinięte AI, którego języka gugle nie mogło odszyfrować już 🙂

    dla jednych to baśnie, a inni powiedzieli by “i told u so” 🙂 pzdr


  • Najlepiej byłoby, abyśmy poznali agendę/agendy ekstremistanu, wówczas życie byłoby mniej zakłamane. Może jakąś lekturę tu polecacie?

    Odnośnie historii, to nie tylko o cykle chodzi, ale o uczenie się na błędach, aby niektórych rzeczy uniknąć (np. wojny).
    • agendę/agendy ekstremistanu??
      Lektury? Sugeruję rozpocząć od “Czarny Łabędź: o skutkach nieprzewidywalnych zdarzeń” lub w oryginale “The Black Swan: The Impact of the Highly Improbable” .

      Cykliczność wynika z natury ludzkiej a nie odwrotnie. Jest ona skutkiem tego że ludzi się nic nie uczą. Opisałem już to kiedyś.
  • Wpis spoko, choć jest kilka nieznaczących niezgodności statystycznych 🙂
    1) 3 sigma to 99,7% nie 97 🙂
    2) “Otóż średnia i mediana nie są takie same, co oznacza dyspersję…” – raczej oznacza to asymetrię lub skośność. Dyspersja to po prostu rozproszenie i różnica mediany i średniej wiele tu nie wnosi 🙂

    Poza tym aby bronić nieco statystyki jako nauki przypomnę cytat znakomitego przedstawiciela tej dziedziny, George’a Boxa “All models are wrong, but some of them are useful”. Warto o tym pamiętać 🙂
    • Dzięki, poprawione.
      Z dyspersją chodziło mi o rożny rozrzut danych w dwóch próbkach, co przekłada się na odległość średniej od mediany.

      Z statystyką i jej modelowaniem jest tak że jakoś tam działa, ale ślepa wiara w nią może się źle skończyć jak dla Long-Term Capital Management LTCM, który o mały włos świata nie przewrócił. pzdr
    • @bmen
      Co do statystyki to tu pełna zgoda, działa to czasem całkiem nieźle. Ja tylko generalnie bronie jej jako nauki, bo ona tu nic winna nie jest, problemem jest to, że ludzie jej nie rozumieją, skąd potem biorą się manipulacje czy też ślepa wiara w wyniki.
      A to przecież tylko narzędzie do (ograniczonego, uproszczonego) opisu rzeczywistości, które w wielu sytuacjach jest przydatne, ale zawsze operuje na pojęciu prawdopodobieństwa, które w realnym świecie niemal nigdy nie przyjmuje wartości 1 🙂

      ps. gratuluje bloga, super robotę odwalasz tu @bmen, dzięki, mam się skąd uczyć 🙂
    • Ludzie jej nie rozumieją bo wydaje im się że jest jakaś kosmiczna. A to już wina belfrów, którzy nie umieją tego przekazać 🙂
      Ale jak ktoś chce to znajdzie na necie prosto i na temat.
      np. bardzo dobrze podstawy statystyki są tłumaczone na:
      http://statystykaopisowa.com/mediana/

      Dziękuje za dobre słowo o blogu. Działamy na ile nam wystarcza czasu.
      Dobrze by było gdyby propagacja tej edukacji była też pierwszorzędna 🙂
  • Hej,

    do literatury dodałbym jeszcze Antykruchość Taleb’a.

    Pozdrawiam
  • CYTAT:
    Jest on wyznawcą filozofii “Czarnego Łabędzia”, którą opisał w “The Black Swan: The Impact of the Highly Improbable”.

    ****
    O tych, co piszą, że Taleb ‘wyznaje/popularyzuje filozofię Czarnego Łabędzia’, Taleb także pisał. Jak zawsze ostro i dosadnie. Wskazówka: IYI.

    Jest ptica o tym kolorze, jest zjawisko poppersowkie o tej nazwie pisane jako ‘czarny łabędź’. Jest wreszcie talebowski Czarny Łabędź. White Swan także jest. Grey również. Nawet wersja Blank się pojawiła.

    Poza tym, obrodziło w świecie speców od Czarnych Łabędzi, a sam Taleb jest kojarzony po pierwsze z tą książką, choć Fooled by Randomness (pierwszy tom Incerto) według standardów sfejsbukizowanego światajest już zabytkiem.

    Na koniec, miło, że ktoś poruszył w PL temat Taleba. Dłubię w nim od lat, ale w PL jakoś ciągle o nim cichutko. Boją się jeszcze. Tak mi się zdaje. Serdecznie pozdrawiam.