Wpis z serii Poradnik Inwestowania na kolumnie autorskiej @Arcadio. Wszelkie opinie, przemyślenia i sugestie bardzo mile widziane. Wszelkie prawa zastrzeżone. Poniższy tekst jest w oryginale, jaki podesłał autor.
Kontakt z autorem: Poprzez formularz kontaktowy witryny.
Słowem Wstępu
W poprzednich odcinkach omawiałem jak stosować podejście fundamentalne w analizie spółek. W dzisiejszej części skupię się na innym podejściu do inwestowania, a mianowicie analizie technicznej – w skrócie AT. Opiszę czym jest analiza techniczna, wymienię w skrócie narzędzia analizy technicznej i uzasadnię dlaczego się sprawdza i dlaczego warto ją znać i stosować.
Po co wymyślono analizę techniczną?
Dlaczego właściwie wymyślono analizę techniczną, skoro istnieje analiza fundamentalna, która wydaje się być odpowiednia i wystarczająca do inwestowania?
Ponieważ istnieje wiele ryzyk związanych z inwestowaniem w akcje na bazie wyłącznie analizy fundamentalnej. Najważniejsze z nich to jakość i świeżość danych fundamentalnych. Musimy pamiętać, że firmą rządzą menedżerowie wybrani przez rady nadzorcze, które z kolei są wybierane przez akcjonariuszy, głównie przez tych większościowych. Skoro my, przynajmniej na początku, będziemy tylko małymi inwestorami mniejszościowymi, nasz wpływ na to co będzie się działo w firmie będzie żaden. Ba, nawet nasz dostęp do ważnych informacji będzie znacznie utrudniony. Co najwyżej będziemy mogli korzystać z publicznych raportów, jakie spółka publiczna ma obowiązek publikować okresowo. Czy taki rodzaj informacji jest wystarczający, aby być w pełni świadomym inwestorem ? Raczej wątpliwe. Przecież te raporty są tworzone już po zakończeniu okresu. Tworzą je pracownicy danej firmy. To oni, w zależności od szczebla zarządzania, na jakim pracują, będą wiedzieć lepiej co się w firmie dzieje. Również ludzie którzy decydują o otoczeniu makroekonomicznym firmy mają wiedzę, jak wdrażane przez nich zmiany np. prawne, wpłyną na wyniki danej firmy, Tak więc oni też będą lepiej poinformowani niż my. Warto również pamiętać, że istnieją przecież banki inwestycyjne czy fundusze akcyjne, które też znają tę drogę na wzbogacenie się i też tą drogą próbują osiągnąć sukces. Obracając dużymi pieniędzmi, stać ich na to, żeby zatrudniać dobrych analityków, którzy na podstawie wielu danych są w stanie ocenić czy firma się będzie rozwijać czy nie, czy przyniesie zyski czy raczej straty. Nie wspominam już o tym, że duże instytucje mogą korumpować polityków czy urzędników odpowiedzialnych za wprowadzanie zmian legislacyjnych, korzystnych dla danej firmy bądź branży.
Jak w takim otoczeniu ma się pozycja informacyjna zwykłego, małego inwestora ?
Otóż nieciekawie. Oczywiście można studiować ekonomię, co nawet polecam, jednak trudno będzie przebić inwestorów o których wspomniałem. Można sobie założyć, że jeśli będziemy śledzić informacje z rynku, nauczymy się analizować biznes to będziemy lepsi od innych. Może tak, może lepsi od jeszcze mniejszych inwestorów niż my sami, jednak naiwnością jest sądzić, że będziemy podejmować lepsze decyzje niż wielcy inwestorzy.
Zatem potrzebne jest lepsze narzędzie, dzięki którym zdobędziemy przewagę nad innymi inwestorami.
Czym jest analiza techniczna (AT):
Analiza techniczna opiera się wyłącznie na analizowaniu zachowania się kursu danego aktywa np. kursu cen akcji danej spółki. Potrzebne są wykresy czasowe kursu i dalej szuka się pewnych podobieństw, analogii i powtarzających się wzorów na wykresie cenowym.
Można używać zwykłych wykresów liniowych ale najlepsze do analizy i chyba najpopularniejsze są wykresy w postaci świec japońskich, gdzie każda świeczka odzwierciedla kurs otwarcia, zamknięcia, minimum i maximum w danej jednostce czasu.

Do analiz używa się wykresów o różnych interwałach czasowych. Jedna świeczka może reprezentować zmiany kursu w ciągu dnia – D1, tygodnia – W1. Ale też krótszych jednostek czasowych jak 1 godzina – H1, czy nawet minutowych np. M10, M5 czy M1.

Następnie do takiego wykresu aplikuje się różnego rodzaju analizy oparte na modelach matematycznych.
Narzędzia analizy technicznej (AT):
W ramach tego artykułu jedynie wspomnę o możliwych narzędziach, ale nie będę ich omawiał szerzej.
Najczęściej stosowane to analiza średnich kroczących, analiza formacji oraz analiza na bazie wskaźników.
Jeśli chodzi o średnie to zwykle stosuje się średnie EMA ( Exponential Moving Average) lub SMA (Simple Moving Average) o okresach od 5 do nawet kilkuset świeczek. Czasem również WMA (Weighted Moving Average). Średnie mogą być wyliczane z cen zamknięcia, otwarcia, maximum lub minimum.
Ogólnie przyjmuje się, że jeśli cena znajduje się powyżej średniej to panuje trend wzrostowy, a jeśli poniżej to spadkowy. Jako sygnały kupna i sprzedaży służą zazwyczaj miejsca przecięcia się ceny ze średnią. Jeśli cena przebija średnią od góry oznacza to zmianę trendu na spadkowy, a jeśli cena przebija średnią od dołu oznacza to trend wzrostowy. Można również stosować przecięcia dwóch średnich. Przy czym panuje zasada, że gdy średnia szybsza ( o krótszym okresie) przecina od dołu średnią wolniejszą to jest to sygnał kupna, a gdy średnia szybsza przecina średnią wolniejszą od góry to jest to sygnał sprzedaży.
Jesli chodzi o formacje to analitycy techniczni używają formacji tójkątów, poziomów Fibonacciego, fal Elliotta, formacji szyi i ramion RGR, luk i wiele innych.
Przy wskaźnikach warto wymienić momentum, ROC, RSI, MACD, oscylatory stochastyczne i również wiele innych.
Krótko mówiąc w analizie technicznej nie patrzy się na to czy aktywo jest tanie czy drogie, czy ma dobre perspektywy rozwoju czy też nie, czy przynosi zyski czy też nie. Patrzy się jedynie na zachowanie kursu danego aktywa i na tej podstawie aplikując do analizy wybrany model matematyczny próbuje się przewidywać jak będzie sie zachowywał kurs w przyszłości.
Ale czy to nie sa jakieś czary ? Jak można inwestować duże pieniądze w aktywa nie wiedząc nawet czym sie zajmują, jaka jest ich sytuacja itd ?
Powody skuteczności analizy technicznej:
Otóż analiza technicza może wydawać się czymś abstrakcyjnym i niegodnym większego zaufania, szczególnie w stosunku do analizy fundamentalnej, która oparta jest na zrozumiałych, „twardych” danych.
Jednakże okazuje się, że często analiza techniczna jest bardzo skuteczna i to skuteczna w powtarzalny sposób, co jest niezmiernie ważne dla inwestującego.
Jej skuteczność jest tym większa, że świetnie nadaje się do używania w zakresie instrumentów pochodnych czyli np. Kontraktów Futures na ceny akcji, bądź całych indeksów. Zatem można również raz kupować czyli otwierać pozycje Long, bądź sprzedawać czyli otwierać pozycje Short.
Należy tutaj posługiwać się precyzyjnym językiem i stosować nazewnictwo otwierać pozycje i zamykać pozycje, zarówno w odniesieniu do pozycji Long jak i Short. Mamy zatem 4 możliwości: otworzyć pozycję długą czyli L, zamknąć pozycję L, otworzyć pozycje S, zamknąć pozycje S.
Wracając do analizy technicznej. Na jakiej podstawie uważam, że model matematyczny zastosowany do analizy wykresu cenowego może nam skutecznie wskazywać jak inwestować ?
Otóż trzeba zacząć od tego czym jest rynek i czym jest wykres ceny. Na rynku działają ludzie - kupujący i sprzedający dane aktywo. Często działają też automaty komputerowe, ale pamiętajmy – one też zostały zaprogramowane przez ludzi. Efektem ich działania jest cena transakcji, a w czasie - wykres cen transakcyjnych. Analizując wydarzenia z czasu przeszłego tak naprawdę analizujemy co działo się z ceną aktywa pod wpływem pojawiających się informacji. Jak informacje i jakie informacje wpływały na cenę aktywa. Czy tylko informacje o spółce wpływały na zachowanie ceny aktywa, czy również informacje o otoczeniu makroekonomicznym. Ważne jest również to, że analiza techniczna odnosi się do szczególnych momentów czasowych, bo jak wyjaśnić fakt, że cena danego aktywa waha się i to w znacznym przedziale np. +/- 2% w ramach jednej dnia i to kiedy nie ma żadnych istotnych informacji na temat spółki?
Przecież analizując spółkę fundamentalnie nie ma powodów, żeby zmieniała ona kurs tak znacznie w trakcie jednej sesji. I właśnie dlatego analiza techniczna jest tak pożyteczna, bo analizuje to co dla inwestora najważniejsze czyli zachowanie kursu cenowego. A to na zmianie kursu cenowego się zarabia bądź traci. Sam kurs może się zmieniać nie tylko dlatego, że pojawiają się jakieś nowe informacje w zakresie spółki , branży czy otoczenia makroekonomicznego, ale przede wszystkim dlatego, że na realnym rynku dokonywane są transakcje. To właśnie transakcje sprawiają, że kurs akcji spada bądź rośnie. Jeśli ktoś wrzuci duże zlecenie sprzedaży na płytkim rynku to oczywiste jest, że cena poszybuje w dół, bo w danej chwili nie będzie tylu chętnych kupców na takie ilości akcji. To spowoduje szybki ruch kursu w dół, ale już po krótkim czasie część inwestorów uzna taki kurs za okazję i zacznie kupować, co w efekcie powinno znowu przywrócić kurs równowagi. Analiza techniczna zajmuje się właśnie takimi realnymi ruchami cenowymi, które są wywoływane przez prawdziwych uczestników rynku. Zatem rozumiejąc pewne powtarzające się sposoby zachowania inwestorów na rynku można przewidywać z dużym prawdopodobieństwem jak zmieni się kurs aktywa w najbliższej przyszłości. Dlaczego tylko najbliższej ? Bo przyszłości w ogóle nikt nie zna, a już im dalej w przyszłość, tym jakiekolwiek prognozy stają się całkowicie niepewne i nieuzasadnione. Ale przecież dla inwestora najważniejsze jest to, żeby zarabiać, i to najlepiej tu i teraz, a nie w jakiejś bliżej nieokreślonej przyszłości.
Kształtowanie się kursów aktywów w czasie dokładnie odzwierciedla wszystkie informacje jakich potrzebujemy, aby zarabiać.
Jak to, czyli nie potrzebujemy znać współczynnika C/Z branży czy przedsiębiorstwa ? Właśnie nie. Często inwestorzy tracą pieniądze, bo próbują wszystko wiedzieć i najlepiej wszystko wiedzieć lepiej i szybciej od innych. Wypatrują zatem informacji z rynku, przeszukują portale informacyjne w celu znalezienia informacji, które mogą wpłynąć na kurs akcji czy nawet kupują płatne, drogie raporty przygotowane przez wyspecjalizowane firmy doradcze zajmujące się analizami rynku, po to, żeby wiedzieć lepiej i szybciej. A często okazuje sie, że i tak tracą pieniądze. Dlaczego tak się dzieje?
Otóż tak jak już wcześniej wspomniałem, informacje są bardzo cenne, ale zanim trafią właśnie do nas przechodzą prze innych ludzi, którzy w ten sposób wiedzą szybciej od nas. Nie mówiąc już o insiderach (czyli ludziach pracujących w spółce), którzy wiedzą o pewnych rzeczach, jeszcze zanim się wydarzą, bo sami aktywnie kreują tę rzeczywistość. Wiedzą zatem już na etapie tworzenia planu, co najprawdopodobniej się wydarzy. Mają więc nad nami ogromną przewagę. Jak tą przewagę zniwelować? Ano właśnie używając właściwie sygnałów płynących z analizy technicznej.
Warto zauważyć, że analiza techniczna szybciej rozpoznaje faktyczny wpływ danych informacji na kurs, dużo wcześniej zanim pojawią się one w przestrzeni publicznej, nawet szybciej niż kupowany przez nas płatny raport. Dzieje sie tak dlatego, że jeśli tylko najlepiej poinformowana osoba próbuje wykorzystać posiadaną informację w korzystny dla siebie sposób, analiza techniczna natychmiast nas o tym poinformuje, bo taka osoba dokona przecież transakcji, których efekt będzie widoczny na wykresie kursu.
Załóżmy, że między spółkami toczą się negocjacje w sprawie wielkiego kontraktu. Wszyscy wiedzą, że wygranie tego kontraktu na danych warunkach przez firmę A spowoduje duży wzrost jej zysku w przyszłym roku. Tylko nie wiadomo czy firma A go wygra. Przecież jasne jest, że ludzie biorący udział w tych negocjacjach będą o tym wiedzieli najszybciej. I oni prawdopodobnie sami, bądź przez zaprzyjaźnione osoby dokonają transakcji we właściwym kierunku np. kupując możliwie duże wolumeny akcji firmy A jeśli już wiedzą , że firma ta wygrała kontrakt. Analiza techniczna powie nam o tym natychmiast, wzrostem kursu. Człowiek, który nawet korzysta z płatnych raportów, musi odczekać, aż jego analityk się o tym dowie, następnie napisze mu ten raport i wyśle. Zwykle minie od takich transakcji co-najmniej kilka godzin, a może i dni. W tym czasie kurs spółki może odlecieć o kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt procent i na korzystne nabycie będzie już za późno. A analiza techniczna powie nam o tych transakcjach szybciej. Co prawda nie będziemy wiedzieli dlaczego tak się dzieje i ten brak wiedzy może wywoływać w nas dyskomfort, ale skoro inni już wiedzą i coś czynią tzn. że po prostu są lepiej poinformowani.
W praktyce działa to nadzwyczaj dobrze. Już w czasach stanu wojennego i chronicznych niedoborów towarów w sklepach można było zaobserwować tego typu zjawiska. Mianowicie ludzi chodzili po mieście od sklepu do sklepu i czekali aż coś „rzucą”. Zwykle były to małe dostawy, które wystarczały dla kilkudziesięciu klientów i to nawet po zastosowaniu zasad reglamentacji sprzedaży. Dlatego też często ludzi widząc kolejkę innych ludzi, najpierw ustawiali się niej, nie wiedząc jeszcze za czym Ci ludzie stoją, ale jednak w nadziei, że może ktoś już wie lepiej, że za chwile coś „rzucą” i też będzie można na tym skorzystać :)
Arcadio
Miłego i do następnego ?Nie zapomnij Ocenić i Zareagować ! Nie wymagane, ale raczej zalecane? PS. Za 2 i poniżej bez komentarza co cię w duszy boli IP-BAN, bo element trolla na tyle zasługuje.