Historia Pieniądza Kruszcowego cz I. Starożytność

Jakiś czas temu @Enemy podesłał mi swoje przemyślenia dotyczące roli kruszców historycznie. Zdecydowaliśmy, że tematyka jest niezwykle wartościowa i warto ja rozwijać. Przed wami pierwszy z tego cyklu i miejmy nadzieję, że nie ostatni artykuł gościnny, a raczej regularne wpisy jako kolumna autorska @Enemy  o historii monetarnej. Wszelkie opinie, przemyślenia i sugestie bardzo mile widziane. Wszelkie prawa zastrzeżone. Poniższy tekst jest w oryginale, jaki podesłał autor.

Kontakt z autorem:  enemyptbae@gmail.com


Powstanie i ustanowienie monety kruszcowej jako środka płatniczego było zawsze wynikiem długotrwałej ewolucji rozpoczynającej się od barteru, poprzez pośrednie środki pieniężne, aż po pierwsze prymitywne złote lub srebrne krążki. Te należało już tylko opatrzyć stemplem znamionującym władzę odpowiedzialną za wybicie i końcowy produkt, choć jeszcze prymitywny był gotowy. Jednak każda z cywilizacji musiała przejść przez wspomniane etapy. Celem tego artykułu jest pokazanie najważniejszych etapów rozwoju pieniądza kruszcowego w Europie za czasów starożytnych, ich siły nabywczej a także metod niszczenia skutecznie działających systemów monetarnych. Skupiłem się na najbardziej reprezentatywnych etapach ze świata Greckiego i Rzymskiego, starając się połączyć zagadnienia z historii gospodarki, archeologii i zahaczając o numizmatykę.

Przed-monetarne środki płatnicze w kolebce kultury Europejskiej

Pierwszym ze sposobów nabywania dóbr był handel wymienny – barter – czyli wymiana towarów na inne towary o przyjętej bądź wynegocjowanej przez obydwie strony podobnej wartości. Minusami systemu był transport, przechowanie a przede wszystkim wydawanie reszty. Należało w niektórych przypadkach uważać aby naszego środka płatniczego nie zjadły wilki, lub by nie zaśmierdł podczas transportu. Docierając na targ należało następnie próbować znaleźć chętnego i negocjować wymianę za inne przedmioty naszego pożądania oraz ich ilość. System był pełen wad, bo choćby cytując ojca współczesnej ekonomii Adama Smitha: „Rzeźnik ma więcej mięsa niż jest w stanie zjeść, a właściciel browaru i piekarz chcieliby kupić od niego część mięsa. Jednak oprócz własnych produktów, czyli piwa i chleba, nie mają nic, co mogliby zaoferować rzeźnikowi. Jeśli rzeźnik nabył wcześniej potrzebne mu piwo i chleb, wówczas wymiana między nimi nie dojdzie do skutku”.

W okolicy III tysiąclecia p.n.e., ktoś mający zapewne dosyć transportowania na rynek nieporęcznych klatek z kurami celem zakupu woreczka soli, wpadł na pomyśl stworzenia płacideł. Początkowo wartość płacideł związana była przede wszystkim z wartością i wagą materiału z którego został wykonany np. żelazne siekierki, sól, futra, skóry, perkal – czyli było to wciąż bliższe wymianie barterowej. W miarę upowszechniania się płacideł jako środka płatniczego oraz postępu technologicznego umożliwiającego ich powszechniejsze wytwarzanie (np. techniki wydobywcze, kowalskie, odparowywanie wody morskiej), ich wartość zaczęła spadać. W wielu wypadkach płacidła przekształciły się w mające wyłącznie wartość umowną – jak skrawki materiału (stosowane powszechnie w Europie wczesnośredniowiecznej). Przykładami były Celtyckie żelazne siekierko-podobne „grzywny”, Greckie żelazne pręty zwane oboli, u Rzymian bydło, a uniwersalnie na naszym kontynencie – sól. Pomimo stopniowego upowszechniania pieniądza, system płacideł działał równomiernie do monetarnego jeszcze w średniowieczu.

W roli płacideł obok już wspomnianych, zaczęto używać także kawałków kruszcu – złota, srebra lub elektrumu/elektronu. Ten ostatni był blado złocistym lub bursztynowym, stopem złota (5-75%), srebra (ponad 20%) i miedzi lub żelaza. Tak wiec obok płacideł produktowych pojawiają się kruszcowe. Z badań archeologicznych wiemy, że już wtedy używano zarówno metali jak i metali szlachetnych jako lokaty kapitału – znajdowane są zespoły sztabek srebra lub żelaza, które w razie potrzeby można było podzielić na mniejsze.

Archeolodzy uważają ostatnią ćwiartkę VII w. p.n.e. za moment w którym pojawiły się pierwsze monety. W świątyni Artemidy w Efezie, poza płaskimi i gładkimi krążkami srebra i elektronu, odkryto także nieforemne krążki/fasolki z odciśniętymi na nich prymitywnym symbolami wskazującymi na Królestwo Lidii, wyspy Jońskie i inne. O rożnych źródłach pochodzenia świadczyła także ich różna gramatura. Co miałem na myśli pisząc „inne”? Swoistą umowę handlową pomiędzy bogatymi kupcami: „Patrz Abraham to jest złoty krążek monetowy o wadze 10 g. i proporcjach 10 miar złota i ani szczypty miedzi. A tu z tylu odbiłem swój znak – delfina – jako gwarancję i reklamę, że te środki płatnicze są moje, uczciwe i o właściwych proporcjach kruszcu. Jeśli będziesz takie widział tutaj w Fenicji, to bierz i ufaj, bo ja za nie ręczę swoim imieniem. Także płacę ci przyrzeczone za towar 10 takich monet a teraz każ go swoim ludziom załadować na moją barkę ty stary sknero”. Emitowanie własnego środka płatniczego przez zasobne osoby prywatne było jak najbardziej dopuszczalne i umożliwiało wyliczenie określonej wartości metalu potrzebnej do opłat celnych, wypłat dla budowniczych lub najemników. Te pierwsze emisje monetarne były krótkie i miały na celu głównie zareklamowanie emitenta. Wynalazek zaczął iść w świat, jednak wśród ludu większość wymiany handlowej wciąż jednak dokonywano za pomocą płacideł i barteru. Wspomniana wcześniej Lidia, której zawdzięczamy owo epokowe odkrycie to nic innego niż kraina w dzisiejszej zachodniej Turcji. Relacje późniejszych źródeł greckich (Ksenofanes z VI i Herodot z V w. p.n.e.) potwierdzają, że pieniądz kruszcowy został wynaleziony właśnie tam.

„Know how” drachmy – czyli jak wybić monetę w Grecji starożytnej

Znaleziony w Efezie, bardziej eliptyczny niż okrągły krążek z wybitą na jednej stronie głową Lidyjskiego lwa, jest stemplem gwarancyjnym. Krążki z każdej emisji są zbliżone wagowo jak tylko to możliwe biorąc pod uwagę ówczesną technologię i zawierają podobną ilość kruszcu. Pewien problem mogą stanowić monety elektronowe, jako stopy posiadające różne proporcje metali, jednakże proces menniczy stopniowo ustala odpowiednie – niestety nie znalazłem jakie. Grecja i Lidia także jako pierwsze dokonają rozdziału miedzy złotem a srebrem, rezygnując z elektronu (za wyjątkiem kilku północnych biedniejszych obszarów Grecji kontynentalnej).

Złoty krejzek Krezusa – Pierwsza w pełni złota moneta. Od frontu symbol Lydii – Lew zabijający byka Od tyłu – kwadrat wklęsły – wtedy nie myślano jeszcze aby monety były dwustronne.

Eksploatowane złoża złota pochodzą z żył u stóp góry Tmolos i z koryta rzeki Paktolos. Z tejże, złoto czerpie legendarny król Krezus, który wybija pierwsze w tej części świata w pełni złote monety – Krezejki. Egipcjanie biją swoje złote drachmy czerpiąc kruszec ze złóż Pustyni Arabskiej i z Nubii właściwie nie wykorzystując srebra. Późniejsza potęga Macedonii, ma fundamenty oparte na złocie z gór Pangaion. Grecy jednak opierają się głównie na monecie srebrnej. Kruszec pozyskiwany będzie z kopalni rozsianych na wyspach Morza Egejskiego, Laurion w Attyce oraz srebronośnych rud ołowiu z terenów Tracko-Macedonskich. Nacje kupców – Fenicjanie i Kartagińczycy, będą czerpać ze złóż na Półwyspie Iberyjskim. Z kolei monety brązowe pojawią się około V w. p.n.e. na Sycylii, w Etrurii i na Sardynii. Spore złoża brązu będą wydobywane na Cyprze.

Jako że Grecja była mniej formalnym związkiem państw, miast i kolonii, każdy z jej obszarów z czasem decydował się na założenie mennicy. W szczytowym okresie, na terenie Grecji i jej kolonii monetę kruszcową biło ok. 1000 różnych mennic. Przyjmuje się, że pierwsza Grecka mennica powstała ok 650 r. p.n.e. na Eginie – wyspie pomiędzy Peloponezem a Atenami. Teraz wiemy, że Egina była jedną z pierwszych i na pewno nie tak starą, a jej monety były wzorowane na Jońskich. Ale właśnie tam ustalono pierwsze przeliczniki pomiędzy dotychczas stosowanymi płacidłami – żelaznymi prętami (obolami), których 6 stanowiło drachmę, czyli “garść” a monetami srebrnymi – drachmami.

Jak bito monety w tamtych czasach? Proces rafinacji kruszcu był znany przyjmijmy wiec, że dysponujemy sztabką kruszcu, którą dzielimy na podobnej wielkości fragmenty. W otworze w kowadle umieszczano stempel awersowy, na nim kruszec, zaś rewers był bity stemplem przykładanym ręcznie. Proces bicia wymagał aby z wyczuciem walić młotem, podczas gdy pomocnik trzymał stempel rewersowy w tej samej pozycji. Pierwotnie rolę kowadła pełnił wkopany w ziemię pniak, co miało zapobiec jego kołysaniu czy przesuwaniu. Z czasem zaczęto używać kowadeł jakie mniej więcej znamy. Z początku wizerunek na monecie był odciskany jednostronnie i tylko na awersie (od strony pniaka). Kruszec wbijano w kowadło za pomocą punc  w stemplu rewersowym, o powierzchni dużo mniejszej niż powierzchnia dolnego stempla. Wypychano w ten sposób kruszec w miejscu w którym relief awersowy miał być najwyższy. W zależności od wielkości monety używano nawet 2 czy 3 punc na stemplu rewersowym połączonych lub przybijanych oddzielnie. Pierwsze punce rewersowe miały powierzchnię szorstką, nie obrobioną, a wgłębienia na monetach po nich powstałe mają kształty zbliżone do kwadratu lub kwadratów. Nazywane są w archeologii kwadrat wklęsły – quadratum incusum. Z czasem powiększono powierzchnię punc rewersowych, nadano im geometryczny kształt a w końcu zaczęto umieszczać na nich różne wizerunki łączące się tematycznie z frontem monety. W ten sposób punca zamieniła się w stempel rewersowy. Ten jeszcze przez pewien czas był mniejszy i kwadratowy, z wyrzeźbionym po środku wzorem. Na monetach z VI w. p.n.e. po stronie rewersowej, nadal widać zarysy kwadratowych krawędzi. Z czasem w V w. p.n.e. kształt ten zmienia się na okrągły, stempel wraz z wzorem ulega zwiększeniu a moneta dzięki temu zyskuje na urodzie.

W całym procesie bardzo ważnym elementem były wspomniane stemple awersowe i rewersowe czyli symbole emitenta. Wykonywane były początkowo z brązowych walców później zaś ze stalowych. Za pomocą rylców grawerowano na nich lustrzane odbicie wzoru, po czym grawerunek hartowano, aby uzyskać odpowiednią twardość i trwałość. Co stemplowano na awersie? Lokalne bóstwa, florę i faunę – cokolwiek z czego region był znany. Z czasem zaczęto dodawać także datę wybicia, nazwę miasta i imiona urzędników lub władców odpowiedzialnych za bicie. Dopiero po śmierci Aleksandra Wielkiego zaczęto umieszczać podobizny zasłużonych. Wadą procesu menniczego było bicie każdej monety z osobna a zatem zmęczenie mincerzy, technologicznie zaś konieczność częstej wymiany stempli – czyli ponownie rycia wzoru. Przyjmuje się stosunek 7 stempli rewersowych na 1 awersowy. Ponadto, pierwsze monety mają kształt bardziej eliptyczny niż okrągły, co ułatwiało sprytnym ludziom odpiłowywanie kawałeczków kruszcu.

Z czasem techniki mennicze udoskonalono, tworząc standard używany przez całą starożytność jak i przez część średniowiecza. Proces produkcji monet zaczynał się od zgromadzenia odpowiedniej ilości kruszcu, który następnie przetapiano i oczyszczano poprzez prażenie w obecności węgla drzewnego, popiołu i przepalonych kości. W efekcie otrzymywano możliwie jak najczystszy kruszec będący bazą do dalszej obróbki. Teoretycznie monety powinny być bite z czystego kruszcu, ale bardzo szybko zaczęto dodawać do nich miedź, której cena była kilkadziesiąt razy niższa. Różnica w cenie stanowiła profit władcy. Po uzyskaniu odpowiedniego stopu odlewano sztabki lub pręty, które następnie rozklepywano młotkami na blachę o odpowiedniej grubości. Na tym etapie produkcji niezwykle ważną rzeczą była czystość narzędzi oraz gładkość ich powierzchni. Jeśli były one niedostateczne, otrzymywano uszkodzoną lub nierówną blachę, co psuło efekt końcowy. Po uzyskaniu płatu złotej blachy o w miarę równomiernej grubości, stalowym cyrklem zaznaczano zarys monet, jedna przy drugiej i wycinano nożycami. Pozostałe resztki przetwarzano ponownie. Oczywiście praca nadal wykonywana była ręcznie. Wciąż każdą monetę należało bić osobno, wciąż nie miały one dokładnie okrągłego kształtu, jednakże progres był zauważalny. W Atenach na ten przykład w V w. p.n.e. w użyciu pojawiły się dwustronne odciski sztancy – awers z podobizną głowy bogini Ateny (bogini mądrości i wojny sprawiedliwej), na rewersie zaś jej symbol – sowa. Wykonując monetę otrzymywaliśmy więc kształt bardzo zbliżony do okręgu, z widocznym rewersem i awersem.

Drachma drachmie nierówna – czyli o różnych typach monetarnych i wartości nabywczej

Poniższe przykłady oparte są na danych z okresu VI i V w. p.n.e. Wraz z usprawnieniem technologii, zwiększano stopniowo ilość gotowego produktu i dokonywano przesiadki z płacideł. A wraz z wprowadzaniem mniejszych nominałów w monetach srebrnych i brązowych, upowszechniono system monetarny pośród zwykłych szarych starożytnych zjadaczy chleba. Poniższa tabela przedstawia wagi monet w zależności od systemu pieniężnego obowiązującego we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. Skupiłem się tu na najważniejszych przedstawicielach. Ze względu na przedstawioną niedoskonałą technologię wyrobu, wagi po przecinku są wagami przeciętnymi.

 LidiaMiletFenicjaEubea/AttykaEginaKoryntFoka
Stater zloty8.10 g
Stater srebrny11.20 g14.00 g12.57 g17.45 g12.60 g8.60 g
Drachma srebrna6.28 g4.36 g6.20 g2.80 g
Stater Elektronowy16.50 g

Wspomniałem wcześniej o wydawaniu reszty – Grecy skopiowali od Babilończyków sześć-dziesiętny system wagowy a od Fenicjan system podziału na 100, tworząc jego hybrydę opartą na jednostkach wagi kruszcu. Skupiając się na Ateńskim czyli Attyckim systemie monetarnym:

  • 1 talent (26.12 kg) = 60 min = 6000 drachm = 36 000 oboli
  • 1 mina (435.27 g) = 100 drachm = 600 oboli
  • 1 stater srebrny (tetradrachma) = 4 drachmy
  • 1 drachma = 6 oboli (6 x 0.725 g) – tak jak to wymyślono na Egei

Najbardziej upowszechnione były drachmy i ich parzyste multyplikacje – wspomniana tetradrachma, octodrachma itd. Ich liczne egzemplarze docierały do Kartaginy i Azji Zachodniej. Najpopularniejsze i najbardziej rozpoznawalne były Ateńskie, które stały się inspiracją do powstania arabskiej srebrnej dirhemy. Ponadto wśród monet drobnych mamy m.in. hemiobeliony, tetratemoriony, chalkusy i leptony ale to juz monety o niskiej zawartości srebra lub brązowe. Dla tychże, próby ustalenia przelicznika wprowadzone zostały w 96 r. p.n.e. w najsłynniejszej Greckiej wyroczni w Delfach, aby pomóc pielgrzymom i podróżnikom złożyć odpowiednią ofiarę (za niska mogłaby przynieść nieszczęście i obrazić bogów). Jak sygnalizuję cały czas – moneta monecie nie równa i przykładowy chalkus Ateński mógł nie mieć tej samej wartości co np. chalkus Koryncki.

Jak prezentowały się przeliczniki złoto do srebra, zarobki i siła nabywcza? Pozbierałem rozsiane przykłady, bo standardowo źródeł niemnogo:

  • Lidia roku 560 p.n.e. to pierwszy rok władzy Krezusa i jednocześnie zastąpienie monet z elektronu złotymi i srebrnymi. Zloty starter 8.10 g wart był 20 siglosow srebrnych każdy o wadze 5.5 g tworząc przelicznik 1 g złota = 13.58 g srebra. System okazał się tak dobry, że przetrwał i Krezusa i Lidie, został przejęty przez Persów i dopiero gdy ich imperium zostało podbite przez Aleksandra Wielkiego, w 230 lat po jego utworzeniu, został zastąpiony innym. Poprzednikiem tego systemu był Lidyjski szekiel wagi ok 7 g. i wybity z elektronu. Można było za niego nabyć 11 owiec lub 10 kóz, a i podobno był to równoważnik miesięcznego wynagrodzenia dobrej klasy fachowca
  • Ateński poeta, polityk i podróżnik – Solon (około 500 r. p.n.e.) zamienił tzw. kary drakońskie opłacane w owcach i wołach na kary finansowe z przelicznikiem 5 drachm zamiast wołu, 1 drachma zamiast owcy.
  • Ojciec Demostenesa (polityk i mówca Ateński urodzony w 384 r. p.n.e.), posiadacz warsztatu wykonującego sztućce i krzesła, zatrudniającego 50 niewolników – zostawił swemu synowi w spadku 40 talentów srebra.
  • Bochenek chleba – 1 obol. Tyle samo dawalo sie Charonowi, aby po śmierci przeprawił nas swoją łodzią na właściwą stronę Styksu
  • Wyżywienie rodziny na 1 dzień – 1 drachma
  • Jagnię – 8 drachm
  • 1 litr oliwy z oliwek – 1 drachma
  • Buty – 8 -12 drachm
  • Niewolnik – 200 – 400 drachm (tu zalecam ostrożność w wycenach, bo zupełnie inaczej liczono za młodego chłopca, urodziwą dziewczynę a inaczej za galernika.
  • Najwyższa możliwa (ustalona prawnie) cena za skorzystanie z usług prostytutki – do 2 drachm
  • Dom – 400 – 1000 drachm
  • Pracownik – zarabiał do 2 drachm dziennie.
  • Lekarz, Rzeźbiarz – zarabiali do 6 drachm dziennie
  • Niewykwalifikowany pracownik – zarabiał ½ drachmy dziennie

Jak skutecznie rozwalić świetny system monetarny – na przykładzie Aten

W jednym ze swoich filmów, Mike Malloney przywołuje przykład pierwszego masowego psucia monety, które to doprowadziło do kryzysu i zapaści gospodarczej Aten. Ja pozwolę sobie dodać do tego trochę tła historycznego. Otóż celem obrony przed zakusami Persji, Ateny i miasta wybrzeża Egejskiego (również wybrzeże Tureckie) stworzyły w 478 r. p.n.e. Ateński Związek Morski / Symmachię Delijską. Przez długi czas składki finansowe jak i kontyngenty wojskowe (flota) były sensowne i proporcjonalne do możliwości. Jednak kolebka demokracji Greckiej z początku traktująca swoich sojuszników na równi i z szacunkiem, w ciągu kilku dekad zaprzęgła ich do swoich interesów mających na celu dominację gospodarczą i stawiającą interes Attyki ponad wszystkim. W około 30 lat po utworzeniu, Ateny jako najsilniejszy militarnie i gospodarczo członek sojuszu wydał dekret zabraniający pozostałym członkom bicia własnych monet. Jedynym środkiem płatniczym miała być od tego momentu moneta Ateńska. I trzeba przyznać, że tych „sojuszników” którzy nie chcieli się podporządkować, Ateńczycy trzymali krótko a karali treściwie. Wkrótce w ramach walki o hegemonię nad całą Grecją, starły się ze sobą potęga Ateńskiego Związku Morskiego i Związku Peloponeskiego – ze Spartą na czele. Rozpoczęła się tzw. II wojna Peloponeska – 431  – 404 r. p.n.e. Ateńczycy mieli standardowo przewagę na morzu, a Spartanie na lądzie. Próbując to zrównoważyć Ateny wydawały masę złota na najemników, stopniowo psując monetę poprzez dodawanie miedzi, byleby bić jej więcej. Zwiększone wydatki opustoszyły skarbce ze złota do takiego stopnia, że w 406 r. p.n.e. ogołocono Akropol z zebranego tam przez wieki kruszcu, oraz zerwano złotą blachę z posągów go zdobiących. Było to jednak za mało i Ateny przegrały. Rezultaty możemy oglądać przez cały kolejny wiek. Ogołocone z kruszcu miasto musiało zacząć wybijać monety miedziane, pokryte tylko lekką warstwą srebra. Gdy w kilka dziesięcioleci później zdecydowano się na krótką emisję złotych, należało zerwać naprawdę ostatnie złote blachy z posągów bogini Ateny – patronki miasta. Wszelkie monety wypuszczone w tym okresie są niestarannie wykonane co świadczy tylko o tym że przegrana wojna podcięła Ateńczykom kulturalne skrzydła a ich duch upadł.

Res publica populus que Romanum – od barteru do monet kruszcowych

Rzym zaczął swoje istnienie jako monarchia (753 – 509 r. p.n.e.), aby z czasem zamienić się w republikę (509 – 27 r. p.n.e.), potem w cesarstwo z senatem jako ciałem doradczym (do schyłku III wieku n.e.) a na końcu w targany niepokojami system w którym ubóstwiany cesarz nie potrzebował już porad… Pierwsze środki barterowe nie oparte na plonach matki natury i działaniach rolników weszły w obieg w republice u schyłku IV w. p.n.e. i były nieobrobionymi grudkami brązu różnej wielkości. W czasach gdy Grecja zjednoczona przez Aleksandra Wielkiego rusza na podbój Persji, Rzym płaci za towary barterem i płacidłami. A najważniejszym przykładem tych ostatnich było bydło (pecus). Wszyscy znamy słowa jednego z cesarzy który nakładając opłaty na publiczne toalety stwierdził „Pieniądz nie śmierdzi”. Ale dopiero przetłumaczone na łacinę, słowa te wpasowywują nam się w kontekst – pecunia non olet. Tak i też na wielu płacidłach lub wczesnych monetach Rzymskich widnieje wizerunek byka. Ot i można by stwierdzić, że wczesny Rzym i jego senat bydłem stoją.

Około 290 r. p.n.e. spotykamy się z ostatnim w historii Rzymu płacidłem Aes signatum (wyceniacz brązowy). Wykonane z lanego brązu płytki o wadze 5 libr ( 5 funtów rzymskich – 5 x 327.45 g = 1,637.25 g) były nieporęczne i warte tyle ile materiał z którego je odlano. Już w 10 lat później Rzymianie zaczynają pierwszy eksperyment monetarny. Powstają didrachmy – monety srebrne o pierwotnej gramaturze 7,3 g zmienionej na 6.7 g. Jednocześnie pojawiają się drachmy – równoważność ½ didrachmy w gramaturze i wartości. oraz drobne nominały brązowe.

Druga Wojna Punicka (218-201 p.n.e.) przynosi wielkie zmiany w mennictwie republiki. Ponoszone w walkach z Hannibalem Kartagińskim ciężkie straty, zmusiły Rzym do uruchomienia wszystkich posiadanych zasobów kruszcowych, m. in. złota, w związku z czym prawdopodobnie w 217 r. p.n.e. pojawiają się pierwsze emisje bite z tego kruszcu. Były to m.in. statery 6,8 g i półstatery 3,4 g.  Emitowane nieregularne i małych liczbach, wynikające bardziej z potrzeby chwili niż długofalowego planu. Rozpoczęto także emisję srebrnego denara o wadze 4,5 g., który wyparł drachmy i na blisko połowę tysiąclecia stał się podstawową jednostką w obiegu pieniężnym Rzymu. Denar dzielił się na 2 kwintary lub 4 sestercje lub 10 brązowych asów. Wkrótce jego waga została zmniejszona do 3.89 g. a wraz z nią proporcjonalnie waga pomniejszych jednostek. A jako ciekawostkę dodam, że pokonana Kartagina musiała m.in w ciągu 50 lat zapłacić 10,000 talentów srebra kontrybucji wojennych.

Brązowe monety w III w. p.n.e. okresie miały swojego wagowego molocha – 1 as (= funt rzymski czyli 327.45 g) = 2 semisy lub 3 triensy lub 4 kwadransy lub 6 sekstansow lub 12 uncji. Wagę asa zmniejszano etapami, aż około 90 r.p.n.e. ważył 13.6 g. po czym na blisko pół stulecia wstrzymano emisje z brązu, przesiadając się w pełni na srebro i złoto. Deprecjacja wagi sprawiła, że brązowe monety stały się monetą pod-wartościową (waga w kruszcu mniejsza od wartości nominalnej).  Ale był plus takiego rozwiązania – „Herakliuszu, zanieś 50 asów wdowie po Dycjonie i podziękuj jej że poratowała nas w trudnej chwili” – brzmiało inaczej w 250 r. p.n.e. i w 90 r. p.n.e. Im bliżej naszych czasów tym bardziej w powszechnym użyciu zaczynało być srebro. Brąz wypływa na powierzchnię właściwie tylko w czasach kryzysów. Niestety, dla republiki nie znalazłem ani przeliczników ani cen produktów bądź zarobków.

System monetarny wczesnego Imperium

Mamy natomiast takowe dla czasów Juliusza Cezara – zdobywcy całej Galii (Całej? Nie! Jedna malutka wioska… ) i Oktawiana Augusta czyli jego adoptowanego syna i Imperatora numer 1. Za Cezara, z powodów ekonomicznych i prestiżowych zaczynamy wybijać złote monety ustalając przeliczniki: złote aureusy (8.2 g.) odpowiadające 23 a potem dość szybko 25 srebrnym denarom (każdy 3.89 g. srebra). Denar odpowiada 4 mosiężnym sestercjom (każda to 27.28 g.) lub 8 dupondiusom (każdy to 13.64 g) lub 16 asom (10.91 g. każdy) lub 32 semisom (3.41 g. każdy) lub 64 kwadransom (2.73 g. każdy). System przetrwał 60 lat a „zreformował” go znany nam z Qvo Vadis, Neron, obniżając wagę aureusa do 7.27 g. i denara do 3.41 g. Obydwa nominały zawierały teraz domieszkę około kilku procent miedzi.

Dzięki silom natury posiadamy dane nabywcze dla okresu wczesnego Imperium. W 15 lat po reformie Nerona, wybuch Wezuwiusza przykrył Rzymskie miasto Pompeje sięgającą miejscami 7 metrów warstwą rozżarzonego popiołu zachowując je dla potomności. Wiele zawdzięczamy pewnemu Rzymianinowi, który kawałkiem węgla napisał na ścianie pokoju swój budżet domowy na najbliższe dni. Wszystkie ceny poniżej w wykonanych w pełni z brązu asach, chyba ze zaznaczono inaczej. Zachęcam do obliczenia – ile srebra kosztuje aby przez 5 dni aby utrzymać żonę, siebie i niewolnika:

  • 6 dzień: ser 1, chleb 8, oliwa 3, wino 3
  • 7 dzień: chleb 8, oliwa 5, cebula 5, miska 1, chleb dla niewolnika (?) 2, wino 2
  • 8 dzień: chleb 8, chleb dla niewolnika (?) 4, żwir 3
  • 9 dzień: dobre wino 1 denar, chleb 8, wino 2, ser 2
  • 10 dzień: (nieczytelne) 1 denar, chleb 2, dla kobiety 8, pszenica 1 denar, ogórek 1, daktyl 1, kadzidło 1, ser 2, kiełbasa 1, miękki ser 4, oliwa 7

A jak zarobki tego okresu?

  • Legionista zarabiał 228 denarów na rok i miał prawo do rabunku na zdobytych terenach
  • Primipilus (najważniejszy z centurionów, dowódca pierwszej centurii w legionie) otrzymywał minimalnie 4500 denarów

Jak skutecznie rozwalić świetny system monetarny – na przykładzie Imperium Rzymskiego

Prawodawstwo rzymskie powodowało znaczny odpływ kruszcu poza granice – surowo karane było bowiem handlowanie orężem i ekwipunkiem wojskowym – czyli tym co sąsiedzi z chęcią pragnęliby nabyć aby z czasem być może obrócić przeciw Rzymianom. Karawany Rzymskie zabierały więc ze sobą w stronę granic towary ale przede wszystkim srebrną i złotą monetę. Z czasem kopalnie się wyczerpywały lub zostawały utracone w wyniku działań militarnych. Cesarze zaczęli więc proces psucia waluty. Robiono to poprzez zmniejszanie gramatury monet, zawartości kruszcu, czy wypuszczanie wyższych nominałów ale o nieznacznie i nieproporcjonalnie zwiększonej wartości kruszcu. I tak – w 217 r. n.e. za Cesarza Karakali w obiegu mamy następujące wraz z podaną deprecjacją ich wartości (podane są tu monety wyższej wartości – pomijam m.in. sestercje, asy):

  1. Aureus – 7.28g złota (Neron zmniejszył wagę z 7.85 do 7.28 a Karakala do 6.54g)
  2. Denar – 3.41 g srebra (Neron zmniejszył wagę z 3,8 do 3.41g a Septymusz Sewer zmienił proporcje z 97% do 47% srebra – reszta to miedź. Następnie jego syn – Karakala zmniejszył wagę z 3.41 do 3.1g zachowując proporcje metali)
  3. Binio – równowartość 2 aureusów, ale jego waga oscylowała w okolicy 9.28g złota
  4. Antoninian – równowartość 2 srebrnych denarów, ale ilość kruszcu w okolicy 1,5 denara

Według przeliczników złoty Aureus równał się nadal 25 srebrnym denarom.

Każdy zdrowo myślący kupiec widząc prawdziwą zawartość kruszcu, podnosił ceny, trzymał kapitał w starych monetach o wyższej zawartości kruszcu a wydawał resztę w nowych. Ceny rosły, zarobki malały, wartość pieniądza topniała, no i brzegi wciąż były obrzynane. Typowa inflacja. Pod koniec Imperium, srebrne monety zostały w całości zastępowane przez miedziane i żeby coś kupić, obywatele Rzymscy właściwie wędrowali na targi z workami miedzi – ale o tym za chwilę. Co jednak z wartością nabywczą w Imperium okresu środkowego cesarstwa? Ze wszystkich podanych poniżej cen wyciągnąłem dodatkowo zawartość srebra aby ukazać siłę nabywczą kruszcu. Ponieważ w poniższych przykładach płacimy antoninianami, musimy dodać więc około tyle samo gram miedzi/brązu w monecie. Na szczęście jest tani. Na przyjęty przeze mnie moment, czyli 217 r. n.e. można było kupić:

  • półkilowy bochenek chleba – 1 antoninian – 2.1855 g srebra
  • Lampa oliwna – 1 antoninian – 2.1855 g srebra
  • buty skórzane – 12 antoninianów – 26.226 g srebra
  • wino (pinta lub pół litra) – 4 antoniniany – 8.742 g srebra
  • koń – 250 antoninianów – 546.375 g srebra
  • mała łódź rybacka – 200 antoninianów – ok. 437.1 g srebra
  • sieć rybacka – 14 antoninianów – 30.597 g srebra
  • złoty pierścień dobrej jakości – 150 antoninianów – 327.825 g srebra
  • dobrej jakości niewolnik męski (brak możliwości zwrotu, za wyjątkiem epileptyków) – 1200 antoninianów – 2,622.50 g srebra
  • bardzo dobrej jakości niewolnica żeńska (brak możliwości zwrotu, za wyjątkiem epileptyków) – o wiele więcej bo nawet do 50000 denarów

Jakie były przykładowe zarobki?

  • Żołnierz legionista – 10-15 antoninianów dziennie
  • Robotnik niewykwalifikowany – 2-4 antoninianów dziennie
  • Robotnik wykwalifikowany – 6-10 antoninianów dziennie
  • Prefekt prowincji Aegypti (Egipt) 1 mln sestercji czyli 250 tyś. denarów czyli 125 tyś antoninianów rocznie. Przypominam ze mowa tu o zarobkach prywatnych – wiele kosztów tzw. reprezentacyjnych można było wliczyć w budżet prowincji.

Wielu z was zapewne zaczęło przeliczać zasoby na potencjalne ilości ślicznookich dziewoi stanu niewolnego. Pomoże nam w tym Ośrodek Badań nad Antykiem Europy Południowo-Wschodniej na UW, który wykonał kilka lat temu (niestety nie wiem kiedy, a biorąc pod uwagę wahania cen kruszcu z ostatniego dziesięciolecia to ma to znaczenie) obliczenia w których uwzględniono ceny metali, oraz średnią płacę w Polsce. Poniższe ceny i zarobki należy jednak traktować jako wyliczenia poglądowe:

  • Niewolnik – 190000 – 280000 zł
  • Złoty pierścień – 30000 zł
  • Gęś – 20000 zł
  • 5 kg mięsa wieprzowego – 1400 zł
  • 5 kg ostryg – 1200 zł
  • 5 kg mięsa wolowego – 900 zł
  • 5 kg soli – 1200 zł
  • 1 sałata – 100 zł
  • 1 brzoskwinia – 50zł
  • 1 jabłko – 40 zł
  • 5 l wina – 30 zł
  • 1 marchew – 30 zł
  • Lampa oliwna 8 zł
  • 5 kg chleba – 8 zł
  • Wejście do łaźni publicznej – 2 zł

I znów podsumowanie w temacie pensji i wynagrodzeń

  • Nauczyciel akademicki za 1 ucznia – 30000 zł
  • Malarz fresków – 18000 zł
  • Układacz mozaik – 7200 zł
  • Murarz – 6000 zł
  • Piekarz – 6000 zł
  • Sprzątacz kloak publicznych – 3000 zł
  • Roczny żołd legionisty – 27 000 zł
  • Zwycięzca w wyścigach rydwanów – 1,5 mln zł

„Know how” denara – czyli o biciu monety w Rzymie słów kilka

Rzym pozyskiwał złoty kruszec z kopalni południowego Piemontu, Hiszpanii, Walii, Devonu, Transylwanii, odsiewany z dna Renu ale też i przede wszystkim z Armenii. Dziś te wszystkie złoża są albo wyczerpane albo na wyczerpaniu albo ich eksploatacja jest już nieekonomiczna. O jakich liczbach mówimy? Hiszpańska kopalnia Las Medulas w prowincji Leon, w ciągu 250 lat swojej aktywności zapewniła wydobycie rzędu 1600 ton złota, zanim wydobycie stało się nieopłacalne. Należy zwrócić uwagę, że ówczesne metody wydobycia pochłaniały życie setek niewolników, ogrom wody, i jak to metody oparte na przymusowej pracy ręcznej nie gwarantowały najwyższej jakości.

W Republice Rzymskiej prawo bicia monety miał Senat, a z jego nadania troje desygnowanych urzędników Rzymskich. Było to stanowisko pośrednie, więc zazwyczaj powierzane młodym arystokratom. Mieli oni prawo bicia monety ze swoim nazwiskiem oraz prawo wyboru co ma przedstawiać awers i rewers. Prawo bicia mieli także wysocy urzędnicy Rzymscy – co wykorzystano w szczególności podczas wojen domowych (bito monetę aby płacić legionom a że złoto to złoto, to nikogo nie obchodziło co na nim będzie). Niekiedy na bicie monety zezwalano urzędnikom niższego stopnia lub poszczególnym miastom. Taka decentralizacja systemu istniała właściwie przez cały okres Imperium. Dlatego poza standardowymi monetami srebrnymi jak denar czy sestercja, produkowano ich lokalne odpowiedniki starego typu. Monety bite w prowincjach nie mogły zawierać kruszcu, lub przynajmniej nie tyle co Italskie. Zazwyczaj były wykonane z brązu. Pamiętacie Grecką tetradrachmę?

Zmodyfikowaną jej wersję biła Aleksandria (20% srebra w 12 g. monecie), robiąc to na specjalnie nadanych przez cesarza prawach. Numizmatycy o wiele bardziej docenią więc prowincjonalną, i z krótkiej serii, całkowicie brązową drachmę, niż srebrnego antoniniana z okresu masówki. Początkowo bicie monet brązowych było przywilejem senatu a złotych i srebrnych władcy. Później wszystkie monety były bite z decyzji cesarza. Sama metoda bicia nie zmieniła się porównując do czasów Greckich.

I gdy nadejdzie koniec

Zmiany monetarne jakie następowały w ostatnich 2 stuleciach istnienia Imperium były liczne i dramatyczne. Ze względu na liczną ilość typów monetarnych po prostu wyciągnąłem z każdego z 3 omawianych kruszców po jednym przykładzie:

  • Złoto – aureus skokowo zmniejszył swoją masę do 5.45 g. złota, w momencie kryzysu schodząc poniżej 3 g. Następnie zastąpiony został solidem o wadze 4.54 g. W ostatnim stuleciu Imperium Zachodniego, wręcz odkupywano od obywateli złote solidy płacąc miedzianymi minimusami.
  • Srebro – w czasach kryzysu antoninian stał się bezwartościowy – 3 g. wagi i zawartość srebra 6%. W rezultacie stworzono (ironicznie) nową jednostkę wagi monetarnej zwaną follis. Był to zapieczętowany worek antoninianów, który ważono i na podstawie masy określano ilość bezwartościowych monet. Analogia z Marką Niemiecką z Wielkiego Kryzysu, przywożoną do domu na taczkach nasuwa się sama. Inne srebrne twory monetowe powstają licznie i jeszcze liczniej zaczynają być psute. Żaden nie przekracza 6% zawartości kruszcu.
  • Brąz – wprowadzono monetę o wadze 3 a na koniec 1 g. o nazwie minimus, wybitą całkowicie z miedzi. Próbowano odkupywać od obywateli złote monety poprzednich emisji, płacąc follisami minimusów – czyli zapieczętowanymi workami powyższej monety. Z resztą, gdy nadchodził koniec, worki minimusów i bezkruszcowych monet kruszcowych stały się właściwie podstawową jednostką płatniczą. Wspomniałem o tym wcześniej, ale dopiero na koniec zostawiłem perełkę – za złotego solida 4.54 g. płacono ok. 7000 1 g. miedzianych minimusów + ok. 200 dodatkowo dla pośrednika który z ramienia państwa takiej transakcji dokonał.

Podsumowanie

Starożytność w Europie to wielkie odkrycia dla monety kruszcowej i kruszcu jako takiego. Metody obrabiania, bicia, przekształcania artystycznego, rafinowania no i oczywiście sposoby jej psucia. System monety opartej na realnej wartości kruszcu był w tamtych czasach wielokrotnie tworzony, na siłę „poprawiany” domieszkami metali nieszlachetnych i w rezultacie psucia monety rozpadał się z hukiem. Ingerencje w gospodarkę zniszczyły kolebkę filozofów i demokratów – Ateny, jak i doprowadziły do zjawiska hiperinflacji w Rzymie. Czego więc nauczyliśmy się od starożytnych? Wiele, ale na pewno nie tego by zostawić gotówkę w spokoju, bo proces kopiuj/wklej/rozwal/powtórz ciągnie się od tysiącleci.

Enemy

Ocenisz ?

25 votes, average: 5.00 out of 525 votes, average: 5.00 out of 525 votes, average: 5.00 out of 525 votes, average: 5.00 out of 525 votes, average: 5.00 out of 5 (25 votes, average: 5.00 out of 5)
You need to be a registered member to rate this.
Loading...
Podzielisz się ?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Komentarze ( 2 )

  • Dzięki za artykuł. Szkoda, że tego nie uczą w szkołach. Czekam na kolejne części. Czy opiszesz też jak było w czasach odległych na naszych ziemiach.
  • Kolejny jest w budowie. O Polsce również będzie, ale to w 3 części cyklu.
  • Skomentuj