Wszystko co chciałbyś wiedzieć o swojej emeryturze : OFE story

Cztery dekady temu Polska demografia była piękna i młoda, z dzietnością notowaną na poziomach 2.20-2.30. Z czasem mur berliński padł, a do Polski zawitał europejski czar. Szybko zapomnieliśmy o żelaznej kurtynie (tak to się przynajmniej większości wydawało). Lata 90 to już wielkie nadzieje, to czas wielkich przemian społeczno-gospodarczych, okres, w którym nadzieje związane z gospodarką wolnorynkową spotkały się z twardymi prawami kapitalizmu. Nastąpił prawdziwy rozkwit “polskiego” kapitalizmu. Wszystko wydawało się możliwe, prywatyzacja pełną parą, a w XXI wieku miała nastać era powszechnej szczęśliwości. Nikt nie słuchał starych “głupców” w osobach prof. Kieżuna czy innych “oszołomów”. No bo po co? Celem był przecież zachód a nie wschód. Jaki kierunek obrali tak stadnie ruszyli.

Po 1989 w Polsce nastąpiły zmiany nie tylko polityczne, ale również gospodarcze i społeczne. Wszystko po to, aby Polska się rozwijała i swoją starą komunistyczną politykę reformowała. Początkiem monumentalnych przemian w polskiej gospodarce był plan Balcerowicza. Remont trwał wzdłuż i wszerz bo państwowe stało się passé. Polska wstąpiła na ścieżkę wejścia do wielkiego NATO, a na horyzoncie było już wejście do Unii Europejskiej.

Na polityczną wokandę wchodziły kolejne tematy, wielkie zmiany a jednymi z większych które wywróciły nasze życie do góry nogami, były cztery wielkie reformy rządu AWS-UW Jerzego Buzka. Reformacja dotknęła wtedy służbę zdrowia, szkolnictwo, liczbę województw i powiatów, oraz systemu emerytalnego. Wszystko to oczywiście w oparach rewolucji medialnej, i wynikającej z niej kulturalnej. Media weszły do popkultury i wręcz zawładnęły językiem i umysłami milionów Polaków.

Ta ostatnia reforma miała być prawdziwą rewolucją (rodem z prawdziwego zachodu) w oszczędzaniu na złotą jesień życia. Reforma ta była wymagana gdyż demografia zaczęła płatać ostre figle, dzietność polskich mamusiek 95r spadał do 1.62, a milenium przywitaliśmy już z poziomem 1.37. Jak mus to mus i polskie władze zafundowały naszej pięknej krainie reformę OFE, która będzie tematyką tego wpisu. Ale po kolei. Co było przed OFE? 

STARE już NIE-JARE

Do roku 1999 w Polsce istniał system emerytalny, którego jedynym filarem i jednocześnie gwarantem był państwowy Zakład Ubezpieczeń Społecznych ZUS, nazwany przez co niektórych “Zakładem Utylizacji Składek”. Był to system emerytalny, który funkcjonował w oparciu o zasadę zdefiniowanego świadczenia. W systemie takim wysokość emerytury zależy od wysokości zarobków z wybranych lat kariery zawodowej i okresu podlegania ubezpieczeniom. Wysokość pobieranego świadczenia nie była więc powiązana z sumą wpłaconych składek. W starym systemie tym istniało wiele możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę. Jak działał ten system?

Bardzo prosto: pracujący płacił w czasie pracy zawodowej na emerytury aktualnych emerytów. Po osiągnięciu wieku inni aktywnie pracujące jednostki płacą na jego emeryturę. Był to klasyczny system repartycyjny (taki w którym składki osób pracujących finansują bieżące wypłaty emerytur) oparty o pewnego rodzaju umowę pokoleniową, na podstawie której aktualne świadczenia emerytalne były wypłacane ze składek wpłacanych przez aktywnych zawodowo. Gwarantem ciągłości procesu jest skarb państwa. To ono też ustalało stawki dla emerytów. Wysokość świadczeń była ustalana jedynie na podstawie liczby przepracowanych lat i wysokości najwyższych wypłat. Jaka była stopa zastąpienia w takim systemie? przypuszczalnie do 75%, zależna od partii. System ten był wielo-pokoleniowym systemem solidarnościowym, gdyż aktywne zawodowo pokolenia zrzucały się na swoją przyszłą emeryturę nie mając żadnych gwarancji czy skorzystają z jej dobrodziejstwa. Funkcjonalność tego system opierała się więc na funkcji demografii, a więc kwalifikowała się do kategorii piramidy finansowej.

W 80s proporcja liczby osób otrzymujących emerytury w stosunku do liczby płacących na nie była niższa niż obecnie, tak więc ZUS problemów nie miał, przynajmniej tych oficjalnych. Pojawiły się one dopiero pod koniec 80s, kiedy to rządzący zaczęli nadawać przywileje emerytalne kolejnym grupom zawodowym, w tym prawo do przechodzenia na wcześniejszą emeryturę dla wybranych. Władza chciała w ten sposób zadowolić “szalejące” społeczeństwo, kupować spokój coraz to nowych grup społecznych (górników, hutników, stoczniowców, kolejarzy, nauczycieli). Do tego doszła jeszcze pogarszająca się sytuacja demograficzna. Starzejące się społeczeństwo spowodowało, że na jednego emeryta pracowały jedynie cztery osoby, a perspektywy na przyszłość nie rokowały. Na początku 90s ekipa rządząca masowo wypychała na emeryturę starsze roczniki, aby tylko zmniejszyć lawinowo rosnące bezrobocie, wywołane przemianami społeczno-gospodarczymi po upadku żelaznej kurtyny. Na rynku pojawiły się takie cuda jak “świadczenia przed-emerytalne”, “emerytury pomostowe” i całe masy “uprzywilejowanych” do wcześniejszych emerytur. Polska stała się krajem, który miał najmłodszych emerytów i najzdrowszych rencistów w Europie.

Wpłacane składki do ZUS szybko przestały wystarczać na pokrycie wypłaty świadczeń. W połowie lat 90 prognozy wskazywały na niewypłacalność ZUS. Poziom składki po pierwszym etapie transformacji dochodził do 40%. Teoretycznie, aby zbilansować ZUS należałoby obciążyć płace składkami na poziomie co-najmniej 50%. Dodatkowo w mas-mediach zaczęły się pojawiać głosy “rozsądku”, iż Polacy zaczęli oczekiwać, iż emerytury powinny zależeć od poziomu składek, a gwarantowane przez państwo, tak jak to było w PRL-u. Pod koniec dekady stało się zupełnie jasne, że ówczesny system emerytalny nie może tak dalej funkcjonować. Postanowiono zreformować piramidę o nazwie ZUS. Postawiono na reformę systemową, której nową częścią miał być element kapitałowy, czyli OFE.

SYSTEM EMERYTALNY XXIw.

Kompleksową reformę systemu emerytur podjął rząd Jerzego Buzka, za czasów sławetnej AWS. Pod przewodnictwem prof. Góry zebrał się zespół ekspertów, który miał opracować założenia nowego systemu emerytalnego. Założenia programowe reformy były absolutnie rewolucyjne:

  • Likwidacja przywilejów branżowych,
  • Ujednolicenie systemu dla wszystkich obywateli,
  • Odejście od systemu solidarnościowego i przyjęcie systemu kapitałowego (ile odłożysz, taka będzie twoja emerytura).

W oparciu o wyniku prac zespołu Góry w 1999r wprowadzono reformę, dzięki której powstał system repartycyjno-kapitałowy. Nowymi zasadami miała zostać objęta większość osób urodzonych po 1948r. 

Przeprowadzona reforma emerytalna wprowadzała dywersyfikację źródeł pochodzenia emerytur Polaków. W miejsce dotychczasowego systemu zaproponowano system, w którym świadczenie mieliśmy otrzymywać z trzech instytucji: ZUS (a precyzyjniej z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych administrowanego przez ZUS), otwartych funduszy emerytalnych (OFE) oraz dodatkowych instytucji, w których będziemy gromadzić dobrowolne oszczędności emerytalne. System ten, ze względu na jego konstrukcję nazwano trój-filarowym. Uczestnictwo w filarze I i II (ZUS i OFE) miało być obowiązkowe, zaś w filarze III – dobrowolne.

Filar I

ZUS ale po nowemu, jako że system solidarnościowy został rozszerzony o wysokość uzbieranego kapitału. Osoba ubezpieczona w ten sposób posiada w ZUS indywidualne konto (sub-konto), na którym gromadzone są odprowadzane składki. Ta część składki emerytalnej nie jest inwestowana. Wartość środków księgowanych przez ZUS może zostać powiększona jedynie o wartość corocznej waloryzacji, czyli pomnożenia dotychczas zebranej kwoty przez wskaźnik waloryzacji, a dokładniej wskaźnik wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych w stosunku do roku poprzedniego, ogłaszany w styczniu każdego roku przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Współczynnik ten jak widać wynika z bieżącej polityki rządu.

Filar II

Nowy system kapitałowy prowadzony jest przez Powszechne Towarzystwa Emerytalne (PTE), które zarządzają naszymi środkami w formie Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE). Filar ten jest obowiązkowy ( dla osób urodzonych po 1948 roku) i stanowi uzupełnienie dla I filaru. Składka emerytalna przekazywana jest z potrąconej kwoty przez ZUS. Filar ten reprezentuje system kapitałowy, w którym Kowalski będzie miał tyle ile sobie u-składał, to będą jego prywatne składki, które mogą być dziedziczone, i z których system emerytalny będzie mu dożywotnio wypłacał świadczenia emerytalne (w połączeniu ze świadczeniem z I filaru). 

Środki gromadzone są na indywidualnych kontach w postaci jednostek rozliczeniowych funduszy. Wartość tych jednostek wyceniana jest każdego dnia roboczego w oparciu o aktualną wartość rynkową aktywów OFE i sumę jednostek rozrachunkowych zapisanych na rachunkach prowadzonych przez dane OFE. Początkowo wszystkie jednostki funduszy kosztowały 10 zł.

System OFE zależy od tego ile uzbierasz i jak fundusz pomnoży twoje składki na rynkach finansowych. Zarządzający OFE mogą inwestować środki według reguł ściśle regulowanych przez ustawę (głównie w polskie obligacje i akcje z GPW). OFE zostały stworzone do prowadzenia realnych inwestycji, które miały służyć do pomnażania kapitału emerytalnego. Ponadto w przypadku niewypłacalności OFE, wysokość składek miała zostać wypłacona z Funduszu Gwarancyjnego, a w ostateczności z budżetu państwa. 

Filar III

Nieobowiązkowa część systemu, w którym każdy indywidualnie i dobrowolnie gromadzi środki na emeryturę przy użyciu dostępnych produktów, czyli sami sobie bez przymusu na starość odkładamy. Trzeci filar miał zapewniać przyszłym emerytom dodatkowe środki do emerytury pobieranej z I i II filara. Podobnie jak w II filarze wartość zebranych środków waha się w zależności od wartości instrumentów finansowych (obligacje skarbowe, akcje), w które zostały zainwestowane środki pochodzące ze składek. Dobrowolność III filaru oznaczać miała jednak bardziej swobodę wyboru co do sposobów oszczędzania w ramach tego systemu, nie zaś jego fakultatywny charakter. 

Ustawa emerytalna z 2004 roku wprowadziła pewne “korzyści podatkowe” dla oszczędzających w postaci Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE) oraz Pracowniczych Programów Emerytalnych (PPE), jako że gromadzenie środków w trzecim filarze (IKE i PPE) pozbawione jest płacenia podatku Belki, w przypadku, gdy zgromadzony kapitał wypłacimy po 60. roku życia. W 2012 r. system został rozszerzony o Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE), podobne do IKE, ale z inaczej skonstruowana ulgą podatkową. Tematyką IKE, IKZE oraz nadchodzącym PPK zajmiemy się w drugiej części sagi emerytalnej.

(FAL)START

Nowy system emerytalny został uruchomiony w 1999r i zakładał wypłatę emerytury z dwóch filarów – ZUS i OFE. Oznaczało to, iż ubezpieczony otrzyma na emeryturze tyle, ile uzbierał w trakcie swojej aktywności zawodowej, plus zyski osiągnięte przez OFE. Pobierana składka emerytalna (19.52% wynagrodzenia brutto pracownika) rozdzielana była następująco:

  • 12.2% na repartycyjny, stanowiący 60% całości składki i 
  • 7.3% na kapitałowy (pozostałe 40%). 

Składki odprowadzane do obowiązkowej części systemu zostały tak skalkulowane, iż uczestnictwo we wszystkich trzech elementach systemu miało zapewnić emeryturę zbliżoną poziomem do wynagrodzenia z czasów aktywności zawodowej. Rezygnacja z III filaru oznaczała więc akceptację niższej stopy zastąpienia. 

Nowy system pozostał jednak w dużej mierze niedokończony, jako że nie przeprowadzono w nim ujednolicenia branżowych systemów emerytalnych i co dużo ważniejsze określono jedynie zasady pobierania środków, ale już nie ich wypłaty (tzn ustawa nie wskazuje kto ma wypłacać emerytury z OFE).

Wbrew powszechnym opiniom kluczową zmianą nie było wprowadzenie OFE, ale zamiana systemu o zdefiniowanym świadczeniu na system o zdefiniowanej składce. Dzięki temu możliwe było uzależnienie wielkości przyszłej emerytury od wysokości wszystkich uzbieranych składek oraz oczekiwań co do długości życia na emeryturze. Te ostatnie są wyliczane corocznie przez GUS, zgodnie z tablicami średniego dalszego trwania życia kobiet i mężczyzn. Taki system charakteryzuje się dwiema prostymi zależnościami: Dłużej będę pracował i/lub więcej wpłacę składek tym większe świadczenie emerytalne uzyskam. 

Co ciekawe tylko 5 z 28 państw Unii Europejskiej stosuje zasadę zdefiniowanej składki w powszechnym systemie emerytalnym, podczas gdy pozostałe przestrzegają zasady zdefiniowanego świadczenia. Oznacza to że większość państw Unii ustala i gwarantuje wysokość świadczenia emerytalnego, czyli Kapitan Państwo bierze tam odpowiedzialność za zapewnienie akceptowalnego społecznie poziomu emerytur. W pozostałych pięciu wprowadzono formę kapitalizmu emerytalnego, gdzie każdy jest za siebie sam odpowiedzialny. 

Wprowadzona idea kapitalistycznego filaru nie była wcale zła. Na Zachodzie tego typu oszczędzanie na emerytury jest bardzo popularne i wielu emerytów rzeczywiście wyjechało pod palmy i kupiło nowe domy, właśnie po wypłacie środków z filaru kapitałowego.

Instytucje finansowe bardzo szybko zdały sobie sprawę z okazji, jak wielka żyła kapitału otworzyła się przed nimi. Liczba wehikułów finansowych, które próbowały przekonać miliony Polaków do wybrania ich funduszu, rosła lawinowo. Często były to nawet firmy niezwiązane bezpośrednio z finansami, jak np. telewizja Polsat czy Poczta Polska.Większa część instytucji były to podmioty zagraniczne. W momencie wprowadzenia reformy emerytalnej na rynku działało 21 otwartych funduszy emerytalnych. W 2009 było ich już tylko 14 a w 2017 pozostało 12. W 2020 będzie ich ZERO, o czym później.

POD PALMAMI

Początek OFE to 1999 rok, kiedy to w maju pierwsze pieniądze z ZUS zaczęły trafiać do funduszy. Reklama dźwignią handlu, więc Polacy byli bombardowani reklamami, zarówno rządowymi jak i prywatnych towarzystw emerytalnych. W mediach, i nie tylko, politycy, ekonomiści, dziennikarze ale także wszelakie firmy doradcze zachwalali tę reformę. Pokazywali, jakim postępowym krajem stała się Polska. Dla przykładu poniżej wypowiedź Ryszarda Petru (ówczesnego zastępcy ministra finansów Leszka Balcerowicza) z 22 marca 1999 dla Programu Pierwszego.

Komercyjne reklamy OFE były telewizyjnymi majstersztykami. Zachwycały polskiego widza nie tylko oprawą wizualną, ale także nieszablonowymi scenariuszami. Działały jak płachta na byka, jak przynęta dla szczerbatego na suchary, bo przecież TV nie może kłamać. Pieniądze leżały na ulicach, a gorączka złota opętała Otwarte Fundusze Emerytalne, a same PTE miały gwarantować wysoką alokację środków przy właściwym bezpieczeństwie ich II filara emerytalnego. Na tej fali w 1999 roku wypłynęła koncepcja “emerytalny sen na wakacjach pod palmami“. Poniżej możesz pooglądać jedne z ciekawszych reklam telewizyjnych OFE z 1999/2000 roku. Materiał jest jak-najbardziej właściwy do porannej kawy, jako że dobra dawka humoru jest wskazana. 

 
Emerytur pod palmami na-obiecywali. Kto komu zabroni obiecywać? W końcu to nie karalne. Dziś wspomnienie tamtych czasów może jednak wywoływać uśmiech politowania, zwłaszcza gdy zestawimy piękne obietnice z obecnie wypłacanymi z OFE emeryturami (pierwsze emerytury zostały wypłacone w 2009r). Delikatnie innego zdania są instytucje finansowe zarządzające OFE, jak i potężna armia wszelkiej maści komiwojażerów dla nich pracujących. Dla nich liczył się przede wszystkim grosz, duży grosz. 

KRÓLOWA PROWIZJA

Powszechne Towarzystwa Emerytalne (PTE) jako instytucje zarządzające OFE były prywatnymi instytucjami. Za kierowanie OFE pobierały dwa rodzaje prowizji związane z uczestnictwem w funduszach:

  • opłatę dystrybucyjną pobieraną od wpływającej do OFE składki (PROWIZJA OD SKŁADKI),
  • opłatę za zarządzanie obliczaną od wysokości zgromadzonych na rachunku aktywów (OPŁATA ZA ZARZĄDZANIE).

W pierwszych latach funkcjonowania OFE przeciętna opłata dystrybucyjna (od otrzymywanych składek emerytalnych) stanowiła aż 10% wartości składki. Szacuje się, że w latach 1999 – 2013 z tytułu wspomnianej opłaty otwarte fundusze zgarnęły dla siebie aż 10 miliardów złotych. Równolegle do wspomnianych opłat, ustawa gwarantowała otwartym funduszom także opłatę “za zarządzanie aktywami”, która w skali miesiąca wynosiła 0,05 proc. wysokości aktywów.

Po pięciu latach od powstania OFE pod naporem społecznym zdecydowano się na nowelizację ustawy, której podstawowym celem było obniżenie kosztów ponoszonych zarówno przez członków funduszy, jak i PTE, przy zachowaniu maksimum bezpieczeństwa i wysokiej efektywności dokonywanych przez towarzystwa inwestycji. Prowizje dla OFE były jeszcze nie-jednokrotnie nowelizowane, jak poniżej:

Reformie 2004r poddana została także zmiana współczynnika naliczania opłaty za zarządzanie aktywami. Zdecydowano, iż część stała będzie wynosić miesięcznie maksymalnie 0,045% aktywów netto i ulega obniżeniu wraz ze wzrostem aktywów funduszu. 

Towarzystwa emerytalne, dzięki opłatom robiły więc bardzo duże konfitury, a zarobionymi pieniądzmi emerytów szastały na lewo i prawo, gdyż takie były i potrzeby. Wraz ze coraz to większą ilością kont OFE wzrastały też nie tylko ich zyski, ale też zarobki osób w nich zatrudnionych. Szacuje się, że miesięczne pensje prezesów PTE sięgały w tym czasie nawet 100kPLN, a towarzystwa osiągnęły roczne zyski szacowane na blisko 800 mln zł. 

Całościowy koszta rynkowe, w tym marketing, za lata 1999 -2012 szacowane są na ponad 2mld. W sumie kto bogatemu zabroni?

Kolejną duża grupą beneficjentów byli akwizytorzy. W sumie ponad 400 tysięcy osób przekonywało Polaków do inwestowania w spokojną starość. Fundusze sowicie płaciły za zwerbowanie każdego klienta, nawet 1000 zł prowizji. Koszty akwizycji za lata 1999-2013 szacowane są na 4.2 mld PLN. Wydatki na pozyskanie nowych członków przez powszechne fundusze emerytalne przedstawione są w poniższej grafice.

Source: www.rp.pl

OFE w zaprojektowanej formie były instytucją drapieżną, ale co ważniejsze to przecież nasi politycy uchwalili takowe ustawy, które na to zezwalały. 

Co OFE robiło ze zgromadzonymi środkami? “Zarządzało aktywami”. 

OFE w AKCJI

OFE inwestowały dość rozważnie. Około 50% aktywów było zainwestowane w bezpieczne obligacje i depozyty, w akcje ok. 30-40%. Z punktu widzenia inwestora-przyszłego emeryta było to całkiem rozsądne. 

OFE za pieniądze otrzymane od rządu (via ZUS) kupowały obligacje Skarbu Państwa (SP) oraz inwestowały w akcje na GPW. Pobierały za to 0,045% wartości zarządzanych aktywów w skali miesiąca.  Za obligacje oczywiście rząd musiał płacić odsetki. Mechanizm ten to nic innego jak płatne przeniesienie długu ukrytego na ten jawnie publiczny. Nie dziwotą było że deficyt publiczny musiał się zwiększać, o czym później. 

Aktywa OFE spokojnie rokrocznie rosły, aż do zawirowań na rynkach finansowych w 2008 roku, które spowodowały, że z OFE wyparowało ponad 24 mld zł, ale tylko z kapitału, które odłożyli tam przyszli emeryci. Dochody powszechnych towarzystw emerytalnych pozostały jednak nietknięte, ci wynikało z założeń ustawy. Nie były to jednak zbyt duże straty, gdyż w portfelach znajdował się duży udział obligacji.

Właściciele funduszy zyskiwali krocie, zarobili sobie również akwizytorzy. Co prawda fundusze miały całkiem niezłą rentowność wynoszącą przeciętnie około 6-7% rocznie na przestrzeni kilkunastu lat inwestowania, ale była to stopa liczona od aktywów netto, a więc już po potrąceniu horrendalnie wysokiej prowizji. 

Oczywiście na początku aktywa były małe, więc kluczową role odgrywały prowizje od składki. Później jednak, kiedy aktywa OFE rosły,  rosło również znaczenie tej drugiej opłaty za zarządzanie. A aktywa rosły szybko, bo wbrew pozorom te 7,3% płacy brutto to całkiem poważna kwota w skali roku. Jeśli założymy, że płace stanowią między 40-50% PKB, a następnie weźmiemy z tego 7,3% to okaże się, że np. gdyby dzisiaj wciąż istniał obowiązek odprowadzania składki do OFE w takiej wysokości, to dawałoby to około 60 mld PLN rocznie. Kiedy OFE powstawały w 1999 roku PKB było znacznie niższe. Do tego nie wszyscy zostali tam zakwalifikowani, bo starsi, urodzeni przed 1948 roku już do OFE nie należeli. Tak czy inaczej po 15 latach funkcjonowania OFE – aktywa funduszy sięgnęły ok 300 mld PLN. I tu jest problem, bo nie było już w co inwestować tak dużej kasy. 

Poniższa grafika przedstawia jak wzrastał kapitał OFE na przestrzeni całej swojej egzystencji.

MIĘDZYNARODOWA POMOC??

Idea “prywatnego opodatkowania” płac powstała na początku lat siedemdziesiątych i została po raz pierwszy pod naciskiem amerykanów wdrożona przez dyktaturę w Chile (tzw. model chilijski). W 1994 r. BŚ opublikował raport „Averting the Old Age Crisis”, w którym zdecydowanie propagowano koncepcję sprywatyzowania przynajmniej części systemu emerytalnego. Od tego roku BŚ bardzo zaangażował się w promowanie tego rodzaju reformy na świecie. Wraz z USAID organizował dużo szkoleń i seminariów w kwestii prywatyzacji emerytur, gdzie udział brał także wielu polskich przedstawicieli. Bank Światowy przysłał nawet do Polski swego przedstawiciela, który decyzją polskich władz został powołany na stanowisko szefa Biura Pełnomocnika Rządu ds. Reformy Zabezpieczenia Społecznego. 

Prof. Leokadia Oręziak, autorka książki “OFE. Katastrofa prywatyzacji emerytur w Polsce”, w swoim artykule Jak wprowadzono w Polsce OFE pisze: “Doświadczenia reformy chilijskiej pokazały, że zarządzanie tymi pieniędzmi może stanowić atrakcyjne źródło zysków dla wielkich międzynarodowych firm ubezpieczeniowych i banków. … W publikacji obszernie przedstawiono przyczyny, mechanizmy i sposoby wprowadzenia przymusowego kapitałowego filara systemu emerytalnego w niektórych krajach Ameryki Łacińskiej oraz w regionie Europy Środkowej i Wschodniej. …. Autor dość wnikliwie przedstawia tam kulisy wprowadzenia reformy emerytalnej w Polsce i wskazuje na głęboką ingerencję Banku Światowego i USAID w jej ukształtowanie i wprowadzenie w życie, w tym poprzez finansowanie zespołów reformujących oraz wszelką pomoc finansową i techniczną. Pozwoliła ona pozyskać zwolenników i zmienić preferencje decydentów. ….. Autor stwierdza też iż na reformy typu OFE zdecydowały się państwa słabe”. 

Artykuł oparty jest o książkę M.A. Orensteina “Prywatyzacja emerytur. Transnarodowa kampania na rzecz reformy zabezpieczenia społecznego“, która to opisuje proces prywatyzacji emerytur w Europie Wschodniej.

OFE – PRZEKRĘT STULECIA ??

Reforma OFE piękna w założeniach okazała się śmiertelna w praktycznych skutkach (o czym później), bo jak to zwykle bywa przyjaciele królika wiedzą zawsze gdzie miodu najwięcej. Trudno dziwić się tej gorączce złota jako że na stole leżały grube miliardy złotych. Przed I reformą OFE na stole leżało ponad 315 miliardów. 

Po wprowadzeniu reformy 40% zebranej przez ZUS składki ubezpieczeniowej przekazywane jest do prywatnych OFE. Biorąc pod uwagę iż ustawa emerytalna nakładała na Kowalskiego obowiązek uczestnictwa w funduszach OFE, a te z kolei miały zagwarantowane dwie wyżej wymienione opłaty, sytuacja generowała “nie-spotykaną”w cywilizowanym świecie sytuację nakładania prywatnego podatku na Kowalskiego. Zapytasz Jak To? Ano tak to, iż jeżeli prywatne instytucje finansowe pobierały swoistą prowizję za przyjęcie kasy Kowalskiego pod strzechę w celu zarządzania jego kasą, a on nie miał opcji wypisania się z systemu, tak więc nie miał wyboru, więc musiał płacić, płacić prywatny podatek wynikający z procesu prywatyzacji emerytur. 

Jak już rozumiesz, iż reforma OFE jest wielce kontrowersyjna, jako że poważnie wyglądające założenia zostały poważnie kulawo zaimplementowane. Rodzi się wiele ciekawych pytań:

  • Dlaczego zarząd Polski nie wprowadził obostrzeń, iż tylko polskie instytucje finansowe mają prawo starać się o pieniądze Kowalskiego? Jakie były wymagania kapitałowe, skoro i tak państwo je gwarantowało?
  • Dlaczego rząd nie wprowadził dobrowolności prywatnych towarzystw emerytalnych dla Kowalskiego?
  • Dlaczego rząd nie wprowadził limitu prowizji dla opłat od samego początku?
  • Dlaczego rząd nie wprowadził regulacji opłat i prowizji otrzymywanych od wypracowanego zysku dla udziałowców czyli przyszłych emerytów?
  • I chyba najważniejsze: Dlaczego rząd nie zdefiniował w ustawie zasad wypłat? 

Odpowiedzi na niej zapewne nikt nam nie udzieli, ale wielu polskich polityków z czasem zaczęło publicznie wyrażać swoje negatywne zdanie o reformie OFE.

Jednym z pierwszych był Andrzej Lepper, który krzyczał z i grzmiał z trybuny sejmowej o przekręcie wszech czasów. Krzyczał ze OFE to zuchwałe złodziejstwo w biały dzień. Perorował w telewizji że “Balcerowicz musi odejść“. Wiele kubłów pomyji wylano na jego głowę. Premierowi Tuskowi zrozumienie tego co jasno wykładał Lepper zabrało ponad 10 lat.

W 2013 wywiadu w tematyce OFE udzielił ówczesny premier Tusk. Możesz go posłuchać wraz z komentarzem w Robią nas w konia: Premier Tusk o OFE. Szczyt hipokryzji! Premier Tusk miał stwierdzić, że OFE to skok na kasę Kowalskiego, bo okazał się niezwykle kosztowny dla Kowalskiego, że OFE zagraża bezpieczeństwu finansów publicznych, że OFE to 1/7 naszej przyszłej emerytury, to gigantyczne koszta utrzymania tego systemu, rozwija delikatnie rynki kapitałowe, i generuje prawie same negatywne efekty dla finansów publiczne. No jak premier Tusk tak mówił to on raczej wie co mówi. 

W tematyce OFE wypowiedział się też Janusz Szewczak, ówczesny główny ekonomista SKOK, a obecnie polityk, ekspert finansowy z PiS. Mówi on że OFE to największy przekręt III RP polegający na cichej prywatyzacji systemu emerytalnego, który generuje gigantyczne zadłużenie systemu finansowego państwa i generuje kolosalne zyski dla właścicieli OFE, czyli głównie zagranicznych instytucji finansowych i nie gwarantuje żadnych godziwych emerytur na starość. Szewczak zaszydził też, iż emeryci mogą liczyć na wakacje pod palmą, ale tą przy warszawskim rondzie gen. Charles’a de Gaulle’a, a dla mniej odkładających pod Mostem Poniatowskiego.

O tym że emerytur Pochodzących z OFE emerytur pod palmami nie będzie, miał też powiedzieć ówczesny minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz z trybuny sejmowej.

Z kolei prof. Oręziak uważa iż “Majstersztyk reformy z 1999 roku polegał na tym, że przeprowadzono ją tak, że większość ludzi nie zdawała sobie sprawy z tego, na czym ona polegała. Realizowana na masową skalę propaganda wprowadziła polskie społeczeństwo w błąd. Ludzi przekonywano wtedy, że realizujemy bardzo postępowe zmiany, które zapewnią wysokie emerytury.

Coraz liczniejsza grupa naukowców wyrażała że OFE jest dla Polski szkodliwe, jak choćby prof. Andrzej Wernik z Akademii Finansów, który stwierdził, że reforma z 1999 r. została wprowadzona po to, by obniżyć emerytury, tyle że nie było odważnego, który by to powiedział, więc tę prawdę „opakowano” reformą kapitałową i reklamami pokazującymi bogatych emerytów. 

Cezary Kaźmierczak z ZPP na łamach WEI w artykule z 2019 Koniec przekrętu OFE. Wreszcie stwierdził że OFE puknęły Polaków na jakieś 30 miliardów złotych! Do you have a deal?

Jak wszyscy zaczęli mówić że to przekręt stulecia to należałoby go jakoś wyprostować. Jak postanowiono tak zaczęto działać.

I ROZBIÓR OFE

Po kilku latach egzystencji na OFE zaczęły pojawiać się poważne oznaki problemów OFE, gdyż pierwsi Kowalscy zaczęli pobierać swoje bajeczne świadczenia. Powstałe w 1999 roku OFE przejęły w tamtym i późniejszym czasie część składek, a pierwsze świadczenia wypłaciły dopiero 10 lat później. Spowodowało to zmniejszenie wpływów do ZUS. Po upływie dziesięcioletniego okresu system emerytalny poczuł brak pieniędzy, więc trzeba go było ratować z państwowej kasy. Efektem tego obiegu pieniądza był wyższy poziom deficytu budżetowego i rosnący dług publiczny. W 2013 zadłużenie to zbliżało się niebezpiecznie do 60% PKB (dozwolonego progu konstytucyjnego).

W 2013 roku, wobec rosnącego deficytu publicznego i nadchodzącej konieczności uruchomienia wypłat z OFE, debata nad konstrukcją drugiego filara rozgorzała na nowo. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej opublikowało raport podważający celowość istnienia OFE w dotychczasowej formie. Rząd Donalda Tuska pod wpływem problemów zadłużenia krainy zdecydował się więc na kolejną reformę OFE, skutkiem czego część pieniędzy znajdująca się do tej pory w Otwartym Funduszu Emerytalnym została przekazana z powrotem do ZUS.

W lutym 2014 r. z OFE przekazano więc do ZUS w postaci obligacji Skarbu Państwa 51,5% jednostek rozrachunkowych znajdujących się na rachunku każdego członka OFE (153 miliardów złotych). Przesunięcie pieniędzy spowodowane było koniecznością ustabilizowania budżetu państwa oraz wypłacanych emerytur. Dzięki tej operacji dług publiczny polski obniżył się o 130 miliardów złotych. 

Rząd pozbawił OFE jednak nie tylko połowy środków, wyeliminował też z portfeli OFE obligacje rządowe oraz ustalił minimalny poziom inwestycji w akcje na poziomie 75 proc. Ustawa pozwoliła Polakom także zrezygnować z OFE, zmniejszała składkę do około 2.3% oraz obniżyła prowizję od niej z 3,5 do 1,75 proc. Kolejną zmiana dla PTE było wprowadzenie do systemu tzw. mechanizmu suwaka. Na 10 lat przed przejściem na emeryturę 10 proc. naszych środków zgromadzonych w OFE będzie przekazywana co roku do ZUS, aby zminimalizować ryzyko związane z wypłacaniem emerytur w przypadku nagłego załamania rynków finansowych. Gwarantem wypłaty emerytury nadal pozostaje Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Prezydent podpisał ustawę o OFE 27 grudnia 2013 r., po czym skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Ten orzekł iż reforma OFE jest zgodna z Konstytucją. 

Środki pochodzące ze składek ubezpieczeniowych, również zgromadzone w otwartych funduszach emerytalnych, są – w sensie konstytucyjnym – środkami publicznymi, a nie prywatnymi oszczędnościami ubezpieczonych. Pochodzą one bowiem z przymusowej i powszechnej składki emerytalnej, która ma charakter daniny publicznej. Ustawodawca dysponuje stosunkowo szeroką swobodą rozporządzania takimi środkami w celu zapewnienia ubezpieczonym realizacji prawa do emerytury. To bowiem państwo odpowiada wobec obywateli za organizację systemu emerytalnego i wypłatę świadczeń. Nie można jednocześnie zakładać niezmienności unormowań określających warunki nabywania tego prawa, zwłaszcza jeśli zmieniają się warunki społeczno-ekonomicznestwierdził Trybunał Konstytucyjny

Trybunał orzekł wprost, że składki OFE to własność rządu, a nie prywatne fundusze Kowalskiego. A jak własność rządu, to rząd ze swoją własnością może robić co zechce! Decyzja Trybunału pokazała że kapitan Państwo ma zawsze racje, a my nie wiemy czy przyszły kapitan nie będzie bardziej pazerny na Kowalskiego suchary. 

Nacjonalizacja aktywów w OFE zniweczyła powszechność drugiego filara, złamała zaufanie Polaków do odkładania na emerytury w drugim filarze oraz osłabiła zaufanie do państwa. Zwiększyło się także ryzyko prowadzenia biznesu w Polsce, gdyż jeśli taka retoryka, nie spotkała się silnym oporem społeczeństwa, to kto wie jakie ekscesy nacjonalizacyjne będą się w przyszłości rozkręcać? Strach padł nie tylko na firmy zarządzające emeryturami Polaków, ale też na giełdę obawiającą się pełnej nacjonalizacji. Z pozostałych środków w OFE, ponad 100 mld zł były ulokowane w akcjach spółek z GPW. 

W zasadzie, żeby uzdrowić sytuację należało obniżyć prowizje do jakiegoś rozsądnego poziomu i pozwolić funduszom inwestować również za granicą. Gdyby wziąć pod uwagę stan finansów państwa i dziurę w FUSie (Fundusz Ubezpieczeń Społecznych) sensowne wydawało się również obniżenie wielkości składki do OFE. Niestety Polacy do rządów wybrali najbardziej łasy na pieniądze rząd, który szybko dostrzegł szansę na zarobek.

Za pretekst posłużył fakt, że OFE inwestowały w obligacje SP. Użyto argumentu, że dlaczego państwo ma najpierw emitować obligacje, z których środki służą na pokrycie deficytu FUS, które następnie kupują OFE, zarabiają na tym, a następnie państwo miałoby te same obligacje wykupywać. Większość wyborców, jak najbardziej przyjęło tą argumentację, choć nie ma ona wielkiego sensu. Przecież można powiedzieć, że państwo wcale nie powinno się zadłużać, ani emitować obligacji, bo oznacza to życie na koszt przyszłych pokoleń. A posiadacz obligacji, pożycza państwu na procent i na tym ma zarabiać. Inaczej by w to nie zainwestował.

Przecież na co dzień państwo zachęca Polaków do kupowania obligacji SP. Więc po co ich zachęca, skoro dla państwa to takie niekorzystne? Zresztą istnieją na rynku zwykłe TFI, które od lat inwestują w obligacje SP, towarzystwa pobierają od tego prowizje, a inwestorów i tak nie brakuje.

Oczywiście był to tylko pretekst, żeby się dobrać do tych pieniędzy. Jeśli państwu brakowało na wypłaty bieżących emerytur, co jest zrozumiałe, należało po prostu zmniejszyć wartość składki do OFE, a nie kraść emerytom ich obligacje.

Ciekawe, że tego samego ruchu państwo nie powtórzyło w stosunku do Goldmana czy Merilla, które też posiadają polskie obligacje i czerpią z tego korzyści. Ale umorzenie obligacji takim gigantom spowodowałoby potężne międzynarodowe sankcje, a biedni Polacy mają taki Trybunał, który uznał, że ich składki są nie ich, tylko ich państwa.

Była to operacja kradzieży obligacji, bo inne określenie nie przychodzi nam do głowy, ale technicznie rzecz nazywając wartość umorzonych obligacji została przyszłym emerytom zapisana na subkontach w ZUS.

Oczywiście jest to tylko zapis, bo żadnych pieniędzy na kontach ZUSu nie ma. Nie ma ich również w FUS. Subkonta są niejako dowodem na to, że państwo kiedyś te pieniądze emerytom odda. Ale na jakich warunkach nie do końca wiadomo. Zatem w ten sposób nieszczęśni przyszli emeryci zostali pozbawieni ok. 160 mld PLN.

To co ówczesny rząd zrobił pozytywnego to obniżenie prowizji do 1,75% czyli całkiem sensownego poziomu. Pytanie, dlaczego taka prowizja nie mogła funkcjonować od początku istnienia OFE? Ale to raczej pytanie do dziennikarzy śledczych.

To nie koniec problemów OFE. Ekipa Jarosława Kaczyńskiego ogłosiła zamiar ich likwidacji.

II ROZBIÓR OFE

Pojawił się rząd Mateusza Morawieckiego, który postanowił zadbać o interesy Polaków i postanowił im zrobić dobrze.

W sumie naturalnym wydawałoby się odwrócić szkodliwe działanie swoich poprzedników i oddać Polakom co im poprzednicy zabrali. Przecież tak właśnie postąpiono z wydłużeniem wieku emerytalnego, które PO zafundowała Polakom, a PIS tą reformę unieważnił i odwrócił.

Dlaczego zatem nie oddano emerytom ich obligacji tylko tak ochoczo zabrano się na II rozbiór OFE? Na to pytanie każdy musi sobie odpowiedzieć samodzielnie.

Wypadałoby przeprowadzić analizę tej ustawy. Tak teraz już ustawy, bo została wydana do konsultacji społecznych i liczy 77 stron. Można więc spokojnie zapoznać się z treścią. No tak spokojnie to może nie, bo jeśli ktoś nie jest prawnikiem, to nieźle się umęczy czytając ten prawniczy bełkot. Jednak jak już ktoś przez ustawę przebrnie to dowie się wiele ciekawych rzeczy.

ZAŁOŻENIA NOWEJ USTAWY

(Opracowane na podstawie Projektu Ustawy o likwidacji OFE, Uzasadnienia wprowadzanego rozwiązania oraz Ocena Skutków Regulacji udostępnionych w artykule z bankier.pl)

  • dotychczasowe Otwarte Fundusze Emerytalne (OFE) zostaną przekształcone w Specjalistyczne Fundusze Inwestycyjne Otwarte (SFIO) prowadzące rachunki IKE, a Powszechne Towarzystwa Emerytalne (PTE) zarządzające obecnie OFE zostaną przekształcone w Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI).
  • środki z OFE zostaną przeniesione domyślnie do IKE, zaś jeśli ktoś zadeklaruje inaczej, pójdą na subkonto w ZUS,
  • jeśli środki trafią do IKE to zostanie pobrana opłata przekształceniowa w wysokości łącznie 15% wartości przeniesionych środków, płatna w dwóch ratach, która ma za zadanie zrównoważyć kwestie podatku PIT, ponieważ od środków wypłacanych z IKE nie pobiera się podatku (opodatkowane są zaś środki wpłacane do IKE), natomiast w przypadku ZUSu trafiają tam środki przed opodatkowaniem, a podatek jest nakładany przy wypłacie emerytur, obecnie 18% lub 32%.
  • jeśli ktoś zadeklaruje wolę przejścia do ZUSu to wartość jego środków zostanie zapisana na subkoncie ZUS, natomiast same aktywa zostaną przeniesione do Funduszy Rezerwy Demograficznej (FRD), którym zarządzać będzie Polski Fundusz Rozwoju (PFR),
  • polityka inwestycyjna SFIO będzie dopasowana do wieku ubezpieczonego. Będzie to polegać na tym, że najpierw środki z OFE trafią do funduszu emerytalnego, który będzie funduszem dość agresywnym, natomiast na 5 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego środki trafią do funduszu przedemerytalnego, który będzie mieć inną strukturę aktywów – o mniejszym ryzyku.
  • fundusz emerytalny ma ściśle określony, minimalny poziom zaangażowania aktywów w polskie akcje, czyli min. 90% w polskich akcjach do końca 2020 roku, następnie zaangażowanie w akcje może stopniowo spadać max. o 2,5 % rocznie, aż osiągnie min. 67,5% aktywów w akcjach do końca 2029 roku.
  • środki w nowych IKE nie będą mogły być wypłacane wcześniej niż po osiągnięciu wieku emerytalnego,
  • koszty zarządzania aktywami w przypadku FRD będą wynosić max. 0,05% wartości aktywów rocznie,
  • wysokość środków zgromadzonych w IKE będzie uwzględniana przy naliczaniu prawa do emerytury minimalnej,
  • wynagrodzenie TFI z tytułu zarządzania środkami w SFIO będzie wynosić max 0,45% wartości aktywów w przypadku funduszu emerytalnego, a max. 0,2% w przypadku funduszu przedemerytalnego w skali roku,
  • polityka inwestowania funduszy przedemerytalnych będzie zakładać inwestowanie min. 70% środków w aktywa bezpieczne czyli depozyty, bony, obligacje, listy zastawne itp.

Mamy nadzieję, że założenia ustawy zostały przedstawione w sposób wyczerpujący a jednocześnie możliwie skrócony na potrzeby artykułu. 

Rząd bardzo chwali swoją ustawę podając w dokumencie Uzasadnienie Ustawy następujące argumenty:

  • że Polsce potrzebny jest wzrost stopy oszczędności prywatnych co ma się przyczynić do rozwoju gospodarczego kraju oraz wzrostu bogactwa jego obywateli,
  • że teraz środki będą prywatne a nie państwowe,
  • że będzie je można dziedziczyć – jeśli trafią do IKE,
  • że dotychczasowa formuła oszczędzania poprzez OFE się wyczerpała i nie rokuje szans na przyszłość,
  • że brakuje powszechnego III filaru systemu emerytalnego,
  • że obecnie działa tzw. Suwak bezpieczeństwa, kiedy to środki z OFE są transferowane stopniowo do ZUSu, poczynając od 10 roku przed uzyskaniem prawa do emerytury, co powoduje, że i tak nie wiadomo ile dostaliby z filaru kapitałowego,
  • że obecne OFE nie zapewniają dywersyfikacji ryzyka ani bezpieczeństwa socjalnego ubezpieczonych.

Przyjrzymy się zatem szczegółom ustawy i odniesiemy się do rządowych argumentów oraz ocenimy jej wpływ na przyszłość emerytów, finansów państwa i gospodarki.

ODNIESIENIE do RZĄDOWYCH ARGUMENTÓW 

  1. Jasne, że Polsce jest potrzebny wzrost stopy inwestycji prywatnych, ale jaki wpływ będzie miało przeniesienie środków z OFE do IKE lub FRD. Obecna wartość aktywów OFE to około 162 mld PLN. Jeśli zgodnie z założeniami rządowymi 80% osób zdecyduje się na IKE a 20% na ZUS to od tych 80% czyli 129,6 mld PLN zostanie pobrana opłata przekształceniowa, która trafi do FUSu czyli 19,44 mld PLN. Zatem o tyle spadną, a nie wzrosną inwestycje prywatne. Można tutaj przypomnieć, że wpływ na poziom inwestycji prywatnych Polaków będą mieć wprowadzane przecież PPK, ale akurat wpływ przeniesienia środków z OFE do IKE będzie ujemny.

  2. Środki po przeniesieniu do IKE nie będą prywatne. Wg słownika PWN słowo prywatny oznacza “będący czyjąś własnością” oraz “niepodlegający państwu, ani żadnym instytucjom publicznym”. Co to za prywatność środków skoro ubezpieczony nie będzie mógł praktycznie nic z nimi zrobić. Nie będzie mógł ich wypłacić, kiedy będzie chciał, nie będzie mógł również zmienić sposobu inwestowania. A więc nie będzie mógł dokonywać tych czynności na środkach, które obecnie może wykonywać odkładając na emeryturę w IKE czy IKZE. Przypominamy, że obecnie środki wpłacone do IKE czy IKZE można wypłacić, oczywiście z pewnymi sankcjami, ale można. Można również prawie dowolnie zmieniać alokacje aktywów.

  3. Tak to prawda, będzie je można dziedziczyć.

  4. Nie rozumiemy tego argumentu, ponieważ w istocie samej przemiany nic się nie zmieni. Środki zainwestowane nadal pozostaną w tych samych aktywach (polskich akcjach). Obecna alokacja w akcje polskie obecnych OFE wynosi ok. 85% i tyle pozostanie. Poza tym będą musiały być spieniężone inne aktywa stanowiące te pozostałe 15%, czyli aktywa zagraniczne i obligacje.

  5. Po przeniesieniu do IKE środków z OFE wcale nie powstanie III filar. Przypominamy, że obecnie w Polsce funkcjonuje III filar emerytalny. Takie III filary prowadzą dobre firmy, które fundują pracownikom składki. Pracownik może w każdej chwili wypłacić zgromadzone tam pieniądze, tracąc wówczas szansę na dalsze funkcjonowanie w systemie. Wypłaca je również kiedy odchodzi z danej firmy. Proponowana przez rząd reforma OFE nie zapewnia takich możliwości, więc nie można jej nazywać III filarem emerytalnym.

  6. Skoro obecnie funkcjonujący suwak bezpieczeństwa jest taki negatywny to dlaczego go po prostu nie zlikwidować zamiast likwidować cały system? Mechanizm suwaka obecnie powoduje, że aktywa OFE będą się stopniowo zmniejszać, bo napływ nowych środków w postaci w postaci składki 2,92% nie zrównoważy wypływów do ZUSu. Może to spowodować negatywne skutki dla rynku kapitałowego w Polsce. Jednak ten efekt byłby niewielki i rozłożony w czasie, co oznacza, że w praktyce byłby niezauważalny. Zresztą proponowana nowa ustawa ma podobną wadę, ponieważ tam też środki będą musiały być re-alokowane po osiągnięciu wieku emerytalnego minus 5 lat – z funduszu emerytalnego do przedemerytalnego, co będzie oznaczać sprzedaż akcji a zakup obligacji. Dodatkowo w nowym systemie nie będzie już nic dopływać do funduszy, nawet ta obecna niewielka 2,92% składka.

  7. To, że obecne OFE nie zapewniają dywersyfikacji ryzyka jest prawdą do pewnego stopnia. Na pewno faktem jest, że obecnie istnieje bardzo wysoka, jak na fundusz emerytalny alokacja środków w akcje (ok. 85%), ale do takiej sytuacji doprowadziły przecież poprzednie rządy, odbierając emerytom część obligacyjną, która właśnie służyła lepszej dywersyfikacji i zmniejszeniu ryzyka. Do tego to poprzedni rząd zabronił funduszom wyprzedawania akcji w celu zmniejszenia ryzyka, właśnie dlatego żeby nie doprowadzić do załamania na GPW. Zresztą w nowym systemie też istnieją ograniczenia dotyczące minimalnej alokacji w akcje w ciągu kolejnych 10 lat, co już podnosi ryzyko w bardzo istotny sposób. Trochę ciężko zrozumieć tą straszną troskę rządu o wartość akcji spółek notowanych na GPW. Szczególnie jeśli ta troska przewyższa troskę o bezpieczeństwo środków przyszłych emerytów. Przecież jeśli te akcje są dobre i dużo warte, to i tak ich cena nie powinna spaść, nawet gdyby fundusze musiały część aktywów spieniężyć, ale niestety obawa rządu jest słuszna. W końcu to sam rząd ten i poprzedni działają na szkodę spółek z GPW czy to poprzez wprowadzanie bezpośrednich dodatkowych obciążeń (np. podatek miedziowy na KGHM, czy opłata paliwowa na Orlen i Lotos). Nie sposób zapomnieć o największym dramacie, czyli podpisaniu pakietu klimatycznego, który spowodował, że wielkie spółki energetyczne straciły po kilkadziesiąt procent swojej wartości. Czy rządy wiedząc, że w tych spółkach są ulokowane środki przyszłych emerytów działają na ich korzyść wprowadzając powyższe regulacje ?

OCENA II ROZBIORU

Proponowana ustawa przekształcająca obecne OFE w SFIO jest de facto zmianą fasadową, nie wnoszącą praktycznie żadnej wartości dodanej dla przyszłych emerytów. Można nawet powiedzieć, że pewne założenia spowodują więcej zagrożeń.

Skoro obecne OFE są tak złe i drogie to dlaczego nowe IKE będą prowadzone przez DOKŁADNIE te same podmioty, które obecnie prowadzą OFE? De facto zarobią tylko kancelarie notarialne na zmianach nazewnictwa.

Jak wykazaliśmy na przykładzie powyższych analiz wszystkie w zasadzie argumenty rządu na rzecz likwidacji OFE są z gruntu mocno naciągane, żeby nie powiedzieć wręcz, że fałszywe.

OFE w nowym kształcie nie będą mieć praktycznie nic wspólnego z obecnymi IKE, pomimo, że będą się tak samo nazywać. Jednakże środki tam zgromadzone będą podlegać osobnym, zupełnie odmiennym regulacjom, przede wszystkim w zakresie prawa do wcześniej wypłaty, czy tez prawa do zmiany alokacji aktywów.

Wpływ proponowanych regulacji na przyszłą emeryturę Polaków będzie raczej negatywny. Skoro system jest tak mocno obwarowany prawnie, oznacza to, że nowi zarządcy SFIO będą dalej tylko pobierać opłaty za zarządzanie, de facto nie zarządzając, ponieważ uwarunkowania prawne nie pozwalają im sensownie zarządzać aktywami.

Można się również zastanowić co by się stało, gdyby proporcje wybierających IKE bądź ZUS były inne niż 80/20. Naszym zdaniem niewiele. Co prawda im więcej osób przejdzie do ZUS, tym mniejsza będzie opłata przekształceniowa płacona na rzecz FUS, ale przecież FUS znajduje się w gestii ZUSu i jeśli to tam trafią aktywa to właśnie ZUS będzie miał wiele do powiedzenia w zakresie ich wykorzystania.

Jeśli chodzi o różnice w sposobie inwestowania pomiędzy IKE a FRD, to w przypadku FRD będzie mniej agresywnie. Limity sposobów inwestowania przez FRD zakładają mniejsze zaangażowanie w akcje, więc jeśli dużo ludzi wybrałoby jednak ZUS to pewne ryzyko wyprzedaży na GPW jednak istnieje. Nie sądzimy jednak, że tak się stanie w rzeczywistości, bo jeśli naprawdę dużo ludzi wybierze ZUS to i regulacje odpowiednio się dostosuje do potrzeb.

To co jest szczególnie niebezpieczne to minimalny wymagany poziom zaangażowania w polskie akcje. Jeśli polskie rządy będą w dalszym ciągu działać na szkodę polskich spółek, choćby poprzez w/w akcje to ich wartość będzie nieuchronnie spadać. Nie pojawią się nowi inwestorzy chętni do inwestycji w te spółki, a fundusze nie będą mogły ich sprzedawać. De facto zostaną więc na taniejących akcjach, co będzie oznaczać ogromne straty na kontach emerytalnych.

Rząd musi wreszcie zrozumieć, ze to nie forma systemu kapitałowego jest najważniejsza ale działania na rzecz rozwoju polskich spółek. Tylko wtedy aktywa polskich emerytów będą naprawdę rosnąć.

Nie zauważyliśmy w nowych regulacjach żadnych zapisów, które zobowiązywałyby zarządzających nowymi funduszami do odpowiedzialności za wyniki zarządzania.

Co by złego nie powiedzieć na temat obecnych OFE, to jednak obecne prawo wskazuje na konieczność regularnej oceny wyników zarządzania funduszy i jeśli któryś fundusz odstaje na minus to musi dopłacać do aktywów z własnych środków. Na ten cel są nawet utworzone specjalne fundusze gwarancyjne. Nowa ustawa nie przewiduje żadnych sankcji dla funduszy w przypadku złych wyników zarządzania.

Jeśli chodzi o wpływ proponowanych rozwiązań na rynek kapitałowy w Polsce to niewiele powinno się zmienić. Z jednej strony w obecnych OFE też funkcjonują limity minimalnych inwestycji w polskie akcje. Dopływa składka w wysokości 2,92%, ale odpływają środki z tytułu suwaka bezpieczeństwa.

W nowych rozwiązaniach, nowe środki przestaną napływać, zniknie też suwak bezpieczeństwa. Pozostaną jednak limity inwestycyjne w polskie akcje, co przynajmniej w perspektywie kilkuletniej nie powinno powodować wyprzedaży akcji. Również wszelkie przesunięcia środków będą dokonywane na zasadzie przesunięcia aktywów, bez ich wyprzedaży i odkupu, co zapewni brak negatywnego wpływu na GPW w perspektywie kilkuletniej. Środki potrzebne na zapłacenie opłaty przekształceniowej będą pochodzić w głównej mierze z płynnych aktywów takich jak depozyty, obligacje czy akcje zagraniczne. Ich wyprzedaż nie wpłynie zatem istotnie na polski rynek kapitałowy.

W dłuższej perspektywie wpływ będzie raczej ujemny, ponieważ wcześniej czy później aktywa będą musiały być najpierw relokowane do funduszu przedemerytalnego, a później zwyczajnie spieniężane, żeby zapewnić wypłaty emerytur. Oczywiście ten negatywny wpływ będzie pewnie skompensowany wchodzeniem do gry PPK, ale w kontekście samego przekształcenia OFE efekt będzie negatywny.

Rządy w Polsce nie dbały i nie dbają o pomyślność i bogactwo Polaków. Z dotychczasowych doświadczeń można powiedzieć, że pod naciskiem obcych ośrodków wpływu takich jak Bruksela czy Waszyngton podejmują decyzje szkodliwe dla Polaków, czy to poprzez sygnowanie szkodliwych paktów jak pakiet klimatyczny czy deklaracja Terezińska, czy też poprzez instrumentalne wykorzystywanie spółek Skarbu Państwa do realizowania partykularnych interesów rządowych, jak sponsorowanie sportu, odpowiednich mediów itp.

Dodatkowo każdy rząd podlega bardzo mocnym naciskom na rzecz likwidacji polskiego przemysłu. Solą w oku Zachodu są polskie firmy, głównie te z WIG 20. Dlatego będą działać na rzecz ich zniszczenia bądź pogorszenia warunków ich funkcjonowania. W rezultacie wartość środków przyszłych emerytów zgromadzona w obecnych OFE jak również w przyszłych IKE będzie rosnąć bardzo powoli w najlepszym scenariuszu, a może nawet spadać w scenariuszu gorszym. Nie musimy chyba mówić co się stanie z wartością spółek energetycznych i paliwowych jeśli naciski na likwidację węgla i paliw kopalnych będą się nasilać. A będą. A to przecież akcje tych spółek znajdują się w portfelach funduszy emerytalnych.

JAK ŻYĆ PANIE KAPITANIE?

Sam pomysł OFE nie był zły. Choć wykonanie miało kilka dużych felerów, zwłaszcza wysokie i źle zaprojektowane prowizje (na które to pozwoliła im władza przez pierwsze lata funkcjonowania) oraz sposoby inwestowania zebranego kapitału. Po dwóch rozbiorach do OFE nie będzie już powrotu. Teraz rząd Morawieckiego prawdopodobnie postawi Jana Kowalskiego przed wyborem: przenieść całość swoich składek do ZUS czy też przetransferować je sobie do własnego quasi-IKE.

Wypadałoby zadać ważne pytanie: Czy jakiś rząd w przyszłości może znacjonalizować środki na IKE i quasi-IKE? Kapitan Państwo wszystko może. Tak więc postawiony wybór bez właściwego kagańca konstytucyjnego to jak wybór pomiędzy dżumą a cholerą (na stare lata). To od nas zależy, czy politycy dokonujący nacjonalizacji będą dalej pretendować do władzy czy nie. Kowalskim życzymy miłego wyboru, a w wyborze może ci dopomóc dobra wczasowa nuta ale już nie pod palmami.

 

 Arcadio / Bmen

Ps. Jeżeli podobał wam się artykuł, zachęcamy do ocenienia, skomentowania, podzielenia się przemyśleniami i zalin-kowania lub podzielenia się via media.


DISCLAIMER / UWAGA! Niniejsze opracowanie (jak każde inne na tym blogu) nie ma charakteru profesjonalnej analizy, która mogłaby służyć jako podstawa decyzji inwestycyjno-biznesowych. Tekst ma na celu ogólnie przybliżyć czytelnikowi omawiany temat i jest na tyle szczegółowy lub precyzyjny, na ile autor uznał za stosowne. Jeśli szukasz głębszych informacji na poruszane tematy, zachęcam do sięgnięcia po prace specjalistów z danej dziedziny lub zajmujących się stosownym regionem/państwem/obszarem. Sam autor, na własne potrzebny, zbiera podstawowe informacje po to, by móc wyrobić sobie poglądy na interesujące go zagadnienia. Niniejszy artykuł jest efektem dociekań autora i chęci przekazania zdobytych informacji dalej w jak najbardziej przystępnej formie. 


LITERATURA

Profesor Witold Kieżun Patologia Transformacji czyli jak nas okradziono!

https://goldenmark.com/pl/mysaver/historia-polskich-emerytur/

https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/442713,witold-kiezun-o-transformacji-polska-afryka-europy.html

https://www.rp.pl/artykul/366763-Akwizytorzy-zarobia-0-5-mld-zl.html

https://finanse.wp.pl/koniec-ofe-oto-historia-systemu-na-ktorym-sporo-zarobili-tylko-nieliczni-6115775759734913g/

https://zpp.net.pl/stanowisko-zpp-ws-likwidacji-otwartych-funduszy-emerytalnych/

https://strefainwestorow.pl/artykuly/20160704/lza-sie-w-oku-kreci-oto-7-reklam-telewizyjnych-ofe-z-1999-roku

https://tvn24bis.pl/z-kraju,74/emerytury-w-polsce-czym-jest-stopa-zastapienia-i-dlaczego-spada,929762.html

https://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/trzeba-miec-fantazje-i-pieniadze-synku-jak-nam-odbila-emerytalna-palma,214,3667

https://www.knf.gov.pl/knf/pl/komponenty/img/III%20Filar%20inter_40098.pdf

http://trybunal.gov.pl/rozprawy/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/8679-otwarte-fundusze-emerytalne-ofe-zasady-wyplat-emerytur/

https://www.money.pl/emerytury/wiadomosci/artykul/wyrok-w-sprawie-ofe-trybunal-konstytucyjny,78,0,1946446.html

https://www.money.pl/emerytury/wiadomosci/artykul/reforma;ofe;pieniadze;z;otwartych;funduszy;emerytalnych;trafily;do;zus,195,0,1471427.html

http://www.nie-tylko-podatki.pl/jak-oceniany-jest-transfer-srodkow-z-ofe-do-zus-u-po-czasie/

https://tvn24bis.pl/z-kraju,74/likwidacja-ofe-zus-chce-uruchomic-kalkulator-i-wprowadzi-doradcow,938042.html

https://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/763961,ofe-historia-nieznana.html

http://www.tdo.edu.pl/finanse-osobiste/emerytura/12-trzy-filary-systemu-emerytalnego-w-polsce

https://strefainwestorow.pl/artykuly/20160704/lza-sie-w-oku-kreci-oto-7-reklam-telewizyjnych-ofe-z-1999-roku

https://rf.gov.pl/publikacje/artykuly-pracownikow-i-wspolpracownikow/Joanna_Owczarek_-_Jak_zmienialy_sie_zasady_w_trakcie_gry_czyli_Otwarte_Fundusze_Emerytalne_w_2003_r___174

https://www.rp.pl/artykul/1030101-PTE-tlumacza-co-sie-stalo-z-17-mld-zl.html

http://matusiakj.blogspot.com/2013/03/drenaz-kolonialny-ofe.html

http://matusiakj.blogspot.com/2014/04/ofe-i-szubienica.html

https://www.analizy.pl/fundusze/wiadomosci/22108/ofe-koncza-18-lat-%E2%80%93-jak-sobie-poradzily-z-oszczednosciami-polakow.html

https://finanse.wp.pl/kto-stoi-za-ofe-6114807960459393a

https://www.youtube.com/watch?v=-UWYoOe597o

https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/emerytury/likwidacja-ofe-zalozenia-ustawy-ike-czy-zus/nkskv20

https://stooq.pl/n/?f=1298903

https://www.analizy.pl/fundusze/wiadomosci/25145/likwidacja-ofe-w-pigulce.html

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24835365,likwidacja-ofe-jest-projekt-ustawy-rzad-zaklada-19-5-mld-zl.html

https://www.rp.pl/Opinie/190529293-Niemoralna-propozycja.html

https://www.rp.pl/Praca-emerytury-renty/305229914-Pieniadze-z-OFE-moga-trafic-do-ZUS.html

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1683920,1,jak-sie-zmienialy-systemy-emerytalne-na-przestrzeni-lat.read

https://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/1288293,historia-ubezpieczen-spolecznych-w-polsce-jak-tworzono-prawo.html

Ocenisz ?

16 votes, average: 5.00 out of 516 votes, average: 5.00 out of 516 votes, average: 5.00 out of 516 votes, average: 5.00 out of 516 votes, average: 5.00 out of 5 (16 votes, average: 5.00 out of 5)
You need to be a registered member to rate this.
Loading...
Podzielisz się ?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Komentarze ( 13 )

  • Bardzo dobry wpis przypominający historię OFE. Osobiście uważam tamtą reformę za taką, której można dać ocenę dostateczną. Nie była ona ani udana ani też nie była do końca zła. Złe intencje ówczesnych władz wypaczyły jej konstrukcję.

    Cóż, przeszłości już nie ma. Wniosek wypływa z tego taki, że nie należy ufać w Polsce żadnym politykom ani też składanym przez nich obietnicom. Jeżeli można liczyć to tylko na siebie i rodzinę (w tym dzieci), względnie realizację projektów lub inne formy zarabiania realizowane w wąskim, zaufanym, 0ddanym gronie.

    W przyszłości dla mniej zaradnych czekają emerytury obywatelskie w wysokości maksymalnie 300 zł – 500 zł.

    Choć klimat do emigracji się raczej pogarsza to mimo wszystko uważam, że dla najdynamiczniejszych osób najlepszym rozwiązaniem jest poszukanie sobie miejsca zagranicą, nawet poza Europą. Chociażby dlatego, że prywatnie nie mam żadnych złudzeń co do tego jaka przyszłość w Polsce czeka służbę zdrowia.

    Ponadto nawet zakładając pozytywne aspekty z naszej “przyjaźni” z USA nie można być pewnym przyszłości Polski za 10 lat czy 20 lat. Wystarczy, że zmieni się prezydent USA i ugra deal z Rosją i jest po nas.

    Cenię sobie Polskę i nie należę do ludzi, którzy natychmiast by wyemigrowali ale nie widzę tutaj żadnych perspektyw. Bieda-emerytury, rozpad służby zdrowia, Polacy wykazujący dyplomatycznie rzecz ujmując wielkie poruszenie emocjonalne jak tylko mówi się nawet o nieznaczących kwotach pieniędzy, armia bandytów i złodziei żerujących na krwi innych i majaczący na horyzoncie wielki światowy kryzys zmuszą mnie w przyszłości do emigracji. Ja to wiem i do tego się solidnie przygotowuję.

    Każdy ma wybór. Jak ktoś uważa, że będzie miał dobrze w Polsce to może zostać i budować siłę swojej ojczyzny, która przyjdzie czas, że chętnych do wielkich kolejnych poświęceń będzie potrzebować w wielkiej liczbie. Mnie to co się tutaj działo i dzieje w Polsce mocno zniechęca, tutaj nie ma za dobrego klimatu żeby cokolwiek poważnego zbudować.
    • W innych krajach tez sprawy ida w zlym kierunku ( miedzy innymi tak wpominana na stronie ameryka lacinska), pogorszenie sluzby zdrowia, przekrety etc rowniez sa widoczne na tak zwanym zachodzie. Na pewno bedziemy dostawac kieszonkowe zwane emerytura I po równo dla wszystkich jak na przyklad w UK (emertyura panstwowa). Najlepiej to zainwestowac w dzieci (tak zeby sie odwzajemnily na starosc)-najlepsze zabezpieczenie.
  • Kuczyńskiemu też nie podoba się nowa reforma. On przeniósłby całość do ZUS.
    IKE obarczone jest ryzykiem rynków finansowych.
    Twierdzi że po reformie 2014 członkowie OFE nie stracili a właściwie to zyskali.

    https://dyskusja.biz/gospodarka/trzy-spojrzenia-na-reforme-ofe-67959
  • Timing niby ten sam, ale zakładam że niezależnie przeprowadzone studium równolegle i czysty przypadek.

    Tutaj z 06/06/2019 r. analiza zmian ofe/ike przeprowadzona przez p. Marcina Iwucia. Dobra robota.

    Obydwa – zarówno wasza jak i ww. na dobrym poziomie, choć wasza wydaje mi się bardziej dogłębna.

    Z resztą oceńcie sami:

    https://marciniwuc.com/likwidacja-ofe-2019-wybrac-zus-czy-ike/

    W każdym razie nowa reforma będzie powodować powolny wypływ kapitału z GPW z uwzględnieniem WIG20 a zatem i oberwie się CD Project, które dziś na warsztat wzięło ITT.
  • Czasy Ofe to rzeczywiście był boom. Brali ludzi z ulicy po to aby zrobić im przeszkolenie, ogarnąć licencję i puszczać w teren. Wyuczona formułka i praktycznie akwizycja. Grube pieniądze na tym porobili niektórzy. Że nie wspomnę o dużych misiach o których już napisaliście.

    Dzięki za analizę.
  • Jest oczywiste, że celem kolejnej “reformy” jest skok na 20 mld. Zmasowana propaganda połączona z fasadowymi zmianami mają tylko maskować rzeczywiste intencje.
    Jakiś czas temu próbowałem sprawdzić czy środki zgromadzone w PPE będę mógł skonwertować w dożywotnie świadczenie czyli kupić dożywotnią emeryturę/ubezpieczenie. Niczego nie znalazłem. Pustynia.
    @Bmen @Arcadio. Kawał konkretnej roboty.
    Mam jedną uwagę do III filaru czyli PPE. Zmiana pracodawcy nie powoduje konieczności wypłaty zgromadzonych środków. Odchodzący pracownik może pozostawić środki i pozostać uczestnikiem programu albo dokonać transferu środków do programu PPE nowego pracodawcy o ile ten takowy posiada.
  • Tydzień człowieka nie ma, a tu taki fajny artykuł się pojawia! 🙂
    Bmen, Arcadio, dzięki – super się czyta i sporo się można dowiedzieć.

    Odnośnie PPE, to tu jest ciekawie. Na chwilę obecną nie da się tego wypłacić wprost, ale jest pewien workaround. Można po odejściu z pracy zrobić wypłatę transferową na IKE, a IKE zamknąć. Problem jest wtedy taki, że automatycznie na rzecz ZUS potrącą z tego 30%.
    Jeszcze nie ogarnąłem czy da się to jakoś ominąć.
    I tu się pojawia pytanie: czy taka operacja będzie możliwa, skoro będą chcieli użyć IKE jako konto, na które przeleją kasę “nie do wypłaty” i biorąc pod uwagę, że z założenia nie można mieć kilku IKE?
    • Witaj Eltor.
      Z tym PPE to ciekawa sprawa. Ja takie miałem i zamknąłem w 2005 roku kiedy odchodziłem z firmy. Kasę mi przelali na konto ozusowana i opodatkowaną. Może wtedy były inne przepisy.
      Odnośnie IKE to można mieć 2. Jedno na te aktywa z Ofe a drugie normalne. A z tego normalnego można wypłacić tylko już nigdy nie możesz otworzyć następnego.
  • Nowe niemieckie kapiszony klimatyczne mogą mieć nie-bagatelny wpływ na OFE, bo te są zapakowane w WIG20 i mogą być mniej warte. Atak na polski węgiel to atak na kapitalizację GPW.

    “Koniec z dyrdymałami”. Niemcy mają plany wprowadzenia nowego podatku klimatycznego, który uderzy w polski przemysł.
    http://niewygodne.info.pl/artykul9/04854-Nowy-podatek-od-CO2-a-sytuacja-Polski.htm
  • Ja również dziękuje za wpis. Zrobiliście świetną analizę.
    Myślę, że żaden rząd nie tknie IKE I IKZE, tych co sami sobie ludzie mogli założyć – to by było normalnie wywłaszczenie. Natomiast te IKE powstałe z resztek OFE może być kiedyś łakomym kąskiem, tak jak teraz tworzone PPK. Mogą przy złej sytuacji FUS-u wygłosić orędzie, albo emerytura obywatelska i wtedy zabieramy PPK lub brak emerytury i utrzymują was wasze dzieci.
  • Arcadio&bmen
    wielkie dzięki! super artykuł, podaję dalej.

    frax, co do IKZE i IKE, założonych wcześniej – też uważam, że tego nie tkną (swoją drogą ciekawe ile tam trzymamy) ale z innego powodu – nie da się pchnąć takiej ustawy z dnia na dzień a na plotki dotyczące wywłaszczenia reakcja więszkości właścicieli IKE byłaby moim zdaniem tylko jedna – likwidacja tych kont.
  • Dzięki za dobre słowo.
    Ja sam ciągle się zastanawiam czy dać do IKE czy do ZUS. Na tą chwilę myślę, że ZUS da lepszą waloryzację, z drugiej znów strony polskie akcje nie są jakoś szczególnie przewartościowane, żeby to był dobry moment na sprzedaż. Jednak utrzymywanie pieniędzy emerytalnych w tak agresywnym portfelu zawsze się może skończyć źle.


  • Skomentuj