KOTy 26 / 2021

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (15 votes, average: 5.00 out of 5)
Loading...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
OCEŃ & PODAJ DALEJ, niech i inni mają szansę POCZYTAĆ

Co-tygodniowy przegląd ważnych wykresów i grafik, czyli Wykresownia 2.0 z oklejonym komentarzem. Drużyna Bogatych deklaruje wszem i wobec, że należą oni do grona ATEISTÓW POLITYCZNYCH, i w tenże sposób traktowane są wypociny KOTa u Bogatych.


Najciekawsze wydarzenie tygodnia można podsumować poniższym grafem 🙂

Source: https://twitter.com/MarekBorowski/status/1408099737245466631

EURO 2021 są już dla Polski zakończone. Udało nam się zdobyć 1 punkt, ale on nie wiele pomógł i znaleźliśmy się jak widać w “doborowym” towarzystwie. Z grafiki łatwo wywnioskować, i większość krajów które odpadły to te “biedniejsze” na kontynencie europejskim. Skoro tacy biedni jesteśmy to może by naszego TRENERA na taczkach wywieźć? Bo skoro i tak nie ma rezultatów to po co kasę marnować? Nie lepiej zatrudnić jakiegoś trenera z polskiej 3 ligi, który zadowoli się 1/10 tego co zarabia nasz Paulo Sousa? Co ciekawe Paulo Sousa otrzymuje 70 tysięcy euro, co w przeliczeniu daje około 325 tysięcy złotych, miesięcznie !!

To jednak wynagrodzenie wyłącznie trenera. Do tego dochodzi jeszcze sześcioosobowy sztab Portugalczyka, który łącznie zarabia 80 tysięcy euro. Oznacza to, że utrzymanie Sousy i jego sztabu kosztuje PZPN 150 tysięcy euro miesięcznie. Jest to oczywiście tylko pensja podstawowa. Do tego dochodzą premie za ewentualne sukcesy. Team Bogaty mówi wypad z DROŻYZNĄ. Są tańsi i na pewno nie gorsi trenerzy z lokalnego podwórka.

Pozostając przy wielkiej polskiej piłce warto odnotować że nasz szef PZPN, Zbigniew Boniek został nie dawno wybrany wiceprezydentem UEFA i przez cztery lata będzie piastował ten urząd. Poważne stanowisko to i poważna kasa. Fachowcy estymują, iż pensja roczna to około 250 tys. euro, co daje ponad 20 tys. euro miesięcznie. Przeliczając te kwoty na złotówki, Boniek w tylko jednym roku zarobi blisko 1,125 mln zł. Jednak te liczby nie zawierają żadnych bonusów. Żyć nie umierać z taką kasą.

POLSKI SUKCES

Mamy też koleiny polski sukces. Otóż prezes GUS został wybrany do High-level Group for Partnership, Coordination and Capacity-Building for the 2030Agenda. HLG-PCCB zapewnia strategiczne przywództwo w procesie wdrażania celów zrównoważonego rozwoju SDGs w zakresie monitorowania i sprawozdawczości statystycznej – podaje GUS. Panu szefowi życzmy samych sukcesów, ale chcielibyśmy aby dbał on o polską rację stanu, bo wszak Polacy jakoś z tym węglem będą musieli żyć.

Source: https://twitter.com/GUS_STAT/status/1408428866331451396

Pozostając przy danych statystycznych, to 23 czerwca był DZIEŃ OJCA. Team Bogaty wszystkim tatom życzy NAJLEPSZEGO. Tymczasem GUS podał ciekawą grafikę odnośnie wieku w jakim zostaje się tatą w Polsce.

Source: https://twitter.com/GUS_STATS/status/1407595189183598597

Ten sam GUS przedstawił inne dane, o wiele bardziej pesymistyczne. Otóż jest to liczna urodzin i zgonów, którą ładnie skompilował Pan Mundry. Otóż wg danych, w kwietniu 2021 urodziło się 27,5 tys. dzieci (rok temu 28,8 tys.), a zmarło 55 tys, osób (34,2 tys. rok temu). Co bardziej ciekawe to w ostatnich 12 miesiącach zamarło aż 529 tys. osób, a urodziło się się tylko 347,9 tys. Tak więc poza deficytem rządowym, mamy także deficyt demograficzny, który wynosi już 181 tys. Dane źródłowe od Rafal Mundry poniżej w pliku, dla bardziej dociekliwych.

Source: https://twitter.com/RafalMundry/status/1408129674975272967/

 Jak widać nie jest dobrze. Ale jak to naprawić? Pomysłów jest jak zawsze wiele, ale jeden z ciekawszych ma Pan Wyłuda, który proponuje:

Niech ktoś wyłączy prąd na miesiąc! 🙂https://twitter.com/tomaszwyluda/status/1408144155046518790

Jak tu żyć Panie Kapitanie? Piłka słaba, demografia kuleje, inflacja okrada PLNy…

Ale są i informacje pozytywne. Otóż pojawił się nowy raport o stanie bogactwa na świecie od Credit Suisse, gdzie można poczytać kto jest najbogatszy oraz jaki jest globalny rozkład bogactwa.

Source: https://twitter.com/reubenmuhindi/status/1407617613686005765

Co ciekawe w raporcie można także wyczytać, że liczba dolarowych milionerów ma wzrosnąć w Polsce między 2020 a 2025, ze 150 tys. do 300 tys. czyli o ok. 100%. W żadnym innym kraju ma nie rosnąć tak szybko (w Chinach o 93%, w USA tylko o 28%….). Tak więc jest nadzieja na lepszą demografię, i może lepszą polską piłkę nożną. Liga przyszłych bogaczy poniżej.

Source: https://twitter.com/charliebilello/status/1408211737569021952

Kolejną nadzieją podzielił się z szeroką publiką pan z RPP, niejaki E. Gatnara, który zdradził on, iż NBP zrewidował prognozy inflacji mocno w górę oraz wyraził pogląd, że RPP mogłaby podnieść stopy jeszcze przed wygaszeniem QE. Jak widać presja inflacyjna zaczęła już nawet “parzyć” RPP.

Tak więc coś się zaczyna dziać w polskiej polityce monetarnej. Jak na razie to realna polska stopa procentowa wynosi prawie MINUS 5 %, i należy do elity tej kategorii. Poniżej najnowsza kompilacja od Charliego.

Source: https://twitter.com/charliebilello/status/1408211737569021952

Co ciekawe na świecie już powolutku zaczyna się zaciskanie monetarne. I tak np. czescy bankierzy centralni zebrali się, rozejrzeli i podnieśli stopy o 25pb. Główna stopa procentowa podniesiona została do poziomu 0,5%. Parę dni wcześniej decyzję o zacieśnieniu polityki pieniężnej podjął też węgierski bank centralny, podwyższając główną stopę o 30pb do poziomu 0,9%.

Chile też już mówi głośno o podwyżce, a Meksyk (z zaskoczenia) podniósł 25 pb pierwszy raz od 2018 do poziomu 4.25%.

Tymczasem MR Kościński widzi “gwałtowny spadek” inflacji do końca 2021 roku. Team Bogaty jest jednak innego zdania i poleca naszemu ministrowi, aby postudiował dwa ciekawe aspekty z globalnej gospodarki, jakimi są ceny ropy naftowej (która jest wszędzie w inflacji) oraz globalne stawki na transport morski.

Source: https://twitter.com/jsblokland/status/1407050019438534663

Kolejny ważnym czynnikiem który może mieć spory wpływ na inflację cen są międzynarodowe stawki za “container freight”, które kontynuują swój niemal pionowy wzrost. Stawki te są jak widać już wielokrotnościami średniej pięcioletniej. Tak więc NBP chyba już zaczyna podzielać wizje Team Bogaty.

Source: https://twitter.com/Ole_S_Hansen/status/1408304136165249024


SUROWCOWE RENDEZ-VOUS

O odbiciu uranowym mówi się od ponad dekady. Każdy kolejny rok ma być rokiem przełomu, każdy ma być właśnie tym w którym gwiazdy ustawią się na korzyść U3O8. Sektorowa fantazja została pobudzona przez szczyty cenowe 2007 r., jednak od tego momentu cena spot uranu stopniowo spadała i od 2016 r. utrzymuje się na poziomach 23-35 USD za funt produktu.

Uranium spot. Źródło: https://tradingeconomics.com/commodity/uranium

Kto zatem w uranium zainwestował ze złym timingiem, musiał albo opuścić pozycję ze stratą albo zostać “inwestorem długoterminowym”.

Oczywiście istnieje różnica pomiędzy ceną rynkową spot, a ceną kontraktów długoterminowych jakie są zawierane. Ta zazwyczaj jest wyższa o kilka USD. Podyktowane jest to specyfiką użycia produktu, która wymaga zapewnienia ciągłości dostaw oraz odpowiedniej ilości zapasów. Tak aby cały cykl uranowy trwał bez przerwy.

Najnowszy kontrakt długoterminowy podpisany przez Chiny i największego producenta uranu, kazachski Kazatomprom, tchnął w obserwatorów sektora ducha nadziei.

Z jednej strony udział atomu w generacji energii u chińczyka zawiera się między 2-5% w zależności od źródeł, z drugiej natomiast czternasty plan 5-letni zapowiada w tym kontekście zwiększenia roli atomu w “zieleniejącym” miksie energetycznym państwa środka. Ergo – Chiny nie dość, że zgodnie z linią partii idą w samowystarczalność, to jeszcze o jakimkolwiek globalnym renesansie energii atomowej można mówić tylko dzięki nim.

Z kolei Kazatomprom notowany na LSE, jest aktualnie na historycznych szczytach.

Kazatomprom na LSE. Źródło: https://www.londonstockexchange.com/stock/KAP/joint-stock-company-national-atomic-company-kazatomprom/company-page

Dlatego też ostatnie kłopoty 2-blokowej chińskiej elektrowni w Taishan są niewygodne dla wszystkich zaangażowanych stron. Zarówno:

  • Dla sektora liczącego na wzrosty w ramach “zielonej bezpiecznej energii”,
  • Chin, które budują nowe elektrownie i stawiają na rosnący udział atomu w ramach generacji energii bazowej, niezależności energetycznej oraz nie-emisyjności,
  • Wschodnich sąsiadów Chin, którzy poprzez Fukushima Syndrome mniej lub bardziej znacząco z uranu się wycofali,
  • A także francuzów z Orano / Areva / Framatom / EDF, których EPRy (European Pressurised Reactor) stoją właśnie w Taishan.

Rezultatem problemów jest korek u wejścia do portu rozmiarem przewyższający już niedawny incydent Suezki. Ale oficjalne komunikaty mówią o covidzie.

Należy przy tym pamiętać, że Chiny to mocarstwo nuklearne. Może nie takiej skali jak spadkobierca ZSRR, czy Wujek Sam, ale umiejący wyprodukować samodzielnie broń atomową od A do Z. Także w kontekście scysji międzynarodowych, uran od Kazachów może potencjalnie mieć tu zastosowanie… wielorakie. I oby tylko straszakowe.

Ilość głowic nuklearnych na kraj. Źródło: https://www.armscontrol.org/factsheets/Nuclearweaponswhohaswhat

Tymczasem, za jedną z sikorek zwiastujących być może realną tym razem wiosnę sektorową, warto uznać restart produkcji w kopalni Honeymoon. Była to druga australijska uranowa operacja in situ, która została jednak zawieszona z powodu spadających cen produktu i wysokich w porównaniu do konkurencji kosztów produkcji (około 47 USD/lb w porównaniu do 10-15 USD/lb w Kazachstanie). Produkcję zawieszono w 2013 r., a następnie posiadające kopalnię Uranium One (czyli oddział rosyjskiego ARMZ) sprzedało kopalnię australijskiemu Boss Resources, które zapowiadało ponowne otwarcie w 2020 r. To opóźniło się przez niewystarczające ceny i koronawirusa, ale restart produkcji w końcu nadszedł.

Jest to bardzo ciekawe kontekstowo, ponieważ Australia z jednej strony jest w globalnej czołówce rezerw uranu w posiadaniu a z drugiej od kilku lat jej legislatywa zabrania tworzenia nowych kopalni tego surowca. Na ten moment zatem na terenie kontynentu działają dwie kopalnie uranu, plus wspomniana Honeymoon.

Dodatkowo Fukushima Syndrome zmienił diametralnie sposób w jaki mieszkańcy Antypodów postrzegają uran. Przyczyną było oficjalne potwierdzenie, że w reaktorach w Fukushimie znajdowało się po części paliwo wyprodukowane z australijskiego uranu, co spowodowało podówczas falę oddolnego i odgórnego idiotycznego samokrytycyzmu.

Czekamy zatem na podobne deklaracje o wznawianiu produkcji płynące ze strony kanadyjskiego Cameco. A to by znaczyło optymizm w sektorze.

A teraz kilka słów o żółtym metalu.

We wczesnych latach 80-tych udział złota w rezerwach FED wynosił około 60% aktyw. Dziś jest to 6%. Przyczyn nie należy upatrywać w spadku ilości złota w posiadaniu FED. Ta pozostaje oficjalnie od wielu lat taka sama i wynosi 8133 t. Przyczyną jest zwiększanie ilości aktyw w posiadaniu FED, skoordynowane tłumienie ceny złota przez instytucje centralne a priori 2000 oraz rosnąca coraz bardziej zauważalnie inflacja. Możemy podziękować również Benowi Bernanke i Janet Yellen odpowiedzialnym za programy luzowania ilościowego, oraz zespołowi Jerome Powella i jego covidowemu odkurzaczowi ściągającemu rok wcześniej z rynku wszystko. W tej sytuacji warto zauważyć, że gdyby nie wzrosty cenowe złota jakie obserwowaliśmy w 2019 i 2020 r., to % udziału żółtego metalu mógłby być jeszcze mniejszy.

https://doomberg.substack.com/p/golden-deception-the-feds-balance

W stosunku do ceny z ostatnich lat i nawet mimo sukcesywnych spadków jakie są w udziale złota od 3 kwartałów, trzeba wyraźnie powiedzieć, że źle nie jest. Jednak inflacja i nadmierna płynność finansowa sprawiają, że na wskaźnikach złoto nie musi wyglądać już tak dobrze. Weźmy na ten przykład 19% wzrostów w 2019 r. i 24% wzrostów w 2020 r. Wydawałoby się że w związku z tym wskaźnik złoto / SP500 ratio powinien się zwiększyć. Błąd. Jest on na poziomie tego z 2006 r. Przyczyna jest prosta – nie tylko złoto rosło ostatnimi laty. SP500 rozpoczynał 2019 r. z pułapu 2500 punktów bazowych a kończył 2020 r. z circa 3750 pkb. Roku 2021 złoto na razie uznać za dobry nie może. W przeciwieństwie do SP500, tak napędzanego inflacyjną płynnością i popularnymi tech-spółkami FAAMNG, że 4300 pkb wisi w powietrzu na wyciągnięcie ręki.

https://goldsilver.com/blog/goldsp-500-ratio-reversal-are-mainstream-investors-ready/


W KRAINIE M4

 W wolnej Polsce mamy podobno rekordową podaż mieszkań. Tak przynajmniej wskazują wszystkie wskaźniki – oddanych  pozwoleń i rozpoczętych mieszkań. Tyle w RP nie budowano rzekomo od czasów Gierka. Najciekawszy wskaźnik to jednak ten określający liczbę mieszkań w budowie.  Obecnie zbliżamy się do miliona więc legendarnie brakujący, czyli luka mieszkaniowa określana na milion może już wkrótce zostać zasypana. No chyba, że każdy Polak będzie musiał mieć własne M, wtedy brakować będzie dodatkowe kilka milionów. 

https://twitter.com/PKO_Research/status/1407261890619785218/photo/1

 

Czy to oznacza spadek cen nieruchomości. Niekoniecznie. W Hiszpanii nadbudowano 4 mln zanim skapnęli się, że jest ich za dużo. Podobnie w Irlandii gdzie osiedli-widm było około 700. Czy tak będzie w PL? Być może. Wszystkiego dowiem się niedługo gdy określona zostanie dokłada liczba mieszkańców Najjaśniejszej po spisie powszechnym. 

Tymczasem w Stanach Zjednoczonych mediana cena nieruchomości wzrosła w ciągu roku o 23% według Zillow’s Home Price Index. Tym samym średnio za RE w USA trzeba zapłacić rekordowe 350 500$. Tak gwałtownie rosnąc ceny mogą być powody do zaniepokojenia, jednak jeśli wziąć pod uwagę inne aktywa wzrost nie jest wcale taki imponujący. 

Przy okazji nawet w czasach GFC w 2008 roku nieruchomości mieszkaniowe nie rosły w takim tempie. 

Rosnące ceny przekładają się jednak na spadki sprzedaży i pogarszający się sentyment. Badanie przeprowadzone przez University of Michigan wskazują na to, że ludzie uważają iż obecnie ze względu na cenę jest zły czas na zakup własnego M. 

 

Zostajemy w USA. Czy szanowni czytelnicy wiedzą co dało największy zwrot w ostatnich 20 latach. Otóż nieruchomości, ale nie te o których wszyscy myślą. Otóż REIT-y, natomiast same RE są na 5 miejscu od końca. Widzą ostatnie zakupy dokonywane przez takie tuzy jak Blackrock i Lloyds Banking Group B-men team obawia się, że trend zostanie wyznaczony. Mniej prywatnych inwestorów, którym będzie się robić problemy więcej większych graczy, którym będzie się ułatwiać życie odpowiednimi przepisami jak np w Irlandii gdzie fundusze inwestycyjne płacą śmieszne małe procentowo kwoty w stosunku do osób posiadających kilka nieruchomości. A przy odpowiedniej interpretacji przepisów tych podatków nie płaca w ogóle. 

Źródło: https://mobile.twitter.com/MichaelaArouet/status/1406997655440527371

JPMorgan Chase & Co dwoi się i troi w celu zwiększenia liczby sprzedaży kredytów hipotecznych, którego rynek praktycznie umarł po ostatnim kryzysie. Chodzi o tzw kredyty “private label” które są pakowane do pakietów sprzedawane inwestorom. Czy się różnią od innych, ano tym, że są one pakowane i sprzedawane inwestorom bez gwarancji od firmy wspieranej przez rząd, takiej jak Fannie Mae. Powtórka z 2008 roku? 

Przy szalejących cenach RE coraz więcej inwestorów kupuje akcję funduszy inwestujących w sektor najmu. Od początku 2021 roku  S&P 500 Real Estate Index dał zarobić 23%. 

Dla tych którzy sie zastanawiają jak to możliwe, że ceny nieruchomości rosną w tak szybkim tempie pozostawiam bez komentarza mały wykresik:  

 

Jednym słowem, rynek nieruchomości na całym świecie, ze względu na niskie stopy procentowe, tani kredyt i wysoką inflację jest rozgrzany do czerwoności. W najbliższym czasie nic nie wskazuje na to, by ceny nieruchomości miały spaść. Coraz częściej jednak Banki Centralne reagują na wysoką inflację zapowiedzią lub podwyżką stóp procentowych. Tak dzieję się przeważnie na rynkach EM. B-men Team uważa, że z uwagą należy się przyglądać temu co robią kraje z nami sąsiadujące jak np Czesi i Węgrzy. Na chwil obecna Polska nie ma zamiaru podnosić stóp procentowych. Jednak w dłuższej perspektywie przy niesprzyjającym sytuacji ekonomicznej i geopolitycznej przy ataku spekulantów NBP może zostać zmuszone do bardziej gwałtownych ruchów. Czy atak się stanie ciężko powiedzieć. Kolejne lockdowny mogą zniechęcić inwestorów indywidualnych do zakupów lokali na wynajem lub ze względu na brak ruchu w interesie do odsprzedaży już posiadanych. W obecnych czasach gdy trwa tak bezprecedensowy dodruk każda prognoza obarczona jest ryzykiem zatem B-men Team od takich prognoz stroni, ocenę sytuacji pozostawiając wnikliwości i inteligencji naszych czytelników


KRYPTOLANDIA

W krainie krypto ciągle wieje pesymizmem, a Bitcoin ciągle walczy o nie spadnięcie z poziomu 30k. Ostatnimi dniami miało jednak bardzo ciekawe zdarzenie. Otóż jak podaje kolega @crypto_birb tym tygodniu nastąpił chyba już finalny atak na słabe ręce, gdyż odnotowano największą kapitulację EVER pod względem strat wolumenowych. Może to już koniec korekty i czas ruszyć w drogę na nowe ATH?

Source: https://twitter.com/crypto_birb/status/1408796148924665858/

Najważniejszym jednak zdarzeniem w krypto, ale także w Finansach było powiadomienie świata przez BIS, iż ma on zielone światło dla rozwoju i wdrażania krajowych walut cyfrowych #CBDC. 

Mogą one przybrać różne formaty, w zależności od potrzeb, ale pierwsze oględziny mówią, że CBDC będą na pewno przez jakiś czas współ-istniały z bankowością komercyjną. Pytaniem otwartym pozostaje: Jak długo? I czy przypadkiem CBDC nie są po to aby zbierać resztki po NPLach?

Source: https://www.bis.org/publ/arpdf/ar2021e3.htm

Pozostając w temacie CBDC warto też wspomnieć o stableconach, które na pewno będą częścią finansowej infrastruktury przyszłości. W temacie polecamy się zapoznać z poniższym raportem:

Source: https://app.blockdata.tech/blog/general/regulation-stablecoins-and-cbdc-s-what-you-need-to-know

Tak więc CBDC i krypto już pozostanie z nami raczej na stałe. Globalny Kowalki to widzi i działa. W rezultacie krypto adaptacja przyśpiesza, i jak pokazuje Jim Bianko liczna niezerowych adresów ETH zaczęła rosnąć szybciej niż w BTC. Powód? Zapewne szybko rosnące DeFi oraz rozwój coraz to poważniejszych dAPPs opartych o smart contracty. DeFi ma sporą szanse aby przejąć kategorię JUNK BONDS…

Source: https://twitter.com/biancoresearch/status/1407526647524380673/

Z kolei Raul Paul przedstawił grafikę bardzo szybkiej adaptacji krypto, która ma szanse być o wiele szybsza niż w przypadku internetu. Dlaczego? Twierdzi on, iż jest to z powodu Network Effect. Nie będzie to jednak łatwe ani proste, gdyż jak już wiemy zmienność cen w krypto jest poważnie nie-zerowa. Słabe ręce się więc pocą, i często masowe kapitulacje przeżywają, jak powyżej.

Source: https://twitter.com/RaoulGMI/status/1407100487690752000/

Wielkie banki też to widzą i coraz bardziej są aktywne już w dziedzinie, a zaraz wielki ogół banków w USA będzie mógł oferować krypto waluty, a to za sprawą spółki NYDIG (z powiązaniami do G.Sorosa). Co ciekawsze międzynarowdowe banki nawet nad nowym SWIFTEM już pracują.

W Salwadorze będą rozdawać każdemu obywatelowi po $30 w BTC oraz instalować 1500 ATM.

Smutna wiadomość obiegła też krypto społeczeństwo. Mianowicie zmarł jeden z bardziej znanych propagatorów tej nowej technologii – John McAfee (ps. swoje parę groszy też na promocjach zarobił). Wg oficjalnych informacji miał on popełnić samobójstwo w hiszpańskiej więziennej celi, na krótki czas przed jego ekstradycją do USA. Jak podaje Disclose TV w roku 2020 roku, miał nagrać on wideo o “deep state” w USA, po czym tydzień później wydany został nakaz jego aresztowania, a on sam został zatrzymany w Hiszpanii. Niespełna rok później znaleziono go martwego w więziennej celi.

Sam McAffee mówił, iż był nawet zastraszany przez US oficjeli, ale jakoś się tym nie przejmował za bardzo, a w ramach protestu przeciwko “deep state” zrobił sobie nawet “profesjonalną dziarę” – $WHACKED, a po naszemu???

Tak więc dużo się dzieje w krypto – świecie. Pasjonatów krypto inwestycji odsyłamy do newslettera Summa Krypto, gdzie może poczytać dużo i na bogato co tam w krypto-świecie piszczy. W ramach zapytań o próbkę tego wyglądu poniżej jego ostatnia wersja (pomniejszona o GEMy tygodnia).

Tymczasem do kolejnego…

 

The END


Ps. Jeżeli podobał wam się artykuł, zachęcamy do ocenienia, skomentowania, podzielenia się przemyśleniami i za-linkowania lub podzielenia się via media.


DISCLAIMER / UWAGA! Niniejszy opracowanie (jak każde inne na tym blogu) ma charakter amatorskiej analizy, która ma na celu jedynie ogólnie przybliżenie czytelnikowi omawianego tematu. Analiza ta jest efektem dociekań autora, i jest na tyle szczegółowa/precyzyjna, na ile autor uznał za stosowne. Jest ona tylko prywatną opinią autora, nie stanowi żadnych rekomendacji inwestycyjnych, i nie może służyć jako podstawa decyzji inwestycyjno-biznesowych. W celach głębszego zrozumienia tematu, bądź też zdobycia profesjonalnej informacji, autor zachęca do sięgnięcia po prace specjalistów z danej dziedziny. Sam autor, na własne potrzebny, zebrał podstawowe informacje w tematyce po to, aby móc wyrobić sobie poglądy na interesujące go zagadnienia, a przetrawione wnioski są owocem tej pracy.

Niniejszym Team Bmen-ów zastrzega, że publikowane informacje i tezy są wolnymi przemyśleniami amatorów, na podstawie których nie mogą być konstruowane żadne roszczenia, przyrzeczenia, obietnice te rzeczowe czy też matrymonialne. W przypadku oblania się gorącą kawą lub zakrztuszenia rogalem podczas czytania tekstu Team nie bierze za to żadnej odpowiedzialności i renty płacić nie będzie!!

Komentarze ( 1 )

  • W artykule wspominacie o uranie. Tu dzisiejsza wiadomość https://wysokienapiecie.pl/feeds/orlen-i-synthos-pierwszy-reaktor-smr-w-polsce-ok-2030-roku/ . Orlen i Synthos będą wspólnie budować małe reaktory atomowe.


  • Skomentuj