Dobre Rady na Złe Czasy

O przyziemnościach & przyjemnościach losu naszego
admin
Site Admin
Posty: 101
Rejestracja: pt 07 kwie 2017, 15:44

Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: admin » śr 12 gru 2018, 12:52

Dobre Rady na Złe Czasy, które prędzej czy później nadejdą.
Złote myśl, rady i pomysły na czasy kryzysu.

znaczy się poradnik Preperersów :)

ps. gówno-tok będzie lądował tam gdzie jego miejsce.

outsider
Uczeń
Posty: 3
Rejestracja: wt 25 wrz 2018, 20:13

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: outsider » śr 12 gru 2018, 20:05

Zakładam, że w tym temacie będziemy mogli wymieniać się naszymi spostrzeżeniami, tudzież pomysłami, na przygotowania do nadciągającego kryzysu, a także polemizować, czy w ogóle ten kryzys do nas dotrze (w końcu agencje rankingowe ciągle podnoszą nam prognozy PKB) :-)

Gdybyśmy się przenieśli w czasie do sierpnia 1939 to zapewne większość z nas sprzedała by cały majątek i ewakuowała się za ocean. Ci którzy by jednak zostali, przenieśli by się zapewne do małych miasteczek w obrębie GG, najlepiej do jakiegoś małego domku z dużym ogródkiem i kilkoma drzewami owocowymi.

A co byśmy zrobili, gdyby sierpień 1939' powtórzył by się w marcu 2019 (tym razem może bez fizycznej okupacji) ? Jak byśmy się do niego przygotowywali?

Zakup złotych monet 1oz (najlepiej rozpoznawalne i stosunkowo łatwo sprawdzić ich autentyczność) - po głębszym zastanowieniu odrzucam. W głębokim kryzysie wartość złota może znacznie wzrosnąć, ale trzeba też mieć bezpieczne miejsce do wymiany monet na dobra trwałe. Na zakup konserw złota moneta będzie zbyt wartościowa. Sporej części społeczeństwa nie będzie stać na zakup złotych monet. Nie sądzę też, że znajdą się chętni na sprzedaż mieszkań lub aut za kilka złotych monet mając w pamięci, że złoto przed kryzysem chociaż drogie, było jednak znacznie tańsze (będą zakładać, że kiedyś kryzys minie i złoto znów straci na wartości).

Zakup srebrnych monet 1oz wg mnie jest lepszym rozwiązaniem - jednak po głębszym zastanowieniu radziłbym nie przesadzać z ilością :-)
Zakładam, że srebrne monety w czasie kryzysu przydadzą się nam do zakupu różnych trudno-dostępnych lub znacznie już droższych produktów, jak żywność, leki, ubrania, itp. Dlaczego więc od razu nie zrobić zapasów na 5-12 miesięcy, które będą rolowane w miarę ich zużywania? Co więcej, w czasie kryzysu zawsze będzie można sprzedać z niezłym zyskiem część produktów za kilka złotych czy srebrnych monet :glupek


Szczęściarzami mogą nazywać się ci, którzy mogą wywiercić własną studnię, postawić na dachu solary, a trawnik przed domem zamienić na ogród warzywny (idee krzewione przez @Szachownicę na innym forum) .... ale co z mieszkańcami miast ? Od biedy można sobie jeszcze zainstalować panele słoneczne na balkonie, lub dachu kamienicy/bloku, ale jak zabraknie wody czy ogrzewania to może zrobić się nieprzyjemnie. Z drugiej strony już w nie takich warunkach żyli ludzie i jakoś dawali radę (warto poczytać wspomnienia mieszkańców Sarajewa).

frax
Student
Posty: 52
Rejestracja: śr 11 paź 2017, 15:38

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: frax » czw 13 gru 2018, 09:26

O ile nadejdą te trudne czasy to ważne są dobre relacje sąsiedzkie. Warto posiadać jakiś areał ziemi rolnej. Moim zdaniem lepiej dążyć do niezależności, ale dzisiejszy świat daje zupełnie inny przekaz: „mamy buć niewolnikami 21 wieku”.
Może odniosę się jeszcze do tych przyszłych „trudnych czasów”. Kiedyś na sąsiednim blogu jeden user tam często piszący snół wizję, że zabraknie paliwa w przyszłości. Moim zdaniem świat sobie poradzi. Po co się teraz inwestuje w elektromobilność (może u nas w kraju jeszcze się tak nie inwestuje, ale puszcza się często prezentację na ten temat). Pozatym tutaj na linkowni też pojawiły się chyba pare razy artykuły odnośnie nieciekawej przyszłości. Jeden pochodził od jakiegoś naukowca z MIT. Czyli jednak nie można niczego wykluczyć i być przygotowanym na coś nieprzewidzianego. Jerzeli chodzi o mnie to trzymam na razie nie wielki zapas pożywienia o długim terminie ważności, ale to jeszcze niewiele. Dodatkowo sadzę różne ciekawe rośliny z rejonów o podobnym klimacie do naszego, które mogą być przydatne spożywczo, leczniczo i urzytkowo.
Moze ktoś jeszcze coś napisze, jak Wy to widzicie?

outsider
Uczeń
Posty: 3
Rejestracja: wt 25 wrz 2018, 20:13

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: outsider » pt 14 gru 2018, 22:27

Jeśli już robisz jakieś zapasy na "wszelki wypadek" to polecam stronę http://boungler.pl/forum/

frax
Student
Posty: 52
Rejestracja: śr 11 paź 2017, 15:38

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: frax » śr 20 lut 2019, 22:38

@Outsider
Przejrzałem stronę http://boungler.pl/forum/, wiele ciekawych informacji.
Także podzielam twoje zdanie co do srebra. Przykładowo, jeżeli doszło by do jakiegoś konfliktu i był by problem z zaopatrzeniem. To takie srebrne monety zawsze można wymienić na jakieś narzędzia, usługi - nawet skorzystanie z pomocy weterynarza dla własnego zwierzaka. Nie wiadomo czy ludzie akceptowaliby papierowe banknoty. Ja właśnie kupuje sporadycznie srebrne monety nie jako inwestycja, a jako pieniądz na trudne czasy. Kupuję nie za złotówki a za dolary, które w większości trzymam na koncie oszczędnościowym. Jak cena srebra spadnie to trochę sobie kupuje. Oczywiście nie są to duże ilości bo nie trzeba przesadzać.
Podczas jakiejś sytuacji kryzysowej na wymianę można mieć także nadwyżki żywności o dłuższym terminie spożycia. Warto się zainteresować choćby przetwórstwem domowym nawet na mini skalę. Warto także trzymać zapas makaronów, kasz i jak dokupimy to dokupioną odkładamy a bierzemy sobie najstarsze opakowanie.

frax
Student
Posty: 52
Rejestracja: śr 11 paź 2017, 15:38

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: frax » sob 04 maja 2019, 16:10

Podam jako ciekawostkę trochę materiałów dotyczących wykorzystania silnika na gaz drzewny. Prace dotyczące stosowania gazu drzewnego zaczęły się ok. 100 lat temu. Jest to rozwiązanie mało ekonomiczne, możliwe tylko dla ludzi dysponujący drewnem np. właściciele lasów, tartaków, gospodarstw gzie występuje trochę zadrzewień itd. Mieszkańcom miast się nie przyda.
http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/samo ... galeziami/
https://www.youtube.com/watch?v=W_FMz5i ... re=related
https://www.youtube.com/watch?v=76kNcN_vLz8
https://www.dziennikwschodni.pl/magazyn ... 65939.html
Jak widać nawet u nas były takie pomysły. Seryjnej produkcji takich urządzeń raczej nie będzie, ale pewnie będą zawsze jacyś zapaleńcy/majsterkowicze co sobie taką maszynkę zrobią. Może nawet podłączą silnik zasilany gazem drzewnym do prądnicy.

frax
Student
Posty: 52
Rejestracja: śr 11 paź 2017, 15:38

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: frax » czw 20 cze 2019, 22:37

Chciałbym poruszyć mało popularny temat nasion, a właściwie praw autorskich do roślin i rodzące się z tego problemy w przyszłości. Chodzi o to, że wielkie korporację z branży Agro chcą przejąć kontrolę nad rynkiem nasiennym.
Dzisiaj już są patenty „sztucznych nasion” , nasion z których rośliny nie wydadzą potomstwa(kolejnych nasion) lub nasion z których wyrośnięte rośliny żeby miały jakieś korzystne cechy lub wydały nasiona to trzeba prysnąć preparatem od korporacji nasiennej, który na inne rośliny nie działa. Zmierzamy do uzależnienia rolników od firm nasiennych.
Już teraz w niektórych krajach rolnik, który wysiał swoje własne nasiona, a miał pecha bo w pobliżu jego pola inny plantator wysiał odmianę kupioną od firmy nasiennej i doszło do zapylenia, to w przyszłości rolnik może mieć problem. W tych kolejnych nasionach, jak je wysieje i zostaną zrobione badania genetyczne na wniosek firmy nasiennej, przy wykryciu sekwencji DNA z opatentowanej odmiany można mieć kłopoty prawne. To mogą wykorzystywać korporacje nasienne i namawiać rolników na ich produkty.
Gdzieś czytałem, że wielkim agro korpo nie na rękę są też stare odmiany lokalne zbóż, w sumie to ciężko to opatentować.
Jeżeli doszło by w przyszłości do takiej sytuacji, że jednak nasiona będą opatentowane, niesie to sporo zagrożeń:
-wzrost cen, to korpo dyktują warunki
-gorsza jakość żywności produkowanej z takich roślin, przetrwają duże gospodarstwa gdzie stosuje się sporo chemii
-możliwość zaistnienia w niekorzystnych latach głodu. Przykładowo zmniejszy się ilość odmian uprawnych w obrębie gatunku. Niech wystąpi jakaś choroba bakteryjna lub grzybowa która przełamie odporność rośliny (może być odporna nawet na pestycyd) i mogą zostać zniszczone potężne areały. Przy monokulturach jest to możliwe.
Te wielkie korporacje oczywiście chcą mieć w garści rynek nasion roślin rolnych, warzywnych i ozdobnych.
W naszym kraju też działają te globalne firmy, niektóre kupiły nasze państwowe spółki nasienne.
Tutaj więcej w linkach:
http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-inform ... ow-czesc-1
https://pl.boell.org/pl/2018/02/26/nasi ... iedliwosci
Podam jeszcze przykład jak jedna firma próbowała opatentować ekstrakt z Czarnuszki siewnej (roślina przyprawowa/lecznicza). Na szczęście to się nie udało. W końcu to byłby nonsens. Przecież każdy taki ekstrakt może sobie zrobić samemu z tych małych nasionek. https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nest ... czarnuszki
Jak wejdą te wszystkie ACTA/ACTA2 to te czarne scenariusze mogą się spełnić.

frax
Student
Posty: 52
Rejestracja: śr 11 paź 2017, 15:38

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: frax » sob 13 lip 2019, 23:03

Nie wiem czy wszyscy się zastanawialiście nad tym, że w przyszłości może być problem z zaopatrzeniem się w jedzenie, nawet te śmieciowe. To mało prawdopodobne, ale coś takiego może mieć miejsce.
Niestety (dla nas konsumentów) na świecie następuje konsolidacja firm spożywczych. Powstają normalnie monopole, które kontrolują produkcję żywności już na etapie polowej, a na dystrybucji kończąc. Taki pokarm z masowej produkcji jest często gorszej jakości. Jak te globalne korporację wykończą lokalne mniejsze firmy, to one będą dyktowały ceny.
Chciałbym zwrócić jeszcze uwagę odnośnie spekulantów. Mogą mieć ogromny wpływ na ceny jak i dostępność żywności. Tutaj może być wspólne działanie instytucji finansowych, firm świadczących usługi transportu i magazynowania żywności (ogromne powierzchnie magazynowe, wynajęte silosy portowe, ukryte podziemne magazyny żywności o których istnieniu przeciętny człowiek nie słyszał) oraz firm technologicznych. Zwykły szary człowiek, nie ma szans prognozować cen, plonów itd. Przykładowo dzięki rozwojowi technik satelitarnych dzisiaj można już z otrzymanych danych uzyskać wiedzę na temat stanu roślin np. niedobory składników pokarmowych, porażeniem przez jakiegoś patogena, zaopatrzenie w wodę itd. Do tego weźmy jeszcze dane meteorologiczne. Teraz jak taka instytucja zbierze dane z USA, Rosji, Ukrainy, Kanady, czy krajów Ameryki południowej to może nieźle to wykorzystać. Spekulacje żywnością mogą doprowadzić do głodu w niektórych krajach oraz wymusić wędrówkę ludów.
Warto przeczytać:
https://wolna-polska.pl/wiadomosci/swia ... ze-2017-09
http://www.hungergeneration.com/wielkie ... -milionow/
Może wszyscy jeszcze nie wiedzą, że w zagrożone są populację owadów zapylających – trzmiele, pszczoły. Tutaj główną przyczyną jest nadmierna chemizacja rolnictwa oraz ogólne zanieczyszczenie środowiska. Jeśli proces będzie się nasilał to sporo gatunków roślin będzie zagrożona mniejszymi plonami.
https://pomorska.pl/co-sie-stanie-jesli ... r/10493804
Na tym problem żywności się nie kończy. Weźmy jeszcze pod uwagę liczbę ludności świata. Będzie rosnąć (oczywiście globalne siły mogą sprawić, że trend się odwróci, ale to oddzielny temat), a areały ziemi uprawnej na świecie się zmniejszają: https://agronews.com.pl/artykul/na-swie ... uprawnych/
Oczywiście postęp technologiczny dużo nadrabia (mechanizacja, chemizacja, rozwój nauk biologicznych), ale mimo to naukowcy szacują, że żywności za ok 30 lat może nie wystarczać. Teraz trwają pracę nad mięsem z laboratorium oraz wdrażane będą pomysły zachęcające jedzenie owadów. Na tym też łapę położą globalne firmy czasem nie bezpośrednio bo przez założone na ten cel spółki. https://www.polityka.pl/tygodnikpolityk ... owady.read Często w tą branże będą inwestować korporację nie związane dotąd z branżą spożywczą: https://www.uber.com/pl/blog/warsaw/hipromine/
Temat żywności jest bardzo szeroki. Przedstawiłem tu drobny wycinek co może nas czekać. Strach pomyśleć co by było gdyby wzrosła cena ropy lub był by problem z dostępnością. Jak widać to przyszłość nie rysuje się zbyt ciekawie.

frax
Student
Posty: 52
Rejestracja: śr 11 paź 2017, 15:38

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: frax » wt 06 sie 2019, 11:02

Jeszcze 3 ciekawe linki dotyczące sytuacji żywnościowej:
https://igimag.pl/2017/12/maslo-tylko-p ... wnosciowy/
http://www.chronmyklimat.pl/wideo/nauka ... eunikniony
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/szko ... -w-europie
Niestety są to pesymistyczne wizje: czeka nas kryzys żywnościowy. Autorzy ww linków twierdzą, że w przyszłości dla wszystkich mieszkańców planety jedzenia nie wystarczy.
Główne przyczyny:
-spadek powierzchni uprawnych
-zmiany klimatu i anomalie pogodowe
-zła gospodarka zasobami wodnymi
-niekontrolowany wzrost i migracja szkodników i patogenów
Szczególnie groźny może być ten ostatni. Także do naszego kraju mogą być zawleczone jakieś szkodniki. Przykładem są szrotówek kasztanowcowiaczek oraz niedawno przybyły z Azji owad Cydalima perspectalis zwany u nas ćmą bukszpanową. Akurat te szkodniki nie niszczą roślin uprawnych, ale nie wykluczone, że w przyszłości może coś nowego zostać tu przywleczone i się tu zadomowić.
Podobnie może być z organizmami wywołującymi choroby roślin uprawnych i zwierząt.
Mimo stosowania sporej chemizacji te organizmy cały czas się „dostosowują” i nie raz wykazują odporność na dany pestycyd lub potrafią przełamać odporność swego żywiciela. Przykładem jest tu np. parchoodporna odmiana jabłoni – Topaz. Przez wiele lat drzewa były odporne na parcha, jednak któreś pokolenie tego grzyba przełamało odporność drzewa, choć jest to na razie na tle innych gatunków jabłoni i tak niewielki problem. Dodam, że taka sytuacja nie musi wystąpić wszędzie.
Niech się zdarzy taki nieurodzajny rok w skali świata, gdzie zbiorów będzie mniej, to w takich przeludnionych rejonach lub gdzie zawsze był niedostatek (Afryka) ludzie będą o jedzenie ze sobą wojować. To może jeszcze nasilić wędrówki tych mieszkańców do Europy.
Nie wiadomo czy postęp techniczny, chemiczny, biologiczny sprawi, że starczy żywności dla coraz większej populacji ludzi. Pewne jest, ze jakość żywności będzie spadać. Wydajność będzie osiągnięta kosztem jakości. Dobre, zdrowe jedzenie będzie luksusem.

frax
Student
Posty: 52
Rejestracja: śr 11 paź 2017, 15:38

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: frax » sob 28 wrz 2019, 10:06

Moje powyższe wypowiedzi dotyczyły problemów z żywnością w przyszłości. Jest pewne, że jedzenie będzie coraz gorsze. Jednym ze sposobów aby temu zaradzić jest zakup gruntu rolnego, najlepiej w rozsądnej odległości od miejsca zamieszkania i stopniowe uprawianie. Wiadomo, że to rozwiązanie nie dla wszystkich. Nie każdy będzie miał czas, chęci, trzeba też liczyć się z jakimś niepowodzeniem w uprawie itd. Wybór odpowiedniej działki jest bardzo ważny, sporo czynników trzeba uwzględnić. Moim zdaniem bardziej opłacalne będzie zakupienie areału powyżej 1ha niż mniejszego. Taka powierzchnia daje nam status gospodarstwa rolnego, a przez to różne przywileje np. bardzo korzystne opodatkowanie nieruchomości (podatek rolny), gdzie 5 i 6 klasa są zwolnione, dodatkowo ulga 5lat za nabycie itd. Dobrze by było, jak na części działki będzie możliwość coś postawić (mogą to być plany na daleką przyszłość bądź na emeryturę). Tu każdy ma inne priorytety jednemu wystarczy barakowóz/domek holenderski a inny będzie miał w planach budowę domu. Co do cen gruntów to w niektórych rejonach jednak trochę kosztują https://pomorska.pl/ziemia-rolna-coraz- ... 8-14454643. Mnie udało się parę lat temu zakupić wtedy znacznie poniżej ceny rynkowej dla tego rejonu, bo dogadałem się z gospodarzem, który mi to sprzedał. Ustaliliśmy, że on będzie uprawiał sobie po przejściu na emeryturę, a ja stopniowo w miarę wolnego czasu będę to zagospodarowywał. Myślę, że okazję zawsze będą, jednak często trzeba liczyć się z konkurencją.
Jeżeli chodzi o zagospodarowanie takiego gruntu to też każdy i tak indywidualnie do tego podejdzie. Polecam każdemu drzewa i krzewy owocowe. Co do warzyw to już większy nakład czasu. Ja przykładowo w warzywa angażuję się w minimalnym zakresie. W dalekiej przyszłości chciałbym uprawiać ziemniaki, soczewicę itd. Bardzo ważne jest też ogrodzenie takiej kwatery z nasadzeniami owocowymi lub punktowo każde drzewko w celu ochrony przed zwierzyną.
Tu o czym piszę to tylko są strzępki informacji. Tematyka upraw jest to mega temat. Wiedzę teoretyczną i praktyczną nabywa się przez całe życie. Właściwie jak ktoś dopiero zaczyna to warto zasięgnąć rad u kogoś kto się na tym zna. Na pewno macie takie osoby w rodzinie lub wśród znajomych.
W sumie dużo tańszym sposobem jest zakup działki w ogrodach działkowych, ale tutaj chyba nie ma aktu własności, więc do końca nie jest to najkorzystniejsze rozwiązanie.
Co do chowu zwierzyny to tu nikogo namawiać nie będę, ale zawsze można dogadać się z kimś, kto ma nadmiar jajek lub z jakimś rzeźnikiem co jeździ po gospodarstwach, świadcząc swe usługi. Czasem jest tak, że na jakąś dobrą odmianę kiełbasy jest więcej chętnych niż kiełbasy. Ogólnie chodzi oto, żeby pominąć pośrednictwo dużych firm z branży mięsnej i marketów. Warto dodać, że od niedawna, jak przyszła „dobra zmiana” to planowany ubój cielaka czy świni musi być zgłoszony odpowiednim instytucjom: https://pomorska.pl/uboj-gospodarczy-co ... r/12994284 .
Polecam zainteresowanym poczytać zagadnienia związane z permakulturą, jest sporo materiałów w postaci książek oraz w internecie: tu tylko małe wprowadzenie https://www.youtube.com/watch?v=OBMzFpruhkg Z książek mogę polecić: W ZGODZIE Z NATURĄ - TWÓJ OGRÓD ANNELORE BRUNS, HUBERT BRUNS, GERHARD SCHMIDT pozycja dostępna tylko w antykwariatach. Bardzo cenna wiedza m.in. można dowiedzieć się jak zastąpić pestycydy innymi preparatami naturalnymi, mnóstwo wiedzy o kompostowaniu.

frax
Student
Posty: 52
Rejestracja: śr 11 paź 2017, 15:38

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: frax » śr 16 paź 2019, 22:44

Podam parę linków odnośnie projektu DARPA w dziedzinie wirusów roślinnych.:
https://www.geekweek.pl/news/2019-03-22 ... a-wirusow/
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityk ... kowej.read
https://www.livescience.com/63765-darpa ... eapon.html

DARPA to amerykańska agencja działająca w strukturach Departamentu Obrony. Zajmuję się wykorzystaniem prac naukowych w calach wojskowych. Współpracuje z uczelniami oraz z amerykańskimi koncernami m.in: Boeing, Lockheed Martin, IBM.
Ostatnio opracowali zmodyfikowane wirusy, które mogą przekazać DNA roślinie, na której bytują. Do przenoszenia wirusów używać będą mszyc(te owady najczęściej są nosicielami wirusów roślinnych). To coś w rodzaju terapii genowej. Rośliny po otrzymaniu konkretnego DNA (musi zostać wbudowany do macierzystego) odpowiedzialnego np. za syntezę związku powodującego roślinie przetrwać niskie temperatury, będą mogły łatwiej znieść niekorzystne warunki środowiska. W sumie ta dziedzina jest już dobrze poznana. Przykładowo niektóre przedsiębiorstwa hodowlane na świecie stosują wirusy roślinne do otrzymywania odmian roślin ozdobnych o pstrych liściach.
Jednak wobec tego projektu Darpy jest wiele głosów krytycznych. Niektórzy snują zarzuty, że instytucja ta może wykorzystać inne owady np. komary, wszy i wirusy zdolne atakować ludzi.
Bardziej prawdopodobne jest jednak, że można wykorzystać te organizmy do niszczenia upraw i spekulacji żywością na dużą skalę.
'Naukowcy z Max Planck Institute for Evolutionary Biology, University of Freiburg w Niemczech oraz francuskiego Université de Montpellier już wystosowali list otwarty. Proszą w nim agencję o większą transparentność projektu.
"Projekt DARPA to ogromna zmiana sposobu genetycznej modyfikacji roślin. Musimy pamiętać, że każde uproszczenie na tym polu może prowadzić do nadużyć w postaci stworzenia nowej klasy broni biologicznej. Ciężko będzie przewidzieć tempo i skutki rozprzestrzeniania się zaprojektowanych w ten sposób wirusów. Podatne na zainfekowanie wirusem gatunki upraw mogą stać się bardzo łatwym celem ataku, z którego skutkami nie będziemy umieli efektywnie walczyć - napisali naukowcy w swoim liście otwartym do władz DARPA.'
DARPA jednak twierdzi, że program ten jest całkowicie pokojowy. Oby tak było, bo jak kiedyś wymknie się to z pod kontroli to będzie nieciekawie.

frax
Student
Posty: 52
Rejestracja: śr 11 paź 2017, 15:38

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: frax » sob 26 paź 2019, 12:28

Skoro tematyka wątku dotyczy "złych czasów" to już dziś można zauważyć, że wielu mieszkańców naszej planet obecnie żyje w złych czasach. Na pierwszy rzut oka można wskazać wybrane kraje afrykańskie oraz ameryki południowej. Ja powoli dostrzegam, że w niedalekiej przyszłości mogą doświadczyć nieciekawych czasów mieszkańcy Chin. Mam na myśli ich przeludnione miasta oraz zaczynające się rozwarstwienie społeczne. W poniższych linkach można zobaczyć jak zwarta zabudowa tam panuje:
https://www.tvn24.pl/polska-i-swiat,33, ... 85858.html
http://www.990px.pl/index.php/2016/08/2 ... ie-swiata/
Na niewielkiej powierzchni upchana ogromna liczba ludzi.
Zastanawiam się czy ci ludzie zdają sobie sprawę na jakiej "bombie żyją". Przykładowo niech obywatele będą nieposłuszni to władza nie musi otaczać drutem kolczastym osiedla, a wystarczy, że odetnie prąd, wodę, ogrzewanie. A co by zrobili jak wydarzy się jakaś katastrofa i zabraknie prądu, wody czy zacznie się rozwijać epidemia?
W sumie takich metropolii na świecie jest więcej np. w Indiach i Nigerii.
Zamieściłem to po to aby każdy zobaczył że zwarta zabudowa niesie sporo problemów.

frax
Student
Posty: 52
Rejestracja: śr 11 paź 2017, 15:38

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: frax » wt 29 paź 2019, 12:16

https://krakow.wyborcza.pl/krakow/1,444 ... kazac.html
Szkoda, że chcą zakazać palenia drewnem. Przypuszczam, że w niedalekiej przyszłości zakazany będzie węgiel, a drewno w większości kraju powinno być dozwolone. Na rynku jest dostępnych sporo kotłów zgazowujących drewno lub dolnego spalania z wydłużonym obiegiem spalin, które nie emitują tyle pyłów co zwykłe śmieciuchy. Podobnie z wkładami kominkowymi i piecykami na drewno, te renomowanych producentów mają wyższą sprawność, lepsze dopalanie spalin. Właściwie najważniejszą sprawą jest sezonowanie drewna – minimum 2 lata.
Warto rozważyć w swoim domu oprócz podstawowego systemu ogrzewania, także grzanie drewnem np. na czarną godzinę. Można nawet mieć dwa kotły na gaz i drewno np. polski http://www.mpm-kotly.pl/kociol-mpm-ds14.html Niestety instalacja co. jest droższa o kocioł, trzeba też mieć naczynie wyrównawcze. Podany przeze mnie kocioł nie wymaga zasilania (w podstawowej wersji). Newralgicznym elementem będą pompy co (wymaga zasilania). Nikogo nie chce namawiać na instalację grawitacyjną, łatwiej pewnie zorganizować sobie zasilanie np. z instalacji fotowoltaicznej + przetwornica do takiej pompy. W moim domu rodzinnym przykładowo jak nie ma prądu to mimo nie działającej pompy co i pompy podłogówki bez problemu wszystkie pomieszczenia na górze się grzeją oraz podłogówka w łazience u góry(znacznie mniej wydajnie niż z pompą ), a nie ma specjalnie grubych rurek, wszystko ukryte w podłodze, kotłownia na parterze, bo nie ma piwnicy. Niestety na dole trzeba grzać kominkiem.
Dla tego warto posiadać oprócz wygodnego sposobu ogrzewania też kominek lub piecyk wolnostojący. W niewielkich domach można do takiego kominka zrobić DGP bez turbiny, dzięki czemu możemy grzać niezależnie czy jest prąd. Jednak wadą tego całego DGP jest przypalanie kurzu(ciężko to wyczyścić odkurzaczem) na początku sezonu grzewczego. Nawet dzisiejsze piecyki wolnostojące dobrych firm mają niezłe osiągi i w niedużym domu parter zawsze będzie ogrzany o ile nie ma drzwi w salonie lub są otwarte.
Teraz warto wspomnieć, coś o gotowaniu jak zabraknie prądu lub gazu. Ci co mają piwnicę i wolny kanał spalinowy w kominie mogą się podłączyć. Przykładowo mój znajomy zrobił sobie w piwnicy piecyk do gotowania, ale kominiarz nie wyraził zgody aby dwa paleniska były do tego samego kanału (kominek na parterze a piec w piwnicy). Musiał przerobić kanał wentylacyjny (dał rury z kwasuwki w kominie), a wentylację z pomieszczenia które miał obsługiwać docelowy kanał zrobił ze specjalnej kształtki – dachówki. Kominiarz podpisał odbiór. Jednak w opisywanym przypadku to wszystko było na etapie budowy, łatwiej wtedy jeszcze o zmiany. Pozostali co chcą mieć rezerwowy „piecyk do gotowania” mogą przykładowo postawić jakiś domek ogrodowy a w nim można zrobić komin murowany lub tanio i szybko komin systemowy stalowy. W takim domku ogrodowym można trzymać trochę drewna opałowego, narzędzia ogrodowe więc może się przydać. Do takiego komina można przystawić też zewnętrzny grill murowany. Jeżeli chodzi o taki piecyk to nie wiadomo czy tego typu paleniska będą dozwolone w sprzedaży (tak jak kotły na drewno mogą być dziś tylko klasy 5). Na szczęście taki piecyk można sobie samemu zorganizować. Kupić należy tylko płytę żeliwną i drzwi stalowe lub żeliwne. Korpus z blachy może nam zespawać ktoś ze znajomych. Płytę żeliwną kładzie się na ramce z kątowników, niektórzy dają przekładkę z włókna ceramicznego. Palenisko od wewnątrz warto wyłożyć cegłą szamotową, a u wylotu spalin zastosować kawałek blachy jako deflektor. Całość będzie kosztować nieduże pieniądze.
Jeszcze chciałbym poruszyć sprawę drewna, w przyszłości może wystąpić problem z dostępnościa.
Po pierwsze jak by ziścił się czarny scenariusz -problem w zaopatrzenie w gaz, przerwy w dostawie prądu(mało prawdopodobne) to jednak większość domów jednorodzinnych oraz jeszcze w niektórych kamienicach są piece na paliwa stałe, kominki (nawet sporadycznie używane). Ludzie mogli by wykupić zapasy drewna i był by problem z dostępnością. Dlatego warto rozważyć jak jest miejsce, żeby trzymać zapas tego opału (już suchego) i koniecznie sezonować świeżo kupione co najmniej 2 lata.
Po drugie, dzisiaj najwięcej drewna pozyskuje się z Lasów Państwowych, gdzie właścicielem jest skarb Państwa. W dalekiej przyszłości może być inny właściciel, który podyktuje swoje warunki.
Ci co są jeszcze na etapie planów budowania własnego domu powinni rozważyć zainwestowanie w grubsze ocieplenie, ponad normę, nie musi być to zaraz dom pasywny, ale energooszczędny jak najbardziej.

ODPOWIEDZ