Dawno temu w Ameryce – cz.5 Złote Lata Ameryki

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (14 votes, average: 5.00 out of 5)
Loading...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
OCEŃ & PODAJ DALEJ, niech i inni mają szansę POCZYTAĆ

4 lipca roku 1776 uchwalona została Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych, która de facto ustanowiła nowy amerykański rząd rewolucyjny i oficjalnie wypowiedziała wojnę Wielkiej Brytanii. Unia Stanów Zjednoczonych krzepła jeszcze jednak długo, aż do zakończenia wojny secesyjnej w 1865. Historycy uważają iż zasadniczą przyczyną tejże bratobójczej wojny była inna wizja amerykańskiego państwa, jako że Północ proponowała postać ścisłej federacji, a stany Południa były zwolennikami luźnej konfederacji. To wersja oficjalna, mówiąca iż północ walczyła o zachowanie Unii, a południe o zachowanie swoich praw i stylu życia. W tle rozgrywał się jednak inny ważniejszy konflikt: wojna o niewolnictwo. To był właśnie zasadniczy powód wojny i wynikające z tego dalsze wszystkie dalsze implikacje. 

Wojna Secesyjna była najkrwawszym konfliktem w historii Stanów Zjednoczonych. Przywołuje się przy tej okazji liczbę 680 tys. zabitych, choć zapewne należałoby ją powiększyć o dalsze straty ludności cywilnej. Jest to liczba porównywalna do łącznej liczby zabitych amerykańskich żołnierzy podczas obu wojen światowych. Należy to tego również gigantyczne straty w infrastrukturze na terenie dzisiejszych stanów południowych. Pamięć o “bratobójczym konflikcie” jest zachowywana w USA po dziś dzień, pomimo że minęło od jego zakończenia zaledwie trochę więcej niż półtora wieku. Opisana została ona w poprzedniej części sagi.

Dawno temu w Ameryce – cz.4 Wojna Secesyjna

Zakończenie wojny secesyjnej postawiła wygraną Północ z palącym pytaniem: Co dalej? Co zrobić aby historia się nie powtórzyła, aby rany się zabliźniły, a państwo ponownie się zjednoczyło i stało jednym narodem? Idąc za światłą radą Marksa (że byt kształtuje świadomość) elity z północy postawiły na szybki rozwój państwa amerykańskiego, tak aby zaczęło przybywać ludziom w kieszeniach, oraz ubywać podziałów, poczucia krzywdy i uprzedzeń. Dzięki podjęciu pewnych stanowczych działań można powiedzieć iż udało się to Amerykanom, a wszystko zaczęło się od protekcjonizmu. To on sprawił, iż “wolnościowa” Ameryka zaczęła się szybko rozwijać.

PROTEKCJONIZM

Cła i taryfy i na wysokim poziomie miały długą tradycję w Stanach Zjednoczonych. Tak długą, że niektórzy historycy podważają oficjalną narracje, że wojna secesyjna toczyła się o zniesienie niewolnictwa. Mitem pozostaje jednak twierdzenie, że potęga Amerykańska wyrosła na wolnym handlu. Tak nie było. Wprowadzone po wojnie domowej cła od roku 1870 do 1914 nigdy nie spadły poniżej poziomu 38%. Przez znaczny okres tego czasu od 1861 (a wiec w momencie wybuchu wojny secesyjnej do roku 1934) cła na niektóre produkty były na średnim poziomie 50%.

Średnia ceł na import towarów na przestrzeni lat 1830-2000. Wielka, Brytania, Francja i USA. Zwracają uwagę wysokie taryfy na produkty zagraniczne w Stanach Zjednoczonych w latach 1860-1920. Źródło: Wikipedia

USA było krajem, który miał jeden z największych i najdłuższych okresów wysokich lub bardzo wysokich taryf na produkty pochodzenia zagranicznego. Można zatem śmiało powiedzieć, że Stany Zjednoczone są matka nowoczesnego protekcjonizmu na świecie. Czy ma to wpływ na rozwój poszczególnych krajów autor pozostawia do samodzielnej oceny. Produkt krajowy netto pomiędzy 1871 a 1913 rósł rok w rok w średnim tempie 4.3%. W tym samym czasie w Wielkiej Brytanii (prowadzącej wówczas politykę wolnego handlu) wzrost ten był dwa razy mniejszy. Nigdy więcej w historii USA kraj ten nie rozwiał się tak szybko. 

Realny wzrost dochodu narodowego per capita w latach 1869-1918 według siły nabywczej dolara z roku 2009. Źródło: Wikipedia

Rządzący tym kawałkiem ziemi obiecanej oczywiście nie zapomnieli o naukach swoich poprzedników jak pana Hamiltona, pierwszego Sekretarza Skarbu i jego słynnym raporcie pod tytułem The Report on the Subject of Manufactures. Szczególnie do serca rady owe wziął sobie prezydent William McKinley, który wprowadził The Tariff Act of 1890 popularnie nazywany od jego nazwiska McKinley Tariff. Podnosił on podstawowe cła z 38% na 49.5%. Sam pan William nazywany był “Napoleonem Protekcjonizmu”. Jak bardzo wpływało to na cenę końcową produktu w owym czasie, wystarczy porównać cenę stali do produkcji torów kolejowych z Brytanii i tę krajową z USA. W 1897 roku tona stali wyprodukowania w USA kosztowała 19.60$ podczas gdy w Brytanii było to już 21$, ale cena owa nie uwzględniała ceł w wysokości 7.84$. Tak było z całą resztą produktów. USA zaczęło znosić cła w momencie gdy było to dla nich korzystne, podobnie zresztą jak każde z państw. Ale samo wprowadzenie niemal zaporowych ceł nie doprowadziło do tak gwałtownego rozrostu potęgi politycznej i przemysłowej USA. Składało się na to kilka czynników, które sprawiły że  zaczęła się Złota Era amerykańskiej historii. 

GILDED AGE 

Okres gwałtownego rozwoju USA w latach 1870-1900 nazywany był Erą Pozłacaną. Nastąpił niespotykany do tej pory na tych ziemiach gwałtowny rozwój ekonomiczny co spowodowało nie tylko poprawę życia jej mieszkańców, ale także pozwoliło USA wkroczyć na światowe salony i odgrywać tam pierwszoplanową role. W tym okresie do USA przybywała niezliczona liczba emigrantów, skuszonych marzeniami o bogactwie i przede wszystkim oderwaniu się od starych uniemożliwiającym im awans społeczny obyczajów i tradycji. Usłyszeli oni bowiem, że własną pracą i wytrwałością będą w stanie dojść do bogactwa i wieść życie na przyzwoitym poziomie. Dodatkowo w Ameryce rozdawano ziemię chcącym zasiedlić ją osadnikom, podczas gdy na terenach niektórych państw europejskich “chłop” o takich luksusach mógł tylko pomarzyć. W konsekwencji szybkiego rozwoju rosła tam też pensja robotników, w szczególności tych wykwalifikowanych. W 1880 roku średnia roczna płaca płaca wynosiła 380$, podczas gdy już dziesięć lat później wynosiła ona już 564 dolary co stanowiło wzrost płac o 48%. 

Dosyć istotnym czynnikiem wspierającym rozwój tego kraju był akt prawny Homestead Act z roku 1862. Ustawa o gospodarstwach rolnych każdemu obywatelowi USA (lub osobie zmierzającej owe obywatelstwo przyjąć) przyznawała prawo do 160 akrów ziemi (około 65 hektarów) niezamieszkałych i należących do państwa. Oczywiście niezamieszkałych przez innych obywateli. Ziemia ta była bowiem odebrana rdzennym mieszkańcom Ameryki Północnej drogą traktatów lub faktów dokonanych. Późniejszy Act Kinkaid z kolei zwiększał areały przyznawanej ziemi nawet do 640 akrów (260 hektarów) dla osadników osiedlających na terenie zachodniej Nebraski. Nigdy więcej w historii USA nie uchwalono tak korzystnych przepisów dla osadników. Farmy można było odkupić po korzystnych cenach od rządu po 5 latach, a dam kredyt na ich zakup był niski. Ustawa ta spowodowała gwałtowny wzrost liczby farm i ludzi zamieszkujących amerykański Frontier, znany u nas pod nazwą Dziki Zachód. Liczba farm w latach 1860-1905 potroiła się, z 2 mln do 6 mln. Liczba ludności żyjąca na farmach w tym samym okresie wzrosła z 10 mln do 31 mln. 

Kolejnym czynnikiem pozwalającym na szybki wzrost gospodarczy była kolej. Gwałtowny jej rozwój przyczynił się do rozwoju niemal każdej dziedziny gospodarki USA w tamtym czasie. Od produkcji stali, przez wydobycie i przerób surowców, dostarczenie towarów w różnych kierunkach, przewóz ludzi a nawet możliwości zasiedlenia przez osadników ziemi na zachodzie kraju. To wtedy powstały ogromne fortuny Rockefellera, Morgana czy też Stanforda. To wtedy powstawali giganci przemysłowi jak U.S Steel i Standard Oil. To wtedy następowała gwałtowna elektryfikacja kraju, a Tomasz Edison stworzył swoją żarówkę. Temat jest niezwykle ciekawy i na sam tylko ten okres należałoby poświęcić osobny artykuł. Zainteresowanych autor odsyła do indywidualnego postudiowania tematu, jak rodziły się wielkie monopole w “wolnościowej” krainie. 

Ogromny napływ emigrantów zwiększył liczbę ludności USA kilkakrotnie. Najwięcej ludzi przybywało z terenów Niemiec, Irlandii, Włoch, Grecji Europy Centralnej i Wschodniej, w tym także Polski. Całkiem sporą grupą narodowościowo-wyznaniową byli Żydzi z Cesarstwa Rosyjskiego. Uciekali oni z stamtąd przed rosnącymi ograniczeniami w gospodarce i polityce oraz antysemityzmem, a nawet zdarzającymi się tam atakami. Ta nowa amerykańska różnorodność budowała często napięcia, szczególnie pomiędzy pracownikami o niskich kwalifikacjach, którzy często walczyli o pracę, co  doprowadzało do niepokojów i walk różnych grup etnicznych. Najbardziej zjawiska te nasilały się zaraz po wybuchu jak i krótko po zakończeniu wojny secesyjnej. Dobitnym tego przykładem były walki miedzy Irlandczykami a grupami Afro-amerykańskich wyzwoleńców w Nowym Jorku, skutkiem czego ci ostatni opuścili zamieszkiwany przez nich Manhattan oraz miasto. Ponieważ Irlandczycy najmowali się do mało płatnych prac, więc bali się napływu taniej siły roboczej, dopiero co wyzwolonych niewolników i obniżenia przez nich i tak słabych zarobków. Do podobnych niepokojów dochodziło zresztą też w Detroit w okresie późniejszym, pomiędzy Polakami a Afroamerykanami w zakładach Forda. 

Satyryczny rysunek z 1902 roku -Święta 4 lipca. Wujek sam uspokaja: oni celebrują,nie walczą miedzy sobą. Źródło Wikipedia

Część emigrantów nie miała zamiaru zostawać na stałe, ale tylko zarobić i wracać do kraju pochodzenia, co w praktyce okazało się mrzonką, gdyż mimo wad systemu amerykańskiego, stwarzał on nieporównywanie lepsze perspektyw niż te które mieliby w domu. Zatem gros ludzi przybyłych do USA w nim zostawała. Jednym z nielicznych wyjątków z pośród nacji, która w znacznej części wróciła do kraju ojczystego byli Chińczycy, którzy zostali de facto sprowadzeni w dużych ilościach do budowy linii kolejowych. Ich powroty były jednak raczej wymuszone prawnie, niż z czystej tęsknoty za ojczyzną. Odpowiedzialne za to były The Page Act of 1875 zabraniający przyjazdu i osiedlania się chińskich kobiet oraz The Chinese Exclusion Act z 6 maja 1882 roku, która zabraniała nie tylko emigracji chińskiej siły roboczej, ale także utrudniała (o ile nie uniemożliwiła) procesów ich naturalizacji.

Gwałtowny okres rozwoju amerykańskiego państwa i gospodarki doprowadził także do pewnych nadużyć. Przykładem może być powstanie monopoli jak np. wspominany Standard Oil czy Carnegie Steel Company, odkupiona od założyciela przez J.P Morgana, który stworzył z kolei kolejnego giganta U.S Steel. Gromadzenie bogactwa w rękach wąskiej grupy ludzi, co w konsekwencji doprowadzało niejednokrotnie do strajków, zamieszek i nierzadko rozlewów krwi. Strajk był zresztą najlepszą bronią robotników przeciw złym praktykom właścicieli firm. Jednym ze słynniejszych był strajk kolejarzy z 1877 roku. Brało w nim udział pond 100 tysięcy pracowników kolej, a zakończył się on po 69 dniach, blisko 100 ofiarach śmiertelnych, interwencji lokalnej milicji i Gwardii Narodowej oraz spaleniu pewnej ilości aktywów należących do kompani kolejowych.

Należy jednak powiedzieć sobie otwarcie, iż Ameryka pomimo pewnych niedociągnięć miała więcej do zaoferowania niż skostniałe systemy i przestarzałe rządy na Starym Kontynencie. Bo co takiego mogła zaoferować Carska Rosja, czy pruska biurokracja, podczas gdy w USA rozdawano ziemię, która w każdym z tych krajów pozwoliłaby na szybki awans do klasy ziemiaństwa. I to właśnie był amerykański sen.

INDIAŃSKI PROBLEM

Nie był to jednak sen dla wszystkich. Rozwój przemysłu, kolei i osadnictwa odbywał się kosztem rdzennych mieszkańców Ameryki. Indianie bo o nich mowa nie znali pojęcia własności, dlatego też nie rozumieli przywłaszczania ziemi przez białych. Oczywiście pewne pojecie własności ziemi u nich też obowiązywało. Bardziej w kategorii przynależności do wspólnoty, terenów łowieckich a niżeli rolniczych. Były to plemiona typowo łowiecko-zbierackie do czego ewidentnie przyczynił się biały człowiek, sprowadzając konia. To, plus sposób zachowywania się białego człowieka wymusił na plemionach Indian amerykańskich zmianę ich sposobu życia na wpół osiadło-rolniczy oraz łowiecko-zbieracki. System ten był po prostu bardziej efektywny. Liczne wojny indiańskie oraz napływ osadników na tereny zajmowane przez amerykańskich Indian doprowadziły do zamknięcia indian w rezerwatach i znacznego ograniczenia populacji rdzennych amerykanów. Trzeba tutaj jasno sobie powiedzieć, że o ile biali nie przebierali w środkach i zachowywali się dosyć brutalnie (masakrując nieraz całe wioski) o tyle idealizowanie Indian północnoamerykańskich w opinii autora jest nieporozumieniem. Nie byli to “szlachetne dzikusy” jak się teraz chce nam wmawiać, byli to ludzie wspólnot pierwotnych z całymi tego konsekwencjami. Zatem brutalność nie była im obca, w szczególności jeśli osadnicy weszli na ich tereny łowieckie. Kulminacją tego była bitwa pod Little Bighorn i Masakra pod Wounded Knee. Nie mniej dzisiejsi potomkowie pierwotnej ludności Ameryki Północnej zostali zamkniecie w rezerwatach i borykają się z poważnymi problemami narkomani, bezrobocia, alkoholizmu i przemocy w szczególności względem kobiet. Zainteresowanym tematem polecam film związany z tymi kwestami. 

Rząd USA zrobił kilka kroków celu poprawienia bytu indian, ale był to typowy sposób myślenia białego człowieka. Zatem zamknęli ich w rezerwatach, w domach budowanych na podobieństwo tych dla kolonistów, zmusili do uprawy roli, wysłania dzieci do szkół. Niby chcieli dobrze ale wyszło jak zwykle. Indianom ciężko było dostosować się do reguł panujących w świecie białych ludzi i najlepiej podsumował to pan Cejrowski w jednej ze swoich książek tyle, że wypowiadał się on na temat Indian południowoamerykańskich. Sens wypowiedzi był mniej więcej taki, że okres gdy dzieci powinny się nauczyć jak przetrwać w dżungli spędzają w szkole, zatem nie uczą się rzeczy pożytecznych potrzebnych z ich punktu widzenia. A gdy wyprowadzą się do miast, bo w swoim naturalnym środowisku ciężko się odnaleźć, szybko zasilają kolejną rzeszę bezrobotnych lub imają się nisko płatnych prac pobierając zasiłki socjalne. 

Mapa rezerwatów Indian amerykańskich oraz plemion nieposiadających takich obszarów. Źródło: joemonster

PANIKA ROKU 1873

Jak to w życiu bywa nie wszystko przebiegało tak kolorowo jakby mogło się wydawać. Jednym z tego przejawów była panika bankowa z roku 1873. Był to kryzys o zasięgu światowym, którego przyczyn należy szukać nie tylko w USA, ale także a może przede wszystkim w Europie. Uznawany jest on za pierwszy ogólnoświatowy kryzys gospodarczy. Do podstawowych powodów Paniki z roku 1873 należny zaliczyć:

  • wojnę francusko-pruską i jego konsekwencje;
  • demonetaryzację srebra w Niemczech oraz USA;
  • załamanie się notowań giełdowych w Wiedniu, USA, Wielkiej Brytanii, Francji;
  • przeinwestowanie w linie kolejowe i ich dług przez banki na Starym i Nowym Kontynencie;
  • przeinwestowanie w nieruchomości, surowce oraz akcję i obligację firm prywatnych.

W wyniku zakończenia wojny pomiędzy Francją rządzoną przez Napoleona III a Prusami nastąpił mały mini bum gospodarczy na terenach Cesarstwa Pruskiego i Europy Centralnej. Jednakże gigantyczne koszty wojny spowodowały problemy, których nikt nie brał pod uwagę: mianowicie braki srebra w skarbcu podanych króla pruskiego. Niemcy nie posiadali na swoim terytorium kopalni wydobywającej srebro (a przynajmniej na terenie ówczesnych Prus) dlatego musieli je importować, jednak koszty wojny doprowadziły do tego, iż nie mogli sobie oni pozwolić na zakup srebra za złoto. Dlatego, też poczynili kroki prawne, które doprowadziły do demonetyzacji srebra. To z kolei doprowadziło do deflacji, a ceny białego metalu spadły. Dodatkowo kontrybucje wojenne jakie dostali od francuzów miały być płacone w złocie, co nadało Prusom (a lada moment Cesarstwu Niemieckiemu) sporego impulsu do wejścia w złoty standard.

W podobny sposób zachowali się Amerykanie. Na podstawie aktu prawnego The Coinage Act of 1873 zwanego w opinii publicznej Crime of ’73 USA odchodziło od standardu srebra, de facto przechodząc na standard złota. Ponieważ całkiem sporo kopalni srebra znajdowało się w USA, a eksport się załamał, tym samym załamała się jego cena. Dlaczego to takie ważne? Ano dlatego, że w tym okresie to właśnie srebro było częściej używane niż złoto przez przeciętnego człowieka. Doprowadziło to do destabilizacji sytemu monetarnego i podaży pieniądza, a w konsekwencji do ogromnej deflacji. Złoto było zbyt drogie do użycia dla codziennego użytku. Jakby tego było mało, to wielu inwestorów wierzyło, że długi emitowane przez osoby indywidualne, banki, miasta, samorządy oraz państwo są bezpieczniejsze niż posiadanie innego rodzaju zabezpieczeń, choćby aktywów. Należy tutaj jeszcze napisać jedną ważną rzecz. Otóż wojna i następująca po niej Era Rekonstrukcji była finansowane z tzw. Greenbacków. Nie były one niczym innym jak długiem zaciągniętym przez rząd amerykański celem sfinansowania działań wojennych i późniejszej odbudowy. Prawdę powiedziawszy niewiele różnił się on pod wieloma względami od dzisiejszego dolara. Był to jeden z pierwszych pieniędzy fiat w USA i opierał się na zaufaniu do niego. Znaczna część tego długu, jak i innych obligacji posłużyła jako zastaw do finansowania budowy linii kolejowych i rozwoju firm takich jak Northern Pacific Railway. Nieprzypadkowo wymieniam tę nazwę, gdyż to właśnie załamanie notowań tej firmy było bezpośrednią przyczyną upadku banku Jay Cooke & CO. Bank, ten z kolei odgrywał dużą rolę, a rozmiarem mógłby być porównywany do Goldman Sachs dzisiejszych czasów. Zanim jednak do tego doszło, zapowiedzią tego co może się wydarzyć było bankructwo w 1872 roku Copper Gully Bank, mającego dużą ekspozycję na rynku nieruchomości oraz papiery kilku firm w tym, a także kompani kolejowych. 

Jay Cooke finansował rząd w czasie wojny secesyjnej, sam zaś otrzymane greenbacki wymieniał bądź też kupował za nie obligacje linii kolejowych, a w szczególności upodobał sobie The Northern Pacific Railway. Gdy firmy zaczęły bankrutować a wraz z nim problemy zaczęły mieć banki inwestujące w dług wiadomo było, że bańka pękła. Panika powoli zaczęła się rozlewać po kraju. 18 września 1873 roku zostały zawieszone notowania Jay Cooke & CO, a dzień później zawieszono notowania Fiske & Hatch. Wykluczenie z parkietu dwóch tak poważnych instytucji finansowych spowodowało panikę wśród maklerów oraz inwestorów. 19 września 1873 roku został zapamiętany w historii jako Czarny Piątek. Ulice Wall, Broad, Nassau były pełne ludzi chcących pozbyć się swoich akcji i obligacji. Doszło do rękoczynów, gdzie wezwana została lokalna milicja celem zaprowadzenia porządku. 

Zamkniecie NY Stock Exchange przed ludźmi chcącymi sprzedać swoje papiery. 20 września 1873 roku. Giełda został ponownie otwarta dopiero po 10 dniach. Nigdy więcej w historii takie cuda nie miały miejsca. Nawet w okresie wojny. Źródło: Library of Congress

Wiele firm w ciągu jednego dnia straciło od 10 do 40 procent wartości. Wśród spadkowiczów przewijały się wielkie nazwy takie jak New York Central, Erie, Wabash, Northwestern, Rock Island, Western Union. Ci którzy wierzyli we wzrosty i chcieli odkupić akcje, zwrócili się do banków o potrzebny kredyt, jednak te odmawiały. Koło godziny 3 po południu nawet ci zrozumieli, że to już koniec. Banki nie udzielą więcej kredytów, gdyż zabezpieczanie nie pokrywało ryzyka strat, a te były pewne. Pod koniec dnia osiemnastu brokerów nie mogło wypełnić swoich zobowiązań i upadało. Następnego dnia, w sobotę New York Stock Exchange nie została otworzona i pozostała zamknięta przez następne 10 dni do 30 września 1873 roku. Nigdy więcej takie cuda się nie zdarzyły, żeby giełda w NY była zamknięta przez tak długi okres czasu.

5 września 1873 roku Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych zrobił dokładnie to samo co robi obecny rząd USA, czyli postanowił zasilić gospodarkę gotówką. Dodatkowo Jay Gould (który zarobił fortunę podczas pierwszego Czarnego Piątku z roku 1869) zaczął skupować akcje linii kolejowych, głownie Vanderbilta. Gdy ludzie zobaczyli kto dokonał zakupów akcji, zaczęło wracać zaufanie. Niestety nie na długo. Pieniądze wpompowane przez rząd na niewiele się zdały, ponieważ w trakcie kryzysów ludzie gotówkę gromadzą. W takich momentach nie na próżno mówi się Cash is King. Jak dużo rząd wstrzyknął w gospodarkę ciężko powiedzieć, gdyż zrobił to za pomocą komitetu powierniczego założonego w roku 1853. New York Clearing House, bo taka była jego nazwa wydała certyfikaty pożyczkowe. Certyfikaty te były traktowane jak gotówka i mogły być wykorzystane do spłaty sald debetowych. Na sam początek takich certyfikatów wydano na łączną kwotę 10 milionów dolarów, z czasem tą kwotę podwojono. Ile tego dokładnie było nie wiadomo. Sam Sekretarz Skarbu Richardson wydał obligacje o wartości 13 500 000 USD plus kilka milionów greenbacków, które miały być anulowane, ale tego nie zrobiono puszczając je ponownie w obieg. Ogólnie była mowa o konieczności wydrukowania 500 milionów greenbacków, ale nie zgodził się jednak na to prezydent Grant. A zrobił onto z kilku powodów: z obaw o narodowe ryzyko inflacyjne z powodu długoterminowego kredytu, oraz z obaw, że to otworzyłoby furtkę w przyszłości do drukowania dowolnej ilości greenbacków bez limitu. Aby zobrazować o jakich kwotach mówimy należałoby każde 100 dolarów z tamtego okresu przemnożyć przez 2100 (tak była wartość 100 dolarów w marcu 2020 roku) i podzielić przez liczbę ludności (około 30-35 mln). Otrzymalibyśmy wtedy wynik per capita. Jaki są dokładnie sumy, ciężko powiedzieć, zostawimy to pasjonatom i jeśli ktoś się doliczy i poda liczby z chęcią o tym poczytam w komentarzach.

Jak w przypadku każdej paniki, banki zmuszają wierzycieli do spłaty kredytów, a deponenci w obawie przed niewypłacalnością banków wyciągają swoje depozyty. Takie ruchy powodują spadek wartości aktywów, od akcji po nieruchomości. Nie inaczej było po wydarzeniach z września 1873 roku w USA. Konsekwencją zbytniego zaufania (że dług jest tak samo a może i nawet lepszym aktywem niż te realne) było załamanie gospodarcze znane w historii pod nazwą Long Depression. Okres załamania gospodarczego trwał od roku 1873 do 1879, lub jak piszą niektórzy ekonomiści i historycy do roku 1890. Jak była jego cena? Ogromna, gdyż zarobki spadły o 1/4 lub jak w przypadku Pensylwanii o połowę, wzrosło bezrobocie do 14%, a w niektórych stanach do 50%. Załamanie cen bawełny doprowadziło z kolei do wymazania powojennego odbicia na południu. Bankrutowały firmy, upadały banki i kasy oszczędnościowe. Szczególnie przykre dla niedawnych niewolników, a obecnie ludzi wolnych był upadek tych ostatnich. The Freedman’s Saving and Trust Company był jedną z takich instytucji. Uczył on Afro-amerykanów oszczędności i miał za zadanie udzielać im nisko oprocentowanych kredytów celem zakupu nieruchomości. Bardzo mocno angażował się też w inwestowanie w nieruchomości, a także w akcje linii kolejowych podobnie jak inne banki podbijając tym samym ich wyceny. Sumarycznie skończyło się jak zwykle w takich przypadkach: mocnym zjazdem, upadkiem samego banku (w niecały rok od paniki na giełdzie) i rozczarowaniem czarnej populacji USA.

Aby dać naszym czytelnikom wyobrażenie tego jak bardzo ciężki był to okres wystarczy powiedzieć, że kontrakcja w przypadku paniki z 1873 roku trwała 65 miesięcy, a w przypadku Wielkiej Depresji tych miesięcy ujemnych było 43. Jak widać czasy się zmieniają, ale bańki i kryzysy powstają tak samo. 

PANIKA ROKU 1893

W roku 1893 amerykanom po raz kolejny przyszło walczyć z paniką giełdową i złamaniem gospodarczym. Martin Armstrong pokazuje poniżej, iż cykle gospodarcze mają zadziwiającą regularność, ale dodaje też iż jeżeli uda się przesunąć je w czasie to powracają ze zdwojoną siłą. 

Source: Cykle gospodarcze w Ameryce na przestrzeni lat 1870-1895. Źródło: Martin Armstrong economic

Panika roku 1893 została zapoczątkowana daleko od granicy Stanów Zjednoczonych. Tak naprawdę zaczęła się w Argentynie, gdzie wybuchła rewolta przeciwko rządom prezydenta Miguel Juárez Celmana, co postawiał pod znakiem zapytania zwroty z inwestycji poczynionych tam przez brytyjski Barings Bank. Znane nam z historii współczesnej podobno bezpieczne papiery dłużne Argentyny przestały być bezpieczne na tyle, że nikt nie spodziewał się ich spłaty, podobnie rzecz się miała u sąsiedniego Urugwaju. Nie tylko jednak te kraje okazały się inwestycyjnym niewypałem, podobnie było z inwestycjami w nieruchomości (ziemia i lokalne) w Australii i Południowej Afryce. Załamał się popyt spekulacyjny, a ponieważ europejscy inwestorzy obawiali się, że panika może się rozprzestrzenić po świecie, zaczęli wybierać złoto wymieniając je za posiadane U.S. Treasury. Działo się tak, gdyż ludzie obawiali się o przyszłość i przestali ufać papierowemu pieniądzu, zatem gromadzili złoto. Jak widać historia się zmienia, ale ludzie zachowania zawsze pozostają bardzo podobne.

Zanim przejdziemy do konkretów należałoby też w krótki sposób omówić Silver Purchase Act of 1890 znany pod nazwą Sherman Silver Purchase Act, od nazwiska senatora Johna Shermana republikanina ze stanu Ohio, który sam co prawda nie był autorem ustawy, ale był reprezentantem kongresu podczas konferencji to prawo oznajmiającej. Ustawa zobowiązywała rząd do comiesięcznego skupu 4.5 mln uncji srebra płacąc za nie banknotami wymienialnymi zarówno na srebro, jak i złoto. Miało to za zdanie ulżyć głownie farmerom i kompaniom górniczym, którzy spodziewali się, że przez tani dolar i inflację będą w stanie spłacić swoje długi. Praktyka okazał się jednak zgoła inna. Srebro było mocno przewartościowane w stosunku do niedowartościowanego złota. Tak przynajmniej wyglądało to na rynku metali szlachetnych. Oficjalna cena not rządowych, za które wykupowano srebro była powyżej wartości rynkowej. Sytuacja wygadała odwrotnie jeśli chodziło o złoto. Zatem inwestorzy i spekulanci kupowali rządowe bileciki skarbowe na srebro i wymieniali je za złoto, które wybierali z banku. Czysty zysk, a sam proceder mógł trwać długo, aż do możliwości wyzerowania rezerw złota Departamentu Skarbu USA. Tylko od jesieni 1892 roku do stycznia 1893 roku z samych banków w Nowym Jorku wyciągnięto złoto o wartości 25,000,000$. Niby niewiele, ale uwzględniając inflację może się okazać, że kwota byłaby o kilkaset jeśli nie tysiące razy większa. Do końca stycznia rezerwa złota Skarbu Państwa spadła do poziomu zaledwie ośmiu milionów powyżej ustawowego minimum. Zatem szybko wprowadzono cła na eksport sztabek złota, co jednak niewiele zmieniło gdyż wtedy zaczęto eksportować monety bulionowe. Prawo z roku 1890 dawało Sekretarzowi Skarbu prawo do wymiany banknotów na złoto i srebro według uznania. Na rynku zaczęła krążyć plotka, że rezerwy złota spadły poniżej wymaganego minimum, zatem teraz będzie można wymienić banknoty tylko na srebrne monety. To spowodowało niepokój na rynkach, a na rynkach papierów wartościowych zapanował wielki chaos, wzrosła wymiana zagraniczna nie tylko złota, ale także walut. Kurs funta urósł o 15%. Jasne się stało, że ludzie stracili zaufanie do dolara. Opinia publiczna była na skraju paniki.

Sytuacja finansowa państwa była trudna. Krach zapewne pojawiłby się znacznie wcześniej (o jakieś dwanaście miesięcy), ale złe zbiory i głód w niektórych krajach europejskich w roku 1891 odsunął go w czasie, ze względu na eksport żywności.

Sygnałem do rozpoczęcia paniki lub zwiększenia stresu był upadek dwóch wielkich korporacji w przeciągu niecałych trzech miesięcy. Philadelphia and Reading Railway Company ogłosiła bankructwo 20 lutego 1893 roku. Kompania kolejowa z kapitalizacją 40 milinów dolarów miała dług wysokości 125 mln. 5 maja tego samego roku upadłość ogłosił National Cordage Company, niemalże monopolista na rynku produkcji i dystrybucji wszelkiego rodzaju lin oraz importu konopi. Firma powroźnicza miała kapitalizację w wysokości 20 milionów dolarów, a dług w wysokości 10 mln. Zatem nie było aż tak źle. Problemem w przypadku obu firm było wypłacanie wysokiej dywidendy finansowanej przez kredyt w momencie gdy firmy borykały się z upłynnieniem zapasów czy też przetrwaniem. (W tym miejscu warto sobie powiedzieć wprost, że obecni zarządzający firmami, państwami czy korporacjami mimo znacznego skoku cywilizacyjnego, rozwoju techniki i poprawienia się standardów życia ludzkości jeśli chodzi o oszukiwanie i napychanie sobie kieszeni nic nic się nie zmienili.) W tamtych, jak i obecnych czasach standardem była nie tylko zombifikacja przedsiębiorstw, ale także wypłacanie sobie wysokich dywidend sponsorowanych tanim i łatwo dostępnym kredytem. National Cordage Company była tego dobitnym przykładem. W miesiącu w którym ogłosiła upadłość została wypłacona poważna kwota dla udziałowców i zarządu. Jak to ładnie mówi się, historia znów zatoczyła koło. 

Upadek dwóch tak dużych i wydawałoby się poważnych firm spowodował falę paniki i wyprzedaży na giełdzie. Jednak prawdziwym nieszczęściem nie był sam krach na giełdzie, ale run na banki. Stało się tak dlatego, że po pierwsze nie było ani stanowych ani federalnych gwarancji dla depozytów, a po drugie żyli jeszcze ludzie którzy pamiętali panikę bankową z roku 1873, oraz późniejszą z 1884 roku. Ponieważ nie było gwarancji depozytów ludzie potracili oszczędności swojego życia. Banki w owym czasie opierały się zupełnie jak do niedawana na rezerwie cząstkowej, która wynosiła 6% depozytów. Stało się zatem dla nich oczywiste, że jeśli nie ruszą po depozyty to tych pieniędzy dla wszystkich nie starczy. Dla wnikliwych obserwatorów w szczególności po bankructwie dwóch wyżej wymienionych firm stało się jasne, że w najbliższej przyszłości mogą mieć powtórkę z historii. Sytuację najlepiej obrazuje odpływ gotówki z banków w Nowym Jorku. W czerwcu odpłynęły depozyty o wartości ówczesnych 20 milionów, w lipcu był to odpływ w wysokości 21 milionów dolarów. Ale to nie wszystko, gdyż zgodnie z ówczesną polityką banków, swoje wewnętrzne wpływy inwestowały w banki wschodnie. Te z kolei aby dostarczyć sobie płynności musiały zaciągnąć kredyty, których nikt nie chciał czy też nie mógł udzielić. Podobno w czerwcu 1893 roku w NY stopa pieniężna na wezwanie (money rate on call) była oprocentowana na 74%, a pożyczki terminowe po prostu nieosiągalne. 

Jak zwykle w takich momentach aby ratować całą sytuację musiał wkroczyć rząd. Zrobił to za pomocą Clearing-House, który próbował powtórzyć swoje ruchy z roku 1873. Tym razem jednak to nie wystarczyło. Prezydent Grover Cleveland, który objął prezydenturę raptem kila miesięcy wcześniej musiał zwrócić się z poniżająca prośbą pożyczenia złota na łączną kwotę 65 mln dolarów będącego w posiadaniu John Pierponta Morgana oraz The Rothschild banking family of England. W zamian za 3.5 mln uncji złota obaj bankierzy uzyskali prawo do emisji 30-letnich obligacji z korzystna stopą. Dla kogo korzystną pisać chyba nie muszę. Wspomnę tylko, że działania owe został podjęty na mocy prawa wojennego z roku 1862, które dawało specjalne uprawnienia Sekretarzowi Skarbu bez ubiegania się o zgodę Kongresu. Do tej pory toczą się spory czy były to działania legalne.

Panika  został zażegana, jednak dla gospodarki USA dwa kolejne lata były dewastujące. Jak bardzo? Statystyki mówią, iż prawie 15 tysięcy przedsiębiorstw upadło, gdzie w roku 1873 zakończyło swoją działalność 9 na każdy tysiąc domów komercyjnych, a w 1893 roku było ich aż 13. Zakończyły swoją działalności także 172 banki stanowe, 177 prywatne, 47 kas oszczędnościowych, 13 firm pożyczkowych i powierniczych oraz 16 firm hipotecznych. Bezrobocie w szczycie dla całego kraju wynosiło 19%, ale dla poszczególnych stanów kształtowało się zgoła odmiennie. W Pensylwanii było to 25%, 35% w New York, a w Michigan aż 43%. Ludzie przestali płacić swoje czynsze i kredyty hipoteczne. Załamały się ceny nieruchomości, a ludzi nie było stać nawet na zakup jedzenia.

Ceny nieruchomości w USA na przestrzeni lat 1890-2012. Proszę zwrócić uwagę na załamanie rynku nieruchomości tuż przed rokiem 1900 końcem XIX wieku. Za taki stan rzeczy odpowiedzialna była panika z roku 1893. Źródło: http://www.visualizingeconomics.com

 

Indeks cen nieruchomości w latach 1890-2005 uwzględniający:inflację, cenę domów,koszty budowy i 10 letnie obligacje skarbowe. Podobnie jak na poprzednim wykresie proszę zwrócić uwagę na załamanie rynku tuż po 1890 roku. Źródło: Wikipedia

Powstawały całe kuchnie mające za zadanie dokarmiać biedotę. Wtedy to właśnie powstały w miastach słynne Pingree’s Potato Patches, będące ogrodami działkowymi na których bezrobotni uprawiali warzywa. Oprócz bezpośrednich zalet mających dostarczyć pożywiania na stoły mieszkańców miast, miały też zalety pośrednie gdyż dawały zajęcie i poczucie wspólnoty oraz bycia potrzebnym a nie wszechogarniającej bezsilności.

Podpis pod zdjęciem głosi grupa polskich kobiet w drodze na Pingree potato patch”. Nie podpisano w jakim kraju. Zatem możemy się domyślać, że chodzi o USA z okresu Paniki 1893 roku. Źródło: https://sidewalksprouts.wordpress.com/history/pp/

Wiele kobiet zaczęło dorabiać jako prostytutki. Wzrosła jak zawsze w takich momentach przestępczość, w tym występki o charakterze drobnym jak kradzieże i rabunki. To właśnie wtedy doszło do słynnego strajku Pullmana.

Jednak myli się ten kto myśli, że te wydarzenia coś kogoś nauczyły i pozwoliły wyciągnąć naukę na przyszłość. Nic takiego nie miało miejsca, wielokrotnie później w USA popełniano podobne błędy, które doprowadzały do podobnych rezultatów. Najbliższym przykładem była panika z roku 1896. Uważa się jednak, że to panika z roku 1893 znacznie przyczyniła się do zakończenia pozłacanego okresu historii USA. Gilded Age was over.

PROGRESSIVE ERA

Era postępowa (1896-1916) była okresem, w czasie którego intensywne reformy przebudowały dotychczasowy system gospodarczy, polityczny i społeczny Stanów Zjednoczonych. W okresie tym skupiano się na problemach powstałych w wyniku industrializacji, urbanizacji, imigracji i politycznej korupcji. To wtedy przyznano prawa wyborcze kobietom na podstawie 19 poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych. To wtedy też prężnie zaczął się rozwijać ruch prohibicyjny. To wtedy zreformowano rząd, uregulowano wybory senatorów do kongresu, wprowadzono podatek dochodowy (o co do tej pory trwają spory czy jest zgodny z Konstytucją) oraz wprowadzono prohibicję. Problem prohibicji związany był z kiepskim warunkami pracy, które i tak były lepsze niż w Europie. Jednak odbiegały one zdecydowanie od dzisiejszych, zatem część ludzi w szczególności mężczyzn nie radząc sobie z problemami topiła swoją frustrację w butelce. Zakazy nie przyniosły jednak spodziewanych skutków, a rozrosła się szara strefa i zwiększyła przemoc. Porachunki gangów zajmujących się przemytem wyrobów spirytusowych nie schodziły z pierwszych stron gazet. Do tego epizodu jeszcze wrócimy opisując ryczące lata dwudzieste (Roaring 20’s).

Era Postępowa charakteryzowała się walką o prawa pracownicze i społeczne. To wtedy w wyniku reform wprowadzono wiele praktyk, które znamy do tej pory jak np. odszkodowanie za wypadek w pracy czy za pracę w złych warunkach. Stało to się za sprawą podpisanego w roku 1916 przez prezydenta Woodrowa Wilsona The Federal Employees’ Compensation Act. Ten sam prezydent razem z Theodorem Rooseveltem byli inicjatorami wielu reform społecznych, bez których nie wyobrażamy sobie życia w dzisiejszym świecie. Wprowadzono prawo anty-trustowe, antymonopolowe przyznające więcej praw konsumentom jak np. Pure Food and Drug Act of 1906. Z tą ostatnią, jak z większością aktów prawnych poza konstytucją, amerykanie mają poważny problem, gdyż podawała ona listę produktów,  które uzależniają i na jej podstawie na niektóre z nich nałożono zakazy. 

W całym okresie Ery Postępowej dosyć znaczną rolę oprócz działaczy związkowych i społecznych odegrali dziennikarze i pisarze. To właśnie oni opisywali zło płynące z monopolu, skandaliczne warunki pracy i ochrony robotników, występujące nierówności oraz korupcję wśród polityków na szczeblu federalnym i stanowym. Upton Sinclair napisał ponad 100 książek związanych w/w tematami. Z koeli Ida Tarbell i jej dzieło The History of the Standard Oil Company doprowadziło do tego, że Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uznał że firma pana Rockefellera łamie Sherman Antitrust Act

Era postępowa jest ogólnie kojarzona z walką o prawa obywatelskie i tak rzeczywiście było, należy jednak zdać sobie sprawę, że chodziło o prawa obywateli USA. Wiele przepisów wprowadzanych w tamtym okresie i retoryka używana do osiągnięcia celu dzisiaj uznane zostałaby za skrajnie prawicowe albo mocno konserwatywne. Związki zawodowe, a za nimi robotnicy, działacze społeczni domagali się i wymogli na rządzie ograniczania w liczbie przyjmowanych emigrantów. Konsekwencją czego był akt prawny z roku 1917.

Rysunek z roku 1917 przedstawiający prawo anty imigranckie jako sito przez które przesiewany jest element niepożądany w USA. Do takich elementów zaliczano: anarchistów,kryminalistów,osoby niepełnosprawna fizycznie lub umysłowo ,analfabetów,pracowników kontraktowych i innych. Źródło: https://www.historybeyond.com

Rysunek z roku 1917 przedstawiający prawo anty imigranckie jako sito przez które przesiewany jest element niepożądany w USA. Do takich elementów zaliczano: anarchistów,kryminalistów,osoby niepełnosprawna fizycznie  lub umysłowo ,analfabetów,pracowników kontraktowych i innych. Źródło: https://www.historybeyond.com

Na niektóre kraje (jak np. Chiny) nałożony został niemalże całkowity zakaz przyjazdu do USA w celach osiedlania się lub zarobkowych. Przeprowadzano tak zwany test literacki, który miał sprawdzić umiejętność czytania i pisania w języku angielskim lub w innych. Zakaz dotyczył ludzi upośledzonych umysłowo i fizycznie (nazywanych w ustawie wprost imbecylami), analfabetów etc. Drugim aktem prawnym, który uderzał bezpośrednio w emigrację z Europy Wschodniej i Południowej był The Emergency Quota Act, który nakładał ograniczenia liczbowe w wysokości 3% reprezentacji danej nacji w Stanach Zjednoczonych, co w naturalny sposób stawiało w pozycji uprzywilejowanej mieszkańców krajów Europy Zachodniej. Rzeczą wielce interesującą jest to, że akt ten nie dotyczył mieszkańców Ameryki Łacińskiej. Na nich żadne ograniczenia nie zostały nałożone. Za przyjęcie tych aktów prawnych i późniejszych w tym tego z roku 1924 (który zmniejszał procentowy udział z 3 do 2%) odpowiedzialna w dużej mierze była opinia publiczna i robotnicy, gdyż obwiniali się oni ludzi przybywających do USA o zaniżanie płac, przez godzenie się na niższe wynagrodzenia i tym samym odbierania pracy autochtonom.

Podpis pod rysunkiem głosi: Nieuchronny rezultat bezkrytycznej(niedyskryminującej) polityki migracyjnej dla pracujących Amerykanów. Rysunek satyryczny z magazyny Puck.Takiej retoryki używali politycy i związki zawodowe oraz inni reprezentanci robotników w celu nakłonienia opinii publicznej do uchwalenia prawa regulującego napływ taniej siły roboczej do USA. Źródło: https://www.historybeyond.com

Do czarnych kart historii z tamtego okresu można także zaliczyć eugenikę. Według najbardziej prawdopodobnych źródeł, w celu poprawienia jakości genetycznej populacji USA wysterylizowano około 60 tysięcy kobiet i mężczyzn, tak aby nie mogli posiadać potomstwa i nie przekazywali swoich negatywnych cech (genów) przyszłym pokoleniom. Ruch eugeniczny zaczął się przed I Wojną Światową, ale swoje triumfy święcił w latach 20-tych XX wieku. Przykładem tego był słynna sprawa  Buck v. Bell, w której Sąd Najwyższy przychylił się do opinii, że można poddać przymusowej sterylizacji osadzonych w instytucjach państwowych (szpitale, więzienie itp).  

WOJNY PRZEŁOMU WIEKÓW

Ponieważ nasza publika bardziej skupia się na finansach i gospodarce zatem siłą rzeczy szerzej omawiane są właśnie te elementy z historii USA. Jednak są rzeczy, których z kronikarskiego punktu widzenia nie sposób pominąć, aby w pełni zrozumieć nagłe wejście na salony polityczne przez Amerykanów. Po zakończeniu wojny secesyjnej (która tak naprawdę o ile nie stworzyła, to na pewno scementowała naród amerykański) USA toczyło kilka wojen i podejmowała zbrojne interwencję w obronie własnych interesów na całym globie. Do najważniejszych z nich można zaliczyć: 

  • Wojna amerykańsko-hiszpańska trwająca od 25 kwietnia do 12 sierpnia 1898. Bezpośrednią przyczyną było zatopienie pancernika USS “Maine” w porcie w Hawanie, o co oskarżono agentów hiszpańskich. Choć najbardziej prawdopodobnym powodem był samozapłon węgla, zostawmy wyjaśnianie przyczyn dociekaniom historyków. W każdym bądź razie Hiszpania wojnę przegrała tracąc tym samym swoje kolonie na Morzu Karaibskim, ale także na Pacyfiku (Filipiny). W ten sposób amerykanie rozpoczęli swoja podróż po hegemonię;
  • Wojna filipińsko-amerykańska to z kolei konflikt trwając od 1899 roku do 1902. Miał on charakter głównie wojny partyzanckiej między Pierwsza Republiką Filipin a Stanami Zjednoczonymi. Jako to dzieje się podczas prowadzenia takiego rodzaju wojny obie strony dopuszczały się okrucieństw względem oponentów;
  • 1900 roku interwencja podczas powstania bokserów w Chinach;
  • Seria interwencji zbrojnych w Ameryce Łacińskiej w tym najważniejsze z punktu widzenia USA w Kolumbii, w ówczesnym należącym do niej stanie Panama.
  • I Wojna Światowa do której USA przystąpiło dopiero w roku 1917. Casus Beli było zatopienie brytyjskiego RMS Lusitania, na którym znajdowało się 128 obywateli amerykańskich. Od momentu zatopienia statku minęło jednak 2 lata zanim USA przystąpiło do wojny. Wcześniej jednakże ostrzegano Niemców, iż USA nie będzie tolerować ich wojny totalnej na Atlantyku. Amerykanie uznali niemieckie łodzie podwodne za piratów. Sami zaś zainteresowani do których kierowane były groźby i ostrzeżenia próbowali buntować Meksyk przeciw USA. Pomoc Stanów Zjednoczonych przybyła państwom Entente rychło w czas, zaś prezydent Woodrow Wilson grał pierwsze skrzypce w ustalaniu powojennego ładu w Europie i na świecie. Ramię w ramię na terenie Pacyfiku, USA prowadziło działanie zbrojne z Japonią przeciw niemieckim koloniom na Pacyfiku. 

PANIKA ROKU 1907

Panika z roku 1907 była pierwszym ogólnoświatowym kryzysem finansowym w XX wieku. Dotyczył one w zdecydowanej większość instytucji finansowych, ale zwykłego człowieka dotknął w znacznie mniejszej mierze. Główną rolę podczas tego krachu odegrały Trusty, które są obecnie zakazane w większość krajów. Sam twór ma za zadanie koncentrację przedsiębiorstw z tej samym branży celem przejęcia rynku. Jest to coś podobnego do monopoli czy też raczej forma pośrednia w drodze do zmonopolizowania rynku. 

Trusty w omawianym okresie konkurowały z bankami o depozyty klientów, z tym, że miały one mniejsze rezerwy gotówkowe, na poziomie 5%. Ówczesne banki miały je na poziomie 8-15%, a banki krajowe na poziomach 25%. Same zaś aktywa trustów w ciągu dekady wzrosły o 277%, podczas gdy banków państwowych o 92% a stanowych w NY o 82%.  Z tego właśnie wynikała podatność trustów na runy bankowe. Pomimo tak wysokich wzrostów aktywów same trusty miały dosyć mały udział w rynku, ale za to bardzo duży wpływ na system finansowy. Działo się tak, ponieważ podstawą owego systemu było zaufanie, czego idealnym odzwierciedleniem była słynna rozmowa pomiędzy Untermyerem a Morganem przed komitetem Pujo.

Czas zatem wyjaśnić jak działał wtedy system. Otóż kompanie powiernicze pożyczały duże kwoty pieniędzy bezpośrednio na nowojorskich rynkach akcji, także dla brokerów. Trusty nie wymagały zabezpieczenia tych pożyczek, które musiały być spłacone pod koniec dnia roboczego. Brokerzy wykorzystali je do zakupu papierów wartościowych dla siebie lub swoich klientów, a następnie wykorzystali je jako zabezpieczenie jednodniowej pożyczki na żądanie. To ułatwiało zakup akcji od banku posiadającego uprawnienia na szczeblu krajowym. Natomiast przychody z takiego kredytu na wezwanie zostały wykorzystane do spłaty pierwszej pożyczki od firmy powierniczej. Dlaczego Trusty odgrywały tak ważną rolę? Dlatego, iż prawo zabraniało krajowym bankom komercyjnym udzielania niezabezpieczonych pożyczek lub gwarantowania wypłaty czeków wypisanych przez brokerów na rachunkach bez wystarczających środków. W momencie runu na depozyty, Trusty nie były więc w stanie zapewnić płynności, nie tyle już giełdom i ich klientom, co sobie samym. I to było bezpośrednią przyczynną paniki z roku 1907. 

Jak zaczęła się panika? Otóż 16 października 1907 roku dwóch dużych spekulantów F. Augustus Heinze i Charles W. Morse stracili znaczą ilość pieniędzy na próbie manipulacji kursem United Copper. Nie robili tego jednak bezpośrednio. To Brat Heinze Otto i należący do niego dom brokerski Gross & Kleeberg grali pierwsze skrzypce w tej rozgrywce. Wszystko rozegrało się w przeciągu dwóch dni. W poniedziałek 14 października cena wzrosła w ciągu jednego dnia z 39 do 52 dolarów. Dzień później było to już 60 dolarów, ale kurs na koniec dnia spadł do 30 dolarów, a w środę już do tylko 10. Otto był zrujnowany a należący do niego dom brokerski Gross & Kleeberg musiał ogłosić bankructwo. 17 października New York Stock Exchange zawiesiła prawo Ottona do uczestnictwa w obrocie giełdowym. Spowodowało to upadek United Copper, a natomiast należący do Augustusa Heinze’a State Savings Bank z Butte w stanie Montana ogłosił niewypłacalność. Fala paniki ruszyła. Mercantile National Bank z Nowego Jorku, którego prezesem był wówczas Augustus Heinze, był bankiem korespondencyjnym dla State Savings Bank z Butte. Ten ostatni zaś używał akcji United Copper jako zabezpieczenia niektórych pożyczek. Takie powiązania Augustusa nie były akceptowalne przez bank z Nowego Jorku, zatem Heizn musiał ustąpić ze stanowiska prezesa. Oczywiście on sam zaprzeczał jakoby brał udział w cały przedsięwzięciu. Problemem dla niego i jego wspólnika była wcześniejsza rola spekulanta. (Ten fakt oraz umieszczenie jego nazwiska na oficjalnej stronie FED skłania mnie osobiście ku takiej wersji wydarzeń)

Zdawało się, że panika została zażegnana, ale było to wrażenie mylne. Plotka raz puszczona w świat żyje swoim życiem. Depozytariusze ruszyli do Mercantile National Bank wyciągać swoje pieniądze. Sam bank miał wystarczające rezerwy na wytrzymanie kilkudniowego runu. Takich środków nie posiadły jednak inne banki należące do wspólnika Heinze’a, Charlesa W. Morse’a, a nade wszystko takich środków nie posiadły Trusty. Obawy o rozprzestrzenienie się paniki spowodowały, że New York Clearing House nakazałoby wymienionym wcześniej panom rezygnację ze wszystkich interesów związanych z bankowością. W historii zamieszczonej na stronie FED w tym miejscu padają słowa, że w weekend wydawało się, że nie było już śladów runu na banki. Jak piszą dalej było to jednak tylko złudzenie. 

21 października jak podają kroniki był to poniedziałek, National Bank of Commerce ogłosił wszem i wobec, że przestaje pełnić funkcję domu clearingowego dla Knickerbocker, trzeciego największego trustu w owych czasach. Taka decyzja NBofC była spowodowana powiązaniami prezesa firmy z Charlesem W. Morse’em i Augustusem Heinze’em. Co bardziej świadomi czy też poinformowani depozytariusze i udziałowcy zaczęli wycofywać swoje środki z Knickerbocker już w piątek 18 października. Przed samym budynkiem firmy dochodziło do dantejskich scen. Poproszono policję o przybycie na miejsce celem zaprowadzenia porządku. W ciągu 3 godzin wycofano ponad 8 mln dolarów, a Knickerbocker stał się niewypłacalny i zawiesił swoją działalności nie dotrwawszy nawet do końca dnia. Została ostatnia deska ratunku – The New York Clearing House. Ten jednak odmówił pożyczki na pokrycie depozytów, gdyż zgodnie z prawdą odpowiedział, że ich rezerwy są trzymane dla członków zrzeszonych w tej instytucji. Następnie zarząd Knickerbocker Trust zwrócił się o pomoc do J.P Morgana, który akurat przebywał poza miastem, ale powrócił do niego na pierwsze wieści o runach na banki. Szanowny pan Morgan poprosił pana Benjamina Stronga (przyszłego pierwszego prezesa FED) o dostarczenie mu ksiąg rachunkowych Knickerbockera, celem sprawdzenia ich kondycji. Morgan odmówił udzielenia pomocy. Po zawieszeniu działalności Knickerbocker Trust kryzys finansowy uderzył z całą siłą. Ludzie ruszyli po swoje pieniądze. Najbardziej oblężony był Trust Company of America, które szybko zwrócił się o pomoc do J.P Morgana. Ten z kolei po przestudiowaniu ich ksiąg i wieczornym spotkaniu z szefami First National Bank, National City Bank of New York oraz Sekretarzem Skarbu doszedł do wniosku, że firma jest w dobrej kondycji finansowej i postanowił udzielić jej pomocy. Opracowano plan, wg którego Trust Company of America otrzymał kredyt w wysokości 8,25 mln dolarów, a Sekretarz Skarbu Cortelyou wpłacił około 25 milionów dolarów do kilku nowojorskich banków. Podobne kroki poczynił John D. Rockefeller, który zdeponował 10 mln dolarów w National City Bank. Wszyscy trzej udzieli krótkich komentarzy lub zadzwonili do redakcji znanych im gazet aby uspokoić ludzi na ulicach. Mimo wyników ich działań, banki niechętnie pożyczały pieniądze. Jednodniowa stopa procentowa rosła do niebagatelnych rozmiarów. 

Maksymalna stopa procentowa dla pożyczek jednodniowych w okresie paniki z roku 1907. Źródło: https://www.federalreservehistory.or

Musiało się to skończyć krachem na giełdzie. Ten nastąpił około 1.30 po południu, a prezes NYSE zadzwonił do Morgana i powiedział, że ma zamiar zamknąć giełdę wcześniej. Ten z kolei kategorycznie tego zabronił. Powiedział także, że jeśli to nastąpi to oznacza koniec i nie da się opanować paniki. Morgan wezwał najważniejszych bankierów do siebie. Ci przybyli około 2 po południu. John Pierpont niemal wrzeszcząc na nich powiedział, że jeśli nie uzbierają w ciągu 10 minut 25 mln dolarów to 50 brokerów giełdowych zbankrutuje. O 2:16 14 banków zadeklarowało 23.6 mln dolarów. Rzeczywista kwota jaka była potrzeba w tamtej chwili do uratowania NYSE to 19 mln USD. Następnego dnia sytuacja się powtórzyła, ale tym razem J.P uzbierał tylko $9.7 mln. Udzielił też wskazówek, że te pieniądze nie mogą być użyte do finansowania transakcji sprzedaży lewarowanej. W tn dzień NYSE stracił aż 33% !!!

Notowania Dow Jones Industrial w okresie paniki z roku 1907. Źródło: armstrongeconomics.com

Morgan widział, że najważniejszą rzeczą jest przywrócenie wiary ludzi w system, dlatego też polecił stworzenie dwóch komitetów. Jednego, który przekonałyby duchownych aby w czasie niedzielnych nabożeństw przekonali wiernych, że wszystko jest pod kontrolą. Drugi, z kolei miał przekonać prasę, że panika została opanowana. W tym samym czasie jakby było mało problemów burmistrz NY powiedział, że miasto do 1 listopada potrzebuje 20 milionów dolarów, gdyż ma problemy z wykupem obligacji. Morgan wykupił te papiery dłużne od NY za kwotę 30 mln, tym samym ratując miasto i system przed załamaniem. Prominenci i elity NY widziały, że nie są w stanie w nieskończoność robić zbiórki, tym bardziej, że pojawił się nowy problem. Jeden z największych brokerów Moore & Schley, był mocno zadłużony i jako zabezpieczenia używał akcji Tennessee Coal, Iron & Railroad Co. Istniała obawa, że w poniedziałek banki zażądają natychmiastowego zwrotu pożyczek. Dlatego też, J.P Morgan zwołał  w swojej bibliotece kolejne spotkanie. Spotkanie, które obrosło mitami i legendami. Jak było naprawdę nie wiemy, nikt z tam obecnych nie był za bardzo skoro do dzielnie się informacjami, dlatego ja oparłem się na oficjalnych i ogólnie dostępnych źródłach. 

Morgan miał powiedzieć, iż U.S Steel może nabyć akcję Tennessee Coal, Iron & Railroad Co. Warunkiem było poparcie ze strony banków dla dwóch zagrożonych instytucji finansowych, które mógłby nie przetrwać poniedziałkowej sesji. 120 bankierów zgromadzonych i zamkniętych na trzy spusty w bibliotece gospodarza nie było jednak chętnych do wyciągania kasy ze swoich kieszeni. Ostatecznie dotarł do nich argument, że muszą ratować swoja własną skórę. Udało się uzbierać 25 mln $.  Nie był to jednak koniec. Morgan idąc za ciosem twierdził, że przyczyną problemów nie jest zalewarowanie banków, trustów, brokerów pożyczających na zakup akcji, tylko prawo anty trustowe (Sherman Antitrust Act). Pracując nad umową przejęcia Tennessee Coal, Iron & Railroad Co przez U.S Steel musiał mieć zgodę prezydenta. Ten znany ze swojej krucjaty antymonopolowej nie chciał jej jednak wyrazić.

Rysunek przedstawiający prezydenta Roosevelt atakującego Wall Street.W pierwszej linii uciekających J.P Morgan. Źródło: wikipedia

Ostatecznie został on przekonany przez James Garfield, sekretarza zasobów zewnętrznych, aby chociaż przejrzał dokumenty. Na godzinę przed otwarciem sesji NYSE Roosevelt świadomy, że załamanie notowań na giełdzie może mieć katastrofalne skutki zgodził się na proponowane warunki. Wiadomość ta wpłynęła uspokajająco na nastroje na rynku.  Pomimo kolejnych spadków notowań kryzys zażegnano.

System finansowy w USA  z przed paniki z roku 1907 wyglądał inaczej niż w większości krajów Europy, gdyż nie posiadał Banku Centralnego, a dodatkowo składał się z bardzo dużej ilości banków. Niektórzy z przedstawicieli środowisk finansjery amerykańskiej głośno mówili w związku z tym o słabej odporności takiego systemu na załamanie i krachy finansowe oraz gospodarcze. System miał bowiem braku możliwości centralnego sterownia stopami procentowymi, które w przypadku USA ustalał rynek. Dlatego też w wyniku starań polityków, bankierów stworzono FED. System Rezerwy Federalnej, który dokładnie został opisany poniższych artykułach. 

Casus FED cz. I – Instytucja centralna i pozycja w systemie federalnym

Wielki FED i jego Oranżeria cz.1

Panika z roku 1907 często porównywa jest do kryzysu z roku 2008. Nie bezpodstawnie. Trusty bowiem spełniały podobną rolę jak instytucje shadow banking w czasie Wielkiego Kryzysu Finansowego. W ten sam sposób pożyczano pieniądze na krótki termin, dla zakupu akcji bez odpowiedniego zabezpieczania. Gdy skala zjawiska ujawniła się depozytariusze zaczęli wyciągać swój kapitał, a zastrzyk kapitału uzbierany przez J.P Morgana przypomina ratowanie upadających banków przez FED w roku 2008. Jeżeli weźmiemy pod lupę niemal każdy kryzys finansowy, to run bankowy czy krach gospodarczy ma te same fundamentalnie podobne przyczyny. jest to zbyt duża ekspozycja na przewartościowane aktywa, dość często kupowane na kredyt, oraz brak pokrycia na bieżące zobowiązania. Powody dla których dochodzi do recesji mogą być różne, ale przyczyny są niemal identyczne w każdym omawianym przypadku. 

Po utworzeniu Systemu Rezerwy Federalnej, nastały ryczące lata dwudzieste (Roaring Twenties), które jak wiemy zakończyły się kolejnym wielkich krachem na amerykańskiej giełdzie, a potem nastąpiła Wielka Globalna Depresja, która zmieniła układ sił, a po której świat już był inny. Okres pomiędzy wojenny będzie tematem kolejne sagi o Wielkiej Ameryce, której jak widzimy jest na skraju wojny domowej. Czy do niej dojdzie, będzie tematyką dalszych części tejże sagi.

The END

BenyRBH


Ps. Jeżeli podobał wam się artykuł, zachęcamy do ocenienia, skomentowania, podzielenia się przemyśleniami i za-linkowania lub podzielenia się via media.


DISCLAIMER / UWAGA! Niniejszy opracowanie (jak każde inne na tym blogu) ma charakter amatorskiej analizy, która ma na celu jedynie ogólnie przybliżenie czytelnikowi omawianego tematu. Analiza ta jest efektem dociekań autora, i jest na tyle szczegółowa/precyzyjna, na ile autor uznał za stosowne. Jest ona tylko prywatną opinią autora, nie stanowi żadnych rekomendacji inwestycyjnych, i nie może służyć jako podstawa decyzji inwestycyjno-biznesowych. W celach głębszego zrozumienia tematu, bądź też zdobycia profesjonalnej informacji, autor zachęca do sięgnięcia po prace specjalistów z danej dziedziny. Sam autor, na własne potrzebny, zebrał podstawowe informacje w tematyce po to, aby móc wyrobić sobie poglądy na interesujące go zagadnienia, a przetrawione wnioski są owocem tej pracy.

Niniejszym Team Bmen-ów zastrzega, że publikowane informacje i tezy są wolnymi przemyśleniami amatorów, na podstawie których nie mogą być konstruowane żadne roszczenia, przyrzeczenia, obietnice te rzeczowe czy też matrymonialne. W przypadku oblania się gorącą kawą lub zakrztuszenia rogalem podczas czytania tekstu Team nie bierze za to żadnej odpowiedzialności i renty płacić nie będzie!!

Brak komentarzy.



Skomentuj