Dobre Rady na Złe Czasy

O przyziemnościach & przyjemnościach losu naszego
admin
Site Admin
Posty: 99
Rejestracja: pt 07 kwie 2017, 15:44

Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: admin » śr 12 gru 2018, 12:52

Dobre Rady na Złe Czasy, które prędzej czy później nadejdą.
Złote myśl, rady i pomysły na czasy kryzysu.

znaczy się poradnik Preperersów :)

ps. gówno-tok będzie lądował tam gdzie jego miejsce.

outsider
Uczeń
Posty: 3
Rejestracja: wt 25 wrz 2018, 20:13

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: outsider » śr 12 gru 2018, 20:05

Zakładam, że w tym temacie będziemy mogli wymieniać się naszymi spostrzeżeniami, tudzież pomysłami, na przygotowania do nadciągającego kryzysu, a także polemizować, czy w ogóle ten kryzys do nas dotrze (w końcu agencje rankingowe ciągle podnoszą nam prognozy PKB) :-)

Gdybyśmy się przenieśli w czasie do sierpnia 1939 to zapewne większość z nas sprzedała by cały majątek i ewakuowała się za ocean. Ci którzy by jednak zostali, przenieśli by się zapewne do małych miasteczek w obrębie GG, najlepiej do jakiegoś małego domku z dużym ogródkiem i kilkoma drzewami owocowymi.

A co byśmy zrobili, gdyby sierpień 1939' powtórzył by się w marcu 2019 (tym razem może bez fizycznej okupacji) ? Jak byśmy się do niego przygotowywali?

Zakup złotych monet 1oz (najlepiej rozpoznawalne i stosunkowo łatwo sprawdzić ich autentyczność) - po głębszym zastanowieniu odrzucam. W głębokim kryzysie wartość złota może znacznie wzrosnąć, ale trzeba też mieć bezpieczne miejsce do wymiany monet na dobra trwałe. Na zakup konserw złota moneta będzie zbyt wartościowa. Sporej części społeczeństwa nie będzie stać na zakup złotych monet. Nie sądzę też, że znajdą się chętni na sprzedaż mieszkań lub aut za kilka złotych monet mając w pamięci, że złoto przed kryzysem chociaż drogie, było jednak znacznie tańsze (będą zakładać, że kiedyś kryzys minie i złoto znów straci na wartości).

Zakup srebrnych monet 1oz wg mnie jest lepszym rozwiązaniem - jednak po głębszym zastanowieniu radziłbym nie przesadzać z ilością :-)
Zakładam, że srebrne monety w czasie kryzysu przydadzą się nam do zakupu różnych trudno-dostępnych lub znacznie już droższych produktów, jak żywność, leki, ubrania, itp. Dlaczego więc od razu nie zrobić zapasów na 5-12 miesięcy, które będą rolowane w miarę ich zużywania? Co więcej, w czasie kryzysu zawsze będzie można sprzedać z niezłym zyskiem część produktów za kilka złotych czy srebrnych monet :glupek


Szczęściarzami mogą nazywać się ci, którzy mogą wywiercić własną studnię, postawić na dachu solary, a trawnik przed domem zamienić na ogród warzywny (idee krzewione przez @Szachownicę na innym forum) .... ale co z mieszkańcami miast ? Od biedy można sobie jeszcze zainstalować panele słoneczne na balkonie, lub dachu kamienicy/bloku, ale jak zabraknie wody czy ogrzewania to może zrobić się nieprzyjemnie. Z drugiej strony już w nie takich warunkach żyli ludzie i jakoś dawali radę (warto poczytać wspomnienia mieszkańców Sarajewa).

frax
Licealista
Posty: 41
Rejestracja: śr 11 paź 2017, 15:38

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: frax » czw 13 gru 2018, 09:26

O ile nadejdą te trudne czasy to ważne są dobre relacje sąsiedzkie. Warto posiadać jakiś areał ziemi rolnej. Moim zdaniem lepiej dążyć do niezależności, ale dzisiejszy świat daje zupełnie inny przekaz: „mamy buć niewolnikami 21 wieku”.
Może odniosę się jeszcze do tych przyszłych „trudnych czasów”. Kiedyś na sąsiednim blogu jeden user tam często piszący snół wizję, że zabraknie paliwa w przyszłości. Moim zdaniem świat sobie poradzi. Po co się teraz inwestuje w elektromobilność (może u nas w kraju jeszcze się tak nie inwestuje, ale puszcza się często prezentację na ten temat). Pozatym tutaj na linkowni też pojawiły się chyba pare razy artykuły odnośnie nieciekawej przyszłości. Jeden pochodził od jakiegoś naukowca z MIT. Czyli jednak nie można niczego wykluczyć i być przygotowanym na coś nieprzewidzianego. Jerzeli chodzi o mnie to trzymam na razie nie wielki zapas pożywienia o długim terminie ważności, ale to jeszcze niewiele. Dodatkowo sadzę różne ciekawe rośliny z rejonów o podobnym klimacie do naszego, które mogą być przydatne spożywczo, leczniczo i urzytkowo.
Moze ktoś jeszcze coś napisze, jak Wy to widzicie?

outsider
Uczeń
Posty: 3
Rejestracja: wt 25 wrz 2018, 20:13

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: outsider » pt 14 gru 2018, 22:27

Jeśli już robisz jakieś zapasy na "wszelki wypadek" to polecam stronę http://boungler.pl/forum/

frax
Licealista
Posty: 41
Rejestracja: śr 11 paź 2017, 15:38

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: frax » śr 20 lut 2019, 22:38

@Outsider
Przejrzałem stronę http://boungler.pl/forum/, wiele ciekawych informacji.
Także podzielam twoje zdanie co do srebra. Przykładowo, jeżeli doszło by do jakiegoś konfliktu i był by problem z zaopatrzeniem. To takie srebrne monety zawsze można wymienić na jakieś narzędzia, usługi - nawet skorzystanie z pomocy weterynarza dla własnego zwierzaka. Nie wiadomo czy ludzie akceptowaliby papierowe banknoty. Ja właśnie kupuje sporadycznie srebrne monety nie jako inwestycja, a jako pieniądz na trudne czasy. Kupuję nie za złotówki a za dolary, które w większości trzymam na koncie oszczędnościowym. Jak cena srebra spadnie to trochę sobie kupuje. Oczywiście nie są to duże ilości bo nie trzeba przesadzać.
Podczas jakiejś sytuacji kryzysowej na wymianę można mieć także nadwyżki żywności o dłuższym terminie spożycia. Warto się zainteresować choćby przetwórstwem domowym nawet na mini skalę. Warto także trzymać zapas makaronów, kasz i jak dokupimy to dokupioną odkładamy a bierzemy sobie najstarsze opakowanie.

frax
Licealista
Posty: 41
Rejestracja: śr 11 paź 2017, 15:38

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: frax » sob 04 maja 2019, 16:10

Podam jako ciekawostkę trochę materiałów dotyczących wykorzystania silnika na gaz drzewny. Prace dotyczące stosowania gazu drzewnego zaczęły się ok. 100 lat temu. Jest to rozwiązanie mało ekonomiczne, możliwe tylko dla ludzi dysponujący drewnem np. właściciele lasów, tartaków, gospodarstw gzie występuje trochę zadrzewień itd. Mieszkańcom miast się nie przyda.
http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/samo ... galeziami/
https://www.youtube.com/watch?v=W_FMz5i ... re=related
https://www.youtube.com/watch?v=76kNcN_vLz8
https://www.dziennikwschodni.pl/magazyn ... 65939.html
Jak widać nawet u nas były takie pomysły. Seryjnej produkcji takich urządzeń raczej nie będzie, ale pewnie będą zawsze jacyś zapaleńcy/majsterkowicze co sobie taką maszynkę zrobią. Może nawet podłączą silnik zasilany gazem drzewnym do prądnicy.

frax
Licealista
Posty: 41
Rejestracja: śr 11 paź 2017, 15:38

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: frax » czw 20 cze 2019, 22:37

Chciałbym poruszyć mało popularny temat nasion, a właściwie praw autorskich do roślin i rodzące się z tego problemy w przyszłości. Chodzi o to, że wielkie korporację z branży Agro chcą przejąć kontrolę nad rynkiem nasiennym.
Dzisiaj już są patenty „sztucznych nasion” , nasion z których rośliny nie wydadzą potomstwa(kolejnych nasion) lub nasion z których wyrośnięte rośliny żeby miały jakieś korzystne cechy lub wydały nasiona to trzeba prysnąć preparatem od korporacji nasiennej, który na inne rośliny nie działa. Zmierzamy do uzależnienia rolników od firm nasiennych.
Już teraz w niektórych krajach rolnik, który wysiał swoje własne nasiona, a miał pecha bo w pobliżu jego pola inny plantator wysiał odmianę kupioną od firmy nasiennej i doszło do zapylenia, to w przyszłości rolnik może mieć problem. W tych kolejnych nasionach, jak je wysieje i zostaną zrobione badania genetyczne na wniosek firmy nasiennej, przy wykryciu sekwencji DNA z opatentowanej odmiany można mieć kłopoty prawne. To mogą wykorzystywać korporacje nasienne i namawiać rolników na ich produkty.
Gdzieś czytałem, że wielkim agro korpo nie na rękę są też stare odmiany lokalne zbóż, w sumie to ciężko to opatentować.
Jeżeli doszło by w przyszłości do takiej sytuacji, że jednak nasiona będą opatentowane, niesie to sporo zagrożeń:
-wzrost cen, to korpo dyktują warunki
-gorsza jakość żywności produkowanej z takich roślin, przetrwają duże gospodarstwa gdzie stosuje się sporo chemii
-możliwość zaistnienia w niekorzystnych latach głodu. Przykładowo zmniejszy się ilość odmian uprawnych w obrębie gatunku. Niech wystąpi jakaś choroba bakteryjna lub grzybowa która przełamie odporność rośliny (może być odporna nawet na pestycyd) i mogą zostać zniszczone potężne areały. Przy monokulturach jest to możliwe.
Te wielkie korporacje oczywiście chcą mieć w garści rynek nasion roślin rolnych, warzywnych i ozdobnych.
W naszym kraju też działają te globalne firmy, niektóre kupiły nasze państwowe spółki nasienne.
Tutaj więcej w linkach:
http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-inform ... ow-czesc-1
https://pl.boell.org/pl/2018/02/26/nasi ... iedliwosci
Podam jeszcze przykład jak jedna firma próbowała opatentować ekstrakt z Czarnuszki siewnej (roślina przyprawowa/lecznicza). Na szczęście to się nie udało. W końcu to byłby nonsens. Przecież każdy taki ekstrakt może sobie zrobić samemu z tych małych nasionek. https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nest ... czarnuszki
Jak wejdą te wszystkie ACTA/ACTA2 to te czarne scenariusze mogą się spełnić.

frax
Licealista
Posty: 41
Rejestracja: śr 11 paź 2017, 15:38

Re: Dobre Rady na Złe Czasy

Post autor: frax » sob 13 lip 2019, 23:03

Nie wiem czy wszyscy się zastanawialiście nad tym, że w przyszłości może być problem z zaopatrzeniem się w jedzenie, nawet te śmieciowe. To mało prawdopodobne, ale coś takiego może mieć miejsce.
Niestety (dla nas konsumentów) na świecie następuje konsolidacja firm spożywczych. Powstają normalnie monopole, które kontrolują produkcję żywności już na etapie polowej, a na dystrybucji kończąc. Taki pokarm z masowej produkcji jest często gorszej jakości. Jak te globalne korporację wykończą lokalne mniejsze firmy, to one będą dyktowały ceny.
Chciałbym zwrócić jeszcze uwagę odnośnie spekulantów. Mogą mieć ogromny wpływ na ceny jak i dostępność żywności. Tutaj może być wspólne działanie instytucji finansowych, firm świadczących usługi transportu i magazynowania żywności (ogromne powierzchnie magazynowe, wynajęte silosy portowe, ukryte podziemne magazyny żywności o których istnieniu przeciętny człowiek nie słyszał) oraz firm technologicznych. Zwykły szary człowiek, nie ma szans prognozować cen, plonów itd. Przykładowo dzięki rozwojowi technik satelitarnych dzisiaj można już z otrzymanych danych uzyskać wiedzę na temat stanu roślin np. niedobory składników pokarmowych, porażeniem przez jakiegoś patogena, zaopatrzenie w wodę itd. Do tego weźmy jeszcze dane meteorologiczne. Teraz jak taka instytucja zbierze dane z USA, Rosji, Ukrainy, Kanady, czy krajów Ameryki południowej to może nieźle to wykorzystać. Spekulacje żywnością mogą doprowadzić do głodu w niektórych krajach oraz wymusić wędrówkę ludów.
Warto przeczytać:
https://wolna-polska.pl/wiadomosci/swia ... ze-2017-09
http://www.hungergeneration.com/wielkie ... -milionow/
Może wszyscy jeszcze nie wiedzą, że w zagrożone są populację owadów zapylających – trzmiele, pszczoły. Tutaj główną przyczyną jest nadmierna chemizacja rolnictwa oraz ogólne zanieczyszczenie środowiska. Jeśli proces będzie się nasilał to sporo gatunków roślin będzie zagrożona mniejszymi plonami.
https://pomorska.pl/co-sie-stanie-jesli ... r/10493804
Na tym problem żywności się nie kończy. Weźmy jeszcze pod uwagę liczbę ludności świata. Będzie rosnąć (oczywiście globalne siły mogą sprawić, że trend się odwróci, ale to oddzielny temat), a areały ziemi uprawnej na świecie się zmniejszają: https://agronews.com.pl/artykul/na-swie ... uprawnych/
Oczywiście postęp technologiczny dużo nadrabia (mechanizacja, chemizacja, rozwój nauk biologicznych), ale mimo to naukowcy szacują, że żywności za ok 30 lat może nie wystarczać. Teraz trwają pracę nad mięsem z laboratorium oraz wdrażane będą pomysły zachęcające jedzenie owadów. Na tym też łapę położą globalne firmy czasem nie bezpośrednio bo przez założone na ten cel spółki. https://www.polityka.pl/tygodnikpolityk ... owady.read Często w tą branże będą inwestować korporację nie związane dotąd z branżą spożywczą: https://www.uber.com/pl/blog/warsaw/hipromine/
Temat żywności jest bardzo szeroki. Przedstawiłem tu drobny wycinek co może nas czekać. Strach pomyśleć co by było gdyby wzrosła cena ropy lub był by problem z dostępnością. Jak widać to przyszłość nie rysuje się zbyt ciekawie.

ODPOWIEDZ