Aktualna sytuacja gospodarcza Polski – Kwiecień 2018

W poprzednim moim artykule sprzed miesiąca Obecna Sytuacja na Rynkach – 23/03/2018 analizowałem sytuację na rynkach z perspektywy analizy technicznej. Zasadniczo, jeśli chodzi o trend średnioterminowy, sytuacja niewiele zmieniła się technicznie w stosunku do marca – no może poza widoczną korektą trendu spadkowego na WIG20 (indeks urósł z poziomu ok. 2200 na początku kwietnia do ok. 2330 dzisiaj).

Dlatego dziś chciałbym zwrócić głębszą uwagę na czynniki fundamentalne oddziaływające na polską gospodarkę.

Rachunek bieżący

Spójrzmy zatem na zamieszczony poniżej rachunek bieżący Polski.

Tabela 1: Bilans płatniczy www.nbp.pl

Widzimy, że saldo rachunku bieżącego uległo pogorszeniu, zarówno w samym lutym 2018 wyniosło -4,2 mld PLN w porównaniu z -1,2 mld PLN w lutym 2017, jak i całoroczne – wynik dodatni spadł z 3,4 mld PLN do 0,8 mld PLN.

Za pogorszenie salda rachunku bieżącego w głównej mierze odpowiada dynamiczny wzrost importu towarów (+4,8%) przy słabym wzroście exportu towarów (+2,3%), jeśli mówimy o wynikach luty 2018 do lutego 2017. W wynikach za ostatnie 12 miesięcy import towarów urósł o 10%, podczas gdy export towarów tylko o 8,5%. Całoroczne saldo wymiany towarowej pogorszyło się o 11 mld PLN.

Z drugiej strony bardzo pozytywnie należy ocenić saldo wymiany usług. Tutaj, co prawda nie odnotowaliśmy wzrostów porównując luty 2018 do lutego 2017, ale wynik całoroczny to +16,5 mld PLN.

Kolejnym negatywnym elementem jest pogorszenie i tak mocno ujemnego salda rachunku dochodów pierwotnych o blisko 11 mld PLN na przestrzeni ostatniego roku, co wynika z pogłębiającej się ujemnej pozycji inwestycyjnej Polski i dysproporcji między zyskownością aktywów zagranicznych w Polsce w stosunku do polskich za granicą.

PKB, rating, podaż pieniądza i międzynarodowa pozycja inwestycyjna

Różne instytucje na wyścigi zmieniają, czytaj poprawiają, swoje prognozy dotyczące wzrostu PKB w Polsce w 2018. Przykładowo MFW podniósł swoją prognozę z 3,3% do 4,1%, zaś Moody’s z 3,5% do 4,3%. Jeśli chodzi o ratingi, to najbardziej krytyczna dotychczas w stosunku do polskiej gospodarki agencja S&P nie podniosła co prawda samego ratingu, ale podniosła jego perspektywę ze stabilnej do pozytywnej, co oznacza duże prawdopodobieństwo podniesienia samego ratingu w ciągu 2 lat.

Odnośnie podaży pieniądza M3 odnotowujemy za NBP, że w lutym 2018 agregat M3 wyniósł 1315 mld PLN, przy 1254 mld PLN rok wcześniej i 1159 mld PLN w lutym 2016. Oznacza to, że baza monetarna przyrasta wolniej – obecnie 4,9% za ostatnie 12 miesięcy w porównaniu do 8,2% za poprzednie 12 miesięcy. Niewątpliwie jest to bardzo dobra informacja, że prędkość obiegu pieniądza w gospodarce rośnie, ponieważ PKB rośnie szybciej a M3 wolniej niż w przeszłości. Oddala to tak oczekiwaną przez wielu inflację CPI i perspektywę podwyżki stóp przez NBP.

Międzynarodowa pozycja inwestycyjna Polski uległa dalszemu pogorszeniu z -1129 mld PLN w Q4 2016 do -1203 mld PLN w Q4 2017. Licząc w PLN zmniejszeniu uległy aktywa zagraniczne Polski, przy niezmiennych aktywach zagranicznych w Polsce, jednak już licząc w USD widać, że to aktywa zagraniczne w Polsce urosły, podczas gdy aktywa polskie za granicą spadły.

Działania i plany rządu

Nie sposób nie wspomnieć o planach i działaniach rządu, które mają zwykle duże znaczenie dla sytuacji gospodarczej kraju. A więc 14.04.2018 miała miejsce konwencja PIS-u, gdzie premier przedstawił nowe zamierzenia w postaci tzw. piątki Morawieckiego:

  1. Obniżka od początku przyszłego roku podatku CITdla małych firm z 15 do 9 proc.
  2. Wprowadzenie małego ZUS-u naliczanego proporcjonalnie do przychodów dla firm osiągających miesięczne obroty do wysokości 2,5 minimalnych pensji w Polsce. Im mniejszy zarobek, tym mniejszy ZUS.
  3. Wyprawka – 300 złotych na początku roku szkolnego dla każdego ucznia rozpoczynającego naukę w szkole podstawowej i średniej.
  4. Nowy fundusz budowy dróg lokalnych o wartości co najmniej 5 miliardów złotych.
  5. Program Dostępność+ jako likwidacja barier dla osób niepełnosprawnych – ponad 20 mld złotych w ciągu 8 lat.

Dodatkowo była premier zapowiedziała wprowadzenie emerytur za wychowywanie dzieci dla kobiet, które urodziły min. 4 dzieci.

Oczywiście każda z tych inicjatyw ma swoje plusy i minusy, w zależności od punktu widzenia.

Jeśli przyjmiemy punkt widzenia beneficjentów, to są to świetne projekty, jeśli spojrzymy z punktu widzenia płatników to oczywiście są do bani. Spróbuję je subiektywnie ocenić, biorąc pod uwagę jako kryterium dobro naszej krainy:

Ad.1 Obniżka CIT powinna zadziałać przyciągająco na małe i średnie firmy zagraniczne, które mogą chętniej zainwestować w Polsce nie tylko z powodu taniej siły roboczej, ale również z powodu niższego opodatkowania.

Ogólnie obniżka CIT nie spowoduje wzrostu inwestycji firm obecnie istniejących na rynku, bo nie podatki stanowią główny motor podejmowania decyzji inwestycyjnych. Można to nazwać kolejnym rozdawnictwem rządu, tym razem nie dla biednych, a dla właścicieli firm. Zresztą sama decyzja o obniżeniu CITu jest trochę pod publiczkę, jeśli jednocześnie nie obniża się PITu, a więc głównego podatku dla przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w ramach spółek cywilnych.

Ad.2 Uzależnienie wysokości składki na ZUS od dochodu ma pozytywne oddziaływanie na przedsiębiorców, szczególnie tych małych, osiągających dochód do wspomnianych 5300 zł/mies. Szkoda, że zarabiający powyżej tej kwoty nie będą płacić normalnego ZUSu tylko deklarowany. Oczywiście tego typu decyzja pogorszy jednak bilans FUS i ktoś będzie musiał dopłacić.

Ad.3 Znów rozdawnictwo, tym razem dla rodziców. Moim zdaniem wpłynie to raczej na podniesienie cen artykułów szkolnych.

Ad.4 Drogi należy budować i remontować. To nic nowego. Z pewnością poprawi to koniunkturę w budowlance i stan dróg lokalnych, jak również wyrośnie pewnie wiele nowych willi urzędniczych, ale pay-backu z tego raczej nie będzie, a ktoś musi zapłacić.

Ad.5 Dostępność + to chyba najgorszy z programów jakie kiedykolwiek słyszałem. Wydatkowanie ogromnej kwoty 20 mld PLN na to, żeby niepełnosprawni mieli wygodniej, uważam za karygodną rozrzutność. Na krótka metę poprawi to znów koniunkturę budowlaną, ale ktoś za to musi zapłacić. Poza tym nie ma z tego żadnego paybacku. O ile inwestowanie w dzieci uważam za potrzebne, o tyle inwestowanie w wygodę niepełnosprawnych, którzy i tak nie wnoszą wartości dodanej do gospodarki kraju jest szlachetne, ale jednak działaniem na szkodę reszty obywateli. Jedyny plus, że środki mają pochodzić w większości z funduszy zagranicznych.

No i wreszcie pomysł z emeryturami dla matek wielodzietnych – znów fajna, szlachetna rzecz, ale nie poprawiająca w żaden sposób gospodarki w kraju. Jeśli już iść w tym kierunku, to poprzez uzależnienie wysokości emerytur od wysokości składek płaconych przez potomków. Tak, żeby składki płacone przez dzieci i wnuki bezpośrednio zasilały konta starych rodziców i dziadków, co wyeliminowałoby patologie płacenia emerytur przez dzieci nie swoim rodzicom.

Podsumowanie

Podsumowując wszystkie zawarte w niniejszym artykule dane i ich wpływ na gospodarke kraju muszę powiedzieć, że pomimo, iż sytuacja wciąż wygląda dobrze, to jednak wyraźnie spowolniła dynamika wzrostu. Rzekłbym nawet, że szczyt jest prawdopodobnie za nami i czekają nas coraz gorsze czasy.

Szczególnie negatywny wpływ ma to co się dzieje na rachunku bieżącym. Widzimy słabnący export i dynamicznie rosnący import. Punkt równowagi handlowej towarów został już przebity. Sądzę, że w głównej mierze odpowiada za to rosnący import konsumpcyjny. Zwyczajnie ludzie mają więcej pieniędzy i je wydają, a że rynek polski jest zawalony dobrami zagranicznymi to i import rośnie. Z drugiej strony szczególnie w obliczu amerykańskiego protekcjonizmu prawdopodobnie pogorszy się niemiecki export, a co za tym idzie również polski export do Niemiec.

Jakby tego było mało, wprowadzono dyrektywę unijną w sprawie pracowników delegowanych, co pogorszy bilans handlowy usług.

Ponieważ jak wiadomo, Polska ma bardzo negatywną pozycję inwestycyjną, musimy mieć nadwyżki handlowe, aby bilansować wypływ zysków z kraju, co widać w saldzie dochodów pierwotnych.

Jeśli bilans handlowy będzie się dalej pogarszał, a saldo dochodów pierwotnych pozostanie na tak złym poziomie jak obecnie to czymś to trzeba będzie sfinansować, czyli dalsze zadłużanie i to pomimo niezłej sytuacji budżetu publicznego.

Bardzo martwi, że obecny rząd, pomimo dostrzegania problemu, nie podejmuje dalszych działań w celu zmniejszenia uzależnienia Polski od inwestycji zagranicznych. Dowodem jest ciągle pogarszająca się międzynarodowa pozycja inwestycyjna Polski.

Martwi również, że w okresie koniunktury nie doprowadza się do nadwyżki budżetowej, bądź choćby do zrównoważenia budżetu i zmniejszenia podatków, szczególnie PIT, które są najbardziej wstecznym podatkiem karzącym obywateli za chęć do pracy, oraz karygodnie nierównomierne obciążenia tym podatkiem.

Bardzo złym symptomem jest również sprowadzanie do pracy imigrantów, głównie ze Wschodu, zamiast redukcji administracji i wytworzenia nadwyżki ludzi wytwarzających wartość dodaną nad ludźmi przejadającymi wartość dodaną.

Kolejne plany rządu, wyrażone na ostatniej konwencji pokazują, że idą raczej w kierunku zwiększenia poparcia wśród różnych grup społecznych niż realnego działania na polepszenie sytuacji konkurencyjnej Polski na arenie międzynarodowej.

Dlatego ponieważ sytuacja na giełdach zwykle wyprzedza to co się dzieje w realnej gospodarce o kilkanaście miesięcy uważam, że spadkowy trend średnioterminowy zmieni się w trend długoterminowy z większym prawdopodobieństwem, niż powrót do wzrostów.

Arcadio


ps. Nie zapomnij zareagować lubisz/nie-lubisz, gwiazdki dodać, i miło byłoby gdybyś jakieś dobre słowo na necie o NAS powiedział. W końcu “Sharing is Caring” 🙂 Ważne to dla NAS, a o tobie nam też wiele mówi. Wielkie Oko spogląda, kto-to-co i jak działa. Tymczasem miłych rozważań nad nadchodzącą przyszłością. 


Źródła

http://forsal.pl/artykuly/1114077,moody-s-podwyzszyla-szacunek-pkb-polski-na-2018-r-z-3-5-do-4-3-proc.html

https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/mfw-prognoza-wzrostu-pkb-polski-na-2018-rok/2j5xf51

http://finanse.wnp.pl/agencja-s-amp-p-potwierdzila-rating-polski-perspektywa-w-gore-do-pozytywnej,321468_1_0_0.html

http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/pieniezna_i_bankowa/m3.html

http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/iip_kw.html

https://wpolityce.pl/polityka/390213-piatka-morawieckiego-oto-5-zmian-ktore-zapowiedzial-szef-rzadu-w-maksymalnym-skrocie

Ocenisz ?

28 votes, average: 4.71 out of 528 votes, average: 4.71 out of 528 votes, average: 4.71 out of 528 votes, average: 4.71 out of 528 votes, average: 4.71 out of 5 (28 votes, average: 4.71 out of 5)
You need to be a registered member to rate this.
Loading...
Podzielisz się ?
  • 3
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    3
    Shares

Komentarze ( 13 )

  • Dziś jeden z przedstawicieli zarządu miał okazję wystąpić u Roli.
    Twierdzi że oni to nie socjalizm a solidaryzm.
    Pan mówi, że mają długą strategię, i nie mogą iść po bandzie bo inaczej będzie efekt JOJO polityczne 🙂

    Rola właściwie podsumował: “Problemem PISu jest brak poważnej opozycji”.



    W mojej ocenie PL ciągnie gdyż jest światowa koniunktura, co się przekłada na niemiecką i polską koniunkturę.
    Program 500+ pobudził rynek wewnętrzny, co było do przewidzenia bo masa kasy dotarła tam gdzie była bieda,
    tyle że ten program już przestał działać politycznie na społeczeństwo. Dlatego trzeba montować nowy stymulus.

    Nowa konwencja i nowe obietnice to próby łagodzenia szoku polityki zagranicznej, gdzie PIS poległ okrutnie.
    Wielu ludzi wybrało PIS jako gorsze zło, gdyż oferował jakieś tam wartości narodowe, jak i program walki z gangreną korupcji i złodziejstwa na masową skalę. Ostatnie działania pokazują że mają jednak poważny problem z rozumieniem zasadniczego prawa geopolityki:
    “Chcesz być szanowny to zacznij od szanowania siebie”. Nikt nie będzie brał poważnie ludzi którzy pękają na robocie. Takie życie i nawet sam G. Friedman to im zakomunikował.
    Dostali szanse na rozwój miedzy-morza, ale oni go marnują. Czas ucieka, koniunktura upadnie i będzie płacz i lament, a spraw biurokracji i zawiłości prawa nawet nie dotknęli.
    Zostały im też media, służba zdrowia, emerytury, podatki czyli cały core 🙂
    Liczenie a 3 kadencje jest czystą polityczną głupotą, biorąc pod uwagę uwarunkowania obecne geo/ekonomiczne.

    W mojej ocenie PIS ma problem z oceną realnej sytuacji co się dzieje i czego potrzebuje kraina, albo z powodów mi nie wiadomych jest impotentem.
    I co ważniejsze pis ma jeszcze większy z krótką ławeczką, a konflikt PAD vs PJK zafunduje w przypadku światowego kryzysu, powrót opcji niemieckiej.
    Mam takie wrażenie że oni już grają starą melodię do nowego europejskiego recitalu.
    • Pozostało już tylko wierzyć w optymistyczne przepowiednie bo co innego pozostało? Ręce opadają. Mam nadzieję że to nie ściema bo jak na razie wszystko się sprawdza: http://nczas.com/2014/12/09/przepowiednia-inzyniera-ossowieckiego/
      “…„– Była już druga w nocy, gdy odprowadziłem mego gościa do jego pokoju – brzmi relacja z końca sierpnia 1939 roku o Ossowieckim, spisana przez Juliusza T. Dybowskiego. – W bibliotece usiedliśmy na chwilę i zapaliliśmy cygara. Stefan puścił kilka kłębów dymu, nagle zasłonił oczy ręką, ale dostrzegłem, że po twarzy spływają mu łzy. – Mistrzu, co się stało, na Boga – spytałem. – Ossowiecki blady i spięty spojrzał mi w oczy. – Nieszczęście… Jesteśmy w przededniu wojny i już tylko dzielą nas od niej dni. – Przecież pan mówił przed chwilą nam co innego… – A cóż mogłem powiedzieć? – odparł inżynier – Był u mnie pół roku temu marszałek Rydz-Śmigły i powiedziałem mu dokładnie to samo, co powiedziałem marszałkowi Piłsudskiemu w 1934 roku, kiedy podpisywaliśmy z Niemcami traktat o nieagresji. Jeden i drugi wziął ode mnie przyrzeczenie, że nikomu o tym publicznie nie powiem. – Jak daleko dojdą Niemcy? – Cała Polska zajęta, gruzy, krew, mord! Idą dalej w głąb Rosji, daleko, daleko… – Do Uralu? – Ossowiecki zastanowił się przez chwilę. – Do Kaukazu. Państwa Osi przegrają wojnę. Niemcy i Japonia będą okupowane, Włochy wyzwolone. Zwycięzcy Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Rosja spotkają się na konferencji i spowodują nowy ład w Europie. – A co z Polską? – Będzie i Polska! Ale za jaką cenę… Najpierw będą nią władali komuniści, a później szubrawcy i świnie. Na koniec powstanie jeszcze większa niż teraz. Tego ani ty, ani ja nie doczekamy… Dopiero wnukowie… Warto jednak wiedzieć, że tak się stanie…”
  • Arcadio dzięki za wpis. Czy mógłbyś się odnieść do poniższych linków:
    http://energetyka.wnp.pl/tauron-podpisal-z-ebi-umowy-finansowania-hybrydowego-za-190-mln-euro,287871_1_0_0.html
    https://www.cire.pl/item,150666,1,0,0,0,0,0,energa-podpisala-ebi-umowy-finansowania-hybrydowego.html
    https://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/pkp-lhs-ma-121-mln-zl-kredytu-z-ebi-lacznie,69,0,2396997.html
    Czy te spółki jak będą spłacać swoje zobowiązania to to nie pogorszy nam salda na rachunku bieżącym. Dziwi mnie też czemu nie zadłużyły się u krajowej instytucji. Czy może liczą na upadek euro?
    • @frax
      Nie znam szczegółów umów tych spółek z EBI, bo są oczywiście owiane tajemnicą.
      Najpewniej chodzi o to, że te obligacje są długoterminowe np. 20 letnie. Nie sądzę, żeby jakakolwiek instytucja finansowa w Polsce chciała wchodzić w tak długoterminowe obligi, bo patrząc rozsądnie to niezbyt dobry interes.
      Ale dla tych co przy drukarce to dobry interes. Oczywiście nie ma nic za darmo. Tak jak z emisją każdego długu, chodzi o przejęcie majątku dłużnika i kontrolę nad nim. Oni mają czas, poczekają 🙂

      Saldo na rachunku bieżącym pogorszy się z powodu spłat odsetek od tych obligów. Zobaczymy to w pozycji dochodów pierwotnych.
      Same zobowiązania – ich zaciąganie i spłata są wykazywane w rachunku finansowym, który obok rachunku bieżącego i kapitałowego stanowi bilans płatniczy kraju.

      Poruszam te tematy dlatego, że niewielu ludzi w Polsce się tym interesuje, a jeszcze mniej wie o co chodzi.
      A rachunki muszą się zgadzać. To przyciąganie zagranicznych inwestorów ma dobry wpływ tylko krótkoterminowo, w długim terminie i tak trzeba za to zapłacić.
      Dlatego tak istotny jest selektywny dobór inwestycji zagranicznych, a więc głównie technologicznych, głównie generujących export i najlepiej jeszcze żeby przyciągnąć a później obniżać ich rentowność, tak jak to robią Chińczycy.
  • Plastic Tofu
    “Ad.5 Dostępność + to chyba najgorszy z programów jakie kiedykolwiek słyszałem. Wydatkowanie ogromnej kwoty 20 mld PLN na to, żeby niepełnosprawni mieli wygodniej, uważam za karygodną rozrzutność. Na krótka metę poprawi to znów koniunkturę budowlaną, ale ktoś za to musi zapłacić. Poza tym nie ma z tego żadnego paybacku. O ile inwestowanie w dzieci uważam za potrzebne, o tyle inwestowanie w wygodę niepełnosprawnych, którzy i tak nie wnoszą wartości dodanej do gospodarki kraju jest szlachetne, ale jednak działaniem na szkodę reszty obywateli. Jedyny plus, że środki mają pochodzić w większości z funduszy zagranicznych.”

    http://www.niepelnosprawni.gov.pl/index.php?c=page&id=78&print=1
    Według biura pełnomocnika rządu jest w Polsce 12,2% niepełnosprawnych. Wielu z nich pracuje i płaci podatki, między innymi na schody w budynkach rządowych, z których nie korzystają. Jeśli jestem przeciw narzucaniu czegokolwiek prywatnym biznesom tak państwo ma być organizacją dla każdego polaka. Wielu z tych niepełnosprawnych jest ludźmi w podeszłym wieku, co oznacza, że przez całe życie pracowali i teraz są z tego społeczeństwa wykluczeni.
    Pytanie się rodzi do czego ma służyć państwo? Jeśli tylko zwiększaniu produktywności obywateli to ja dziękuję, życia na plantacji zwanej Polską. A nawet wtedy dlaczego umożliwienie niepełnosprawnym bycie produktywnym jest w oczach państwa mniej ważne niż szkolnictwo, które jest inwestycją w indywidualną produktywność. Czy lekarz bierze niższe opłaty, od tych którzy pracowali i ich podatki szły na jego wykształcenie?
    http://pzgolf.pl/pzg/wladze/
    Jeśli państwo nie powinno pomagać niepełnosprawnym to w jaki moralny sposób jesteśmy w stanie zgodzić się na finansowanie polskiego związku golfa, gdzie pieniądze od biednych i średnich idą na rozrywkę ludzi skupionych w country clubach???? W tym linku jest niejaki p. Puszkarski, który w opisie ma; “Jeden z inicjatorów budowy pierwszego w Polsce publicznego pola golfowego w Lublinie”. Czy rolą państwa, lub nawet samorządu jest budowa pola golfowego? Czy nie jest to przykładem działania na szkodę reszty obywateli?
    Nieproduktywność niepełnosprawnych może właśnie wynikać z barier, bo dzisiaj niemalże każdy dzięki technologii może być produktywnym i kreatywnym vel: Stephen Hawking.
    • @Plastic Tofu
      Państwo ma stwarzać warunki do rozwoju i bogacenia się ludzi. Gigantyczne inwestycje w niepełnosprawnych to przepał kapitału, bo niczemu rozwojowemu to nie służy.
      Nikt w normalnym biznesie nie zatrudniłby niepełnosprawnego, gdyby nie duże dopłaty z PFRONu. To komunizm w najczystszej postaci. Zabiera się jednym podatek po to żeby stworzyć sztuczne miejsce pracy, gdzie niepełnosprawny ma się poczuć ważny, że niby pracuje i płaci podatki, choć to jego miejsce pracy jest właśnie stworzone z podatków.

      Dłuższy czas przyglądam się temu szaleństwu z uprzywilejowaniem niepełnosprawnych. Jest to zaplanowana akcja mająca na celu rozbicie i osłabienie społeczeństw. Chodzi, o to żeby nawrzucać gospodarkom możliwe dużo “kamieni do plecaka” pod ciężarem których upadną.
      Nie dziwi Cię, że to głównie UE tak walczy o niepełnosprawnych i tzw. fundusze norweskie i EOG ?
      Po co jacyś obcy sponsorują u nas takie rzeczy ? Rzecz w tym, żeby pod pozorem szlachetnych działań osłabić daną gospodarkę, bo ktoś za to musi zapłacić, a wcześniej się jeszcze zadłużyć.

      W mojej dzielnicy zamknięto na 2 lata główną 3-pasmową drogę wylotową, żeby ją rozkopać, podnieść i wybudować sztuczny wiadukt, aby niepełnosprawni mogli bez przeszkód dostać się do przystanku tramwajowego umieszczonego między pasami. Wydano na to 30 mln zł. Tylko po to, żeby ułatwić życie kilkunastu niepełnosprawnym z osiedla.
      Nie wspomnę już o tym, że osiedle jest stare i niepełnosprawni nie mogą najpierw wyjść z własnego mieszkania bo np. windy jeżdżą do parteru a nie do poziomu zero.
      Dodatkowo na wspomnianej trasie jeździ tylko jedna linia tramwaju niskopodłogowego.

      Popatrz zresztą na dane które zalinkowałeś. Czy to nie śmieszne że 12 % Polaków jest niepełnosprawnych ? A może po prostu jest taka moda, żeby 16 mln pracujących jeszcze dodatkowo opodatkować na te 5 mln niby niepełnosprawnych ?
      Odkąd powprowadzano uprzywilejowane miejsca na parkingach, niepełnosprawni jakby się rozmnożyli.

      Wspominasz o Hawkingu. A w czym on taki produktywny ? On był całe życie marionetką do promowania pewnych idei za pieniądze podatników. Wybrany dlatego, bo zaprzeczał publicznie istnieniu Boga. Jakie to kreatywne wynalazki opracował i co wdrożył co wspiera życie ludzi ?

      I nie żebym był przeciwko niepełnosprawnym. Uważam jednak, że nie można uprzywilejowywać jednych kosztem drugich. To niczyja wina, że ktoś taki jest. Trudno, musi sobie radzić. Tak samo jak głupszy zarabia mniej od mądrzejszego. To przecież nie wina mądrego, że ten drugi jest głupi.
      Takie uprzywilejowanie prowadzi do wielu wynaturzeń, gdzie np. każdy chce się załapać na zaświadczenie o niepełnosprawności, żeby korzystać, a ten naprawdę poszkodowany, np sparaliżowany całkowicie i tak nie wyjdzie z domu, bo zwyczajnie nie da rady.

      W dawnych czasach w Polsce przywilejem cieszyły się wyłącznie kobiety w ciąży, z dzieckiem na ręku i inwalidzi wojenni i wojskowi, a więc Ci pożyteczni ludzie którzy wychowywali nowe pokolenia Polaków oraz nadstawiali karku za wolność Ojczyzny. Im to się po prosu należało. To co się dzieje teraz to zaplanowana dewiacja.
    • Plastic Tofu
      @Arcadio
      Mój wpis to typowa prowokacja do rozmowy na temat granic wpływu państwa.

      “Państwo ma stwarzać warunki do rozwoju i bogacenia się ludzi.” Pomińmy, na chwilę to, że niepełnosprawni to ludzie i chcą się bogacić, pomińmy że państwo ma stać na straży moich praw poprzez ochronę wewnętrzną zewnętrzną oraz tworzenie prawa, jak to widzisz? Bo każde stwarzanie warunków będzie za czyjeś podatki, kosztem kogoś na rzecz kogoś zupełnie innego. Jestem za państwem minimum bo nawet aktualny plan premiera, nazwany solidarnościowym jest zwykłym ograbianiem tych, którym się chciało (uczyć, pracować czy oszczędzać) na rzecz tych którym się nie chce. I to wszystko jest okraszone wzajemnym poklepywaniem się po plecach jak to MY pomogliśmy biednym, niepełnosprawnym czy poszkodowanym. Dobroczynność to się zaczyna gdy człowiek sięga do swojej kieszeni i wspomaga bliźniego, a nie gdy grzebie w kieszeni pobratymców wyciągając co większe banknoty i przypisując sobie medale za waklę z biedą, nierównościami czy cokolwiek jest na socjalnej tapecie. Problem jednak widzę taki, że w demokracji to nie gospodarka a głosy są najważniejsze gdyż dają władzę, tych natomiast najwięcej ma nieedłukowana tłuszcza i każdy z nas jest jej przedstawicielem gdyż można być ekspertem w jednej może kilku dziedzinach, a nie we wszystkim.

      Tyle teorii, albo marzeń do których nam daleko. Wracając do niepełnosprawnych, tak jak kobiety czy służba 200 lat temu, uwięzieni w domu do wykonywania podstawowych czynności, zostali uwolnieni przez pralkę, lodówkę i odkurzacz, aby iść do pracy poza domem. Tak samo niepełnosprawni mogą zostać produktywni dzięki kilku rampom lub szerszym windom. Może te rzeczy dojrzały bogatsze społeczeństwa i starają się otworzyć nam oczy na możliwości uruchomienia dużej części społeczeństwa, szczególnie w erze technologii. W erze serwisu.
      Pieniądze na dostosowanie przestrzeni publicznej pochodzą w dużej części od samych niepełnosprawnych, gdyż często niepełnosprawność jest wynikiem zdarzenia w życiu lub wieku. Piszę o przestrzeni publicznej tylko i wyłącznie, czyli z definicji dostęnej dla większości obywateli i zarządzanej przez jakiś rodzaj rządu (samorządu) w imieniu wszystkich obywateli. Może to jest przyczynek do dyskusji czy powinna w ogóle istnieć przestrzeń publiczna? Z tego co piszesz o zamknięciu drogi to klasyk potępiania różnych grup za błędy rządzących. To jakiś samorząd ustala rozwiązania problemu, a potem wszyscy patrzą na gościa w wózku jakby to on był twórcą tych głupot. Bo za 30 milionów taniej byłoby zatrudnić kogoś aby przepychał tych ludzi na 2 stronę, taniej i zero przestojów dla reszty. To samo jest ze wszystkimi programami rządowymi począwszy od plakietek do parkowania na miejscach dla niepełnosprawnych do wcześniejszych rent, przywilejów dla grup pracowniczych, nagród dla wszelkich urzędników rządowych zawsze są nadwyrężane dzieląc przy tym społeczeństwo na równych i równiejszych. Ale to jest kolejny problem który jako społeczeństwo zrzuciliśmy na rząd i on sobie z tym nie radzi.
      Miarą człowieczeństwa nie mogą być tylko numerki, a przede wszystkim moralność i nasze podejście do słabszych od nas. Skoro Państwo ma być przedatawicielem społeczeństwa to czas aby to państwo zajęło się tymi, którzy nie wszystko moga i potrzebują trochę pomocy. Wyrzucanie ludzi na śmietnik historii jeszcze za życia jest oznaką jak rzd traktuje swoich obywateli i jak bardzo możemy polegać na rządowych obietnicach o emeryturach pod palmami, czy leczeniu kiedy niepełnosprawność zdarzy się któremuś z nas.
      Ok Hawking nie, to może artyści: Stevie Wonder, Ray Charles, Marlee Matlin, i wielu innych:
      https://www.webdesignerdepot.com/2010/03/the-amazing-art-of-disabled-artists/

      W dawnych czasach w Polsce mieliśmy komunę, czyli dyktaturę ukrytą pod płaszczykiem rządów klasy robotniczej. Dyktatura ta dbała tylko o nową krew, aby miał kto robić i wynagradzała obrońców status quo i poza nielicznymi wyjątkami stworzyło ludziom warunki do życia gorsze niż tam gdie panowała relatywna wolność i brak “dbania” przez kraj o poszczególne grupy czy zagadnienia życiowe. Państwo natomiast ma być miejscem dla każdego Polaka nawet dla tego, który życie traktuje jako spacer z punktu A do punktu B i nie zależy mu na rozwoju i maksymalizacji zysku. Nie powinno faworyzować jednych nad drugimi czyli żyj i pozwól żyć, niezależnie jak ktoś inny postrzega to życie.

      A tu przy niedzieli chwila rozrywki od niepełnosprawnych:
      https://www.youtube.com/watch?v=tjVVjv92JzA
  • Cynik też nie pozostawia suchej nitki na nowym programie PiS i “piątki Morawieckiego”. Podnoszenie podatków w szczycie koniunktury to porażka.
    https://dwagrosze.com/2018/04/jedynka-morawieckiego/
  • Każdy poważny widzi co się dzieje.
    Demagogią podatkową PiŚ zajął się też R.Gwiazdowski.
    http://wei.org.pl/blogi-wpis/run,demagogia-podatkowa,page,1,article,3139.html

    Kiełbasa wyborcza PiS, będzie mieć swoje konsekwencje, i zafunduje PiSowi prędzej czy później “GLINIANE NOGI – gdy organizm, ze strachu, odmawia posłuszeństwa rozumowi”.

    Jak polegną na froncie IPN i Reprywatyzacji
    http://www.bogaty.men/link/?lid=8717
    to podatki „solidarnościowe” i inne składniki wyborczej kiełbasy nic im nie pomogą.
  • “Jeśli już iść w tym kierunku, to poprzez uzależnienie wysokości emerytur od wysokości składek płaconych przez potomków.”

    Ależ mi się taka koncepcja podoba! Wtedy to nawet ludzie może zaczęliby się nieco ogarniać i stawiać przytomne pytania z gatunku takich, że skoro to ma iść do mojego rodzica, to po cholerę mi tu jakiś urzędas po drodze, co sobie część z tej kasy do kieszeni nasypie? A widłami go! ^^
    Już ja wiem najlepiej jak własną matkę utrzymywać, jak jej walutę i inną pomoc przekazywać i żaden Kapitan Państwo nie jest mi tu do niczego z jego opłatami potrzebny.
    Wiem, że tak łatwo fuchy nie odda, bo jak się miodek nosi, to można łapki oblizać.
    Niemniej jednak jak wspomniałem, pomysł mi się podoba, bo jest krokiem w stronę otwierania ludziom oczu i uświadamiania, że “skądś” się na te wypłaty środki biorą i to nie jest tak, że mityczne państwo to “skądś” wyczaruje.
    • “.pomysł mi się podoba, bo jest krokiem w stronę otwierania ludziom oczu i uświadamiania, że “skądś” się na te wypłaty środki biorą i to nie jest tak, że mityczne państwo to “skądś” wyczaruje.”
      LOL. Zapytam tak z ciekawości: Komu otwiera oczy taki pomysł? 100 osobom z bogatego + 100 od nadszyszkownika korpoludka? Jak to się ma do 12% “niepełnosprawnych” w PL?

      Nie ma obecnie absolutnie żadnych szans, aby nastąpiła jakakolwiek zmiana systemy emerytalnego w PL. I tak do czas kiedy przyjdzie world pension crisis, po którym będziemy mieć koniec demokracji w PL.
      Czy my tego chcemy czy nie to tak będzie, bo skoro 12% jest zarejestrowanych jak inwalidów to tak się robi politykę
      http://forsal.pl/artykuly/1119240,renta-socjalna-na-poziomie-renty-minimalnej-to-kolejna-propozycja-morawieckiego.html

      ps. te 12% to nie wynik działań matki natury, ale lekarskiej matki korupcji 🙂
  • Czy Amerykanie w USA nie wywołają inflacji w kraju spowodowanym ucieczka kapitału od rynku akcji? Ulica tam siedzi i at może się przyczynić do dalszych spadków.
    • Niby jak ją mieliby ją wywołać i czym? helikopterem? FED od lat próbuje mieć 2% CPI 🙂
      FED nie może pozwolić nad zbyt duza ucieczkę z akcji do bondów, bo im triggery na margin-calls będą strzelać i wywróci system bankowy.
      Delacja assets jest o wiele bardziej groźna i niż kontrakcja kredytu w gospodarce.

      Gdzie siedzi ulica? Podaj jakieś dane ilości ulicy na giełdzie. Ja tego nie widzę.
  • Skomentuj